Cześć...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć...

przez negative 24 sty 2010, 13:32
Cześć wszystkim,
Nie mam pojęcia jak zacząć przygodę z tym forum, całym tym zwierzaniem i takimi tam więc chyba zacznę tutaj... tak będzie poprawnie?
Wydaje mi się, że mam nerwice czy tam depresje... Może szrajbne jakąś swoją historię życia w którymś z subforum...

Zawsze jak mi źle i nie dobrze, wpisuje jakieś głupkowate hasło i trafiam tutaj...

P.s Pozdrawiam Admina, kimkolwiek jesteś - nieźle Ci się "zaplecze" rozwinęło :-)
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały...
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sty 2010, 13:26

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez tup_tup 24 sty 2010, 13:43
negative napisał(a):
Zawsze jak mi źle i nie dobrze, wpisuje jakieś głupkowate hasło i trafiam tutaj...



Zazwyczaj szukamy pomocy wtedy, gdy jest nam źle, albo bardzo źle... Nie oczekuj jednak cudów po tym miejscu, każdy z nas jest inny i te same problemy widzimy inaczej, nie wszystkim to pasuje.

Nie zmienia to jednak faktu, iż witamy Cię :)
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: Cześć...

przez negative 24 sty 2010, 13:55
Chwała czemuśtam, że wszyscy jesteśmy inni... Nie oczekuje cudów - coś takiego nie istnieje. Kwestia odpowiednich rad, przemyśleń i działań. Czasem również przydatna jest pomoc drugiej osoby. Ja tak naprawdę nie wiem czego oczekuję, bo ludzi nie lubię. Może nie jestem najmądrzejszy, najładniejszy i pewnie powiecie, że też jestem człowiekiem ale poprostu nie lubię tych wszystkim mord... beznadziejna masa głupoty przelewająca się ulicami w lewo i w prawo. Każdy tak samo ważny z takimi samymi ważnymi sprawami...
Czuje się - i to nie raz - jakby jakiś ktoś zrobił mi na złość i wsadził w taką wątłą skorupę ze skóry i kazał dymać przez 100 lat po tym padole... Tak sobie czasem patrze na swoje ręce i powiem wam, że nie czuje się jakby to była integralna część mnie... W sumie chciałbym żeby było jak z grą... nudzi Cię patrzenie w monitor? wyłączasz gre i idziesz na herbatę czy colę (którą uwielbiam).

------
Sorry, że taki nie składny post walnąłem. W podobny sposób działa moje myślenie...
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały...
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sty 2010, 13:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2010, 14:01
Negative

Pobądź z nami przez jakiś czas, zobacz o czym piszemy , jak sobie radzimy, może włączysz się w dialog lub przedstawisz swoj punkt widzenia w monologu.
Witaj :-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Cześć...

przez negative 24 sty 2010, 14:03
Oj włączę, się włączę... mam jeszcze tydzień wolnego sponsorowany ospą :]
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały...
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sty 2010, 13:26

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2010, 14:09
Negative

Ospa? Biedactwo! Podobno ospa przebyta w innym wieku niż dziecięcym jest ciężka do przebycia. W jakim stopniu to jest prawdą?
Ja mialam ospę w wieku 6 lat, wiec 30 lat temu :-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Cześć...

przez negative 24 sty 2010, 14:14
Nie wiem... łykam jakieś tabletki, smaruje się pudrem w płynie... w sumie nawet nie swędzie... chyba... staram się nad tym panować. Skoro potrafię tłumić w sumie emocje to dlaczego miałbym nie robić tego samego z uczuciem swędzenia? Nie mogę tylko się przytulać, kochać i widzieć z ludźmi żeby ich nie pozarażać... ojej... straszne... :C
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały...
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sty 2010, 13:26

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez tup_tup 24 sty 2010, 14:17
Ledwo pamiętam swoją ospę, wiem tylko, że wtedy cały tydzień oglądałam Myszkę Mickey i mama nie ganiała od tv :D
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: Cześć...

przez negative 24 sty 2010, 14:20
Ja siedzę, przed kompem żeby zając sobie ręce i umysł... to nic, że powinienem siedzieć nad książkami i uczyć się na egzaminy...
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały...
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sty 2010, 13:26

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez Donkey 24 sty 2010, 14:24
Cześć Negative!

Doskonale Cię rozumiem - jak tu się skupić , kiedy tyle złych myśli siedzi w głowie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Cześć...

przez negative 24 sty 2010, 14:30
E tam złych... co mi to da, że nawet się rozłożę z tymi książkami jeżeli i tak nie odczytam się ze swoich notatek, i tak się tego nie nauczę i i tak tego nie zdam w pierwszym terminie? Zastanawiam się o dłuższego czasu żeby olać studia... tylko, że wszyscy mi mówią nie bądź głupi i zdawaj wszystko... no i co mi to da? papierek? a co on mi da? że przez 60 lat nie będe bezdomnym na dworcu? heh... wszystko to jest na dłuższą metę guzik warte...
No a co do nauki... wróci moja dziewczyna do domu to mnie pogoni do nauki... może nawet pomoże? :-)
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały...
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sty 2010, 13:26

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez Donkey 25 sty 2010, 09:48
Jak jest kochana to pomoże :)

Piszesz ze wydaje sie Tobie ze masz nerwice badz depresje... Czyli nie byles u lekarza tak?
Dlaczego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Cześć...

przez negative 25 sty 2010, 12:50
No nie byłem... byłem póki co u lekarza pierwszego kontaktu powiedzieć, że jestem ostatnio (od pooonad roku) nerwowy. Pomacała mnie i powiedziała, że BYĆ może to będzie powiększona tarczyca... tylko, że to raczej nie tłumaczy tego, że nie lubie kontaktować się z ludzmi i czuje ambiwalentne uczucia... w sumie potrzebuje kontatku kogoś a w sumie nie potrzebuje. Jak zaczynam z kimś gadać to zaraz widzę wszystkie jego wady i stwierdzam, że nie jest wart nawet 5 sekund mojego czasu. Nie mam przyjaciół, znajomych. Mam tylko swoją jedyną i rodzinę - swoją i jej. W pracy nic się nie odzywam, słucham tylko muzyki. Ogólnie odizolowałem się od społeczeństwa. Denerwuje się gdy muszę jechać do/z pracy autobusem.
A jeszcze takie pytanie mam co do lekarza specjalisty. Czy prawdą jest, że potrzebuję skierowanie od lekarza prowadzącego?
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały...
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sty 2010, 13:26

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez Donkey 25 sty 2010, 20:24
Nie. Do psychiatry nie potrzebujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do