Nie bulimia, więc co?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nie bulimia, więc co?

przez senekaa 25 sty 2010, 23:45
Witajcie. Przez parę lat chorowałam na bulimię. Udało mi się ja pokonać i wyjść z tego błędnego koła. Nie wymiotuję już z półtora roku. Ale przez ostatnie miesiące bardzo przytyłam. Przy wzroście 160cm waże 72kg. I zaznaczam iż nie jestem w ciąży. Martwo mnie sposób w jaki jem. Nie wiem czy są to napady jedzenia. Nie jestem pewna. Wydaje mi się , że nie. Ale jem bardzo dużo na raz. Ciągle tyję. Ale nie wymiotuję ! Z pewnością nie jest to normalne. Ale co mi jest tym razem? Pomóżcie !!!
senekaa
Offline

Re: Nie bulimia, więc co?

przez wovacuum 25 sty 2010, 23:51
senekaa, hmm moze to chorobliwe obzarstwo??skontaktuj siè ze specjalistà koniecznie..ja np.zajadalam trapiàce mnie problemy i tez swego czasu sporo utylam,tak stopniowo..walczè z tym jednak,chodzè na terapiè,uprawiam sport i waga leci w dol :D Pamiètaj wizyta u psychiatry wskazana.pozdrawiam Ciè cieplo. :D
wovacuum
Offline

Re: Nie bulimia, więc co?

Avatar użytkownika
przez tet 25 sty 2010, 23:55
senekaa no cóż, z tego co opisujesz to kompulsywne objadanie. wcale nie wyleczyłaś się z bulimii, jedynie zmieniłaś formę łagodzenia emocji. ED - eating disorders: to szeroka gama różnych zachowań. sugeruję specjalistę
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie bulimia, więc co?

Avatar użytkownika
przez Majster 26 sty 2010, 07:17
Tak po mojemu, to my nie widzimy ile Ty na talerz kladziesz. Moze nie ma po czym wymiotowac? Moze tam lezy pol bulki albo mala marchewka? Moze chorobliwym obrzarstwem nazywasz jeden jogurt i jablko? Choc z drugiej strony moze tam jest kaczka i bochen chleba.. Ale sygnal jest ze trzeba sie do specjalisty przejsc, poniewaz: wymioty, gdyby byly, sa forma wyrzutow sumienia, poczucia winy, oczyszzcenia, dobrze mowie? A twoje aktualne watpliwosci czy sa od tego daleko? Tego tez nie wiemy, ale mysle ze to ten sam objaw, tyle, ze nieco nizej na skali. Przyznaje, ze ED to ja znam tylko z teorii i obserwacji, ale wg mnie specjalista rozwieje watpliwosci. Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nie bulimia, więc co?

przez Joaśka 26 sty 2010, 11:36
Tet słusznie napisała, bulimia przerodziła się u Ciebie w kompulsywne objadanie się, a to znak, że nie wszystko jest w porządku i powinnaś jak najszybciej udać się do psychologa/psychoterapeuty. Im szybciej, tym lepiej. Trzymaj się!
Joaśka
Offline

Re: Nie bulimia, więc co?

Avatar użytkownika
przez Donkey 26 sty 2010, 14:42
Cześć seneka
Tak jak dziewczyny radzą idz do lekarza- psychiatry badz psychologa!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do