witajcie! mój pierwszy post

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witajcie! mój pierwszy post

Avatar użytkownika
przez budzo 02 sty 2010, 00:57
Nie jestem pierwszy raz na tym forum, jednak teraz postanowiłem się zapisać i dołączyć. Wcześniej jakoś mnie odstraszało, nie wiem może myślałem, że ja to przecież jutro z tego wyjdę. Poza tym ogólna niechęć do kontaktów międzyludzkich mi w tym przeszkadzała.

Choruję na...właściwie trudno powiedzieć, ale chyba najtrafniejszą diagnozą będzie depresja lękowa. Chociaż sam siebie diagnozuję już od 2 lat (czyli odkąd to trwa) i nie mogę przestać tego robić i miałem już w swoim mniemaniu wszystko poza psychozą. Generalnie zawsze byłem trochę zakompleksiony i nieśmiały, zwłaszcza w stosunku do kobiet. Ogólnie jednak troche lubiłem siebie, miałem przyjaciół, pasje, studia itp. Wszystko zaczęło się kiedy w końcu znalazłem dziewczynę...tego paradoksu do dziś zrozumieć nie mogę. Tzn może i rozumiem, ale pojąć nie mogę. W każdym razie z każdym dniem było coraz gorzej. Lęk nie wiadomo skąd i o co, ciągłe natrętne myśli, jakaś taka wewnętrzna zgroza i przygnębienie. Spadek zainteresowania światem zewnętrznym, uzależnienie od gier komputerowych, trochę alkoholu. No ale poszedłem na terapię, jakoś se z uzależnieniem poradziłem, z resztą niestety nie. Po 1,5 roku terapii z mózgu została mi jedna wielka papka. Zapałałem niechęcią do terapii zwłaszcza psychodynamicznej (tak w ogóle to jestem psychologiem). Po pół roku stwierdziłem, że czas znów coś zrobić, bo chyba znalazłem się na dnie. Byłem jak zombie. Na szczęście cały czas chodziłem do pracy i jakoś udawało mi się to ukrywać, choć miałem wrażenie, że wszyscy to widzą jak na dłoni. Zacząłem leczenie psychiatryczne, najpierw wenlafaksyna, która pomagała mi mało, obecnie wellbutrin, który pomaga mi więcej. Zmieniłem pracę na mniej obciążającą i bardziej przyjazną, obecnie jest ona dla mnie jedną z ważniejszych rzeczy. Także ze względu na kobietę, którą tam poznałem i która obudziła we mnie coś co jak myślałem już dawno umarło...jakieś takie życie. W tym czasie zerwałem ze swoją dziewczyną, która teraz przez to jest w nie lepszym stanie niż ja. Tak jest mi z tego powodu przykro, nie nie żałuję tego. Ogólnie to co mi teraz doskwiera to ciągłe myślenie o tym jak sie z tego własnego bagna wydostać, co powoduje, że ciągle w nim tkwię. Poza cierpię też na znieczulicę i brak uczuć, który jest dla mnie kurewsko bolesny, bo się czuję jakbym nie był człowiekiem. Ale i tak jest lepiej niż było. Chodzę znów na terapię, tym razem poznawczo-behawioralną, z którą wiążę spore nadzieje, obym się tylko nie przeliczył. Mam przyjaciół osoby bliskie, zainteresowania, ale czuję jakby mnie od tego oddzielał jakiś wielki mur. Wszystko jest po coś staram się sobie tłumaczyć, tylko nie wiem dlaczego to tak długo trwa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 sty 2010, 23:07
Lokalizacja
Kraków

Re: witajcie! mój pierwszy post

Avatar użytkownika
przez Majster 02 sty 2010, 09:55
budzo napisał(a):... sam siebie diagnozuję już od 2 lat (czyli odkąd to trwa) i nie mogę przestać tego robić ... (tak w ogóle to jestem psychologiem)

Szewc w dziurawych butach chodzi :P
Przyznaj sie ze po prostu byloby Ci niezrecznie pojsc do kolegi po fachu z prosba o wywiad i diagnoze.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: witajcie! mój pierwszy post

przez ewaryst7 02 sty 2010, 10:46
witaj... Rozumiem doskonale co czujesz.Do bólu Cię , cholerka rozumiem.pozdrawiam ciepło:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: witajcie! mój pierwszy post

Avatar użytkownika
przez budzo 02 sty 2010, 22:06
Majster napisał(a):
budzo napisał(a):... sam siebie diagnozuję już od 2 lat (czyli odkąd to trwa) i nie mogę przestać tego robić ... (tak w ogóle to jestem psychologiem)

Szewc w dziurawych butach chodzi :P


Zdziwiłbyś się ilu jest takich :P

Przyznaj sie ze po prostu byloby Ci niezrecznie pojsc do kolegi po fachu z prosba o wywiad i diagnoze.


Chodzę na terapię. Zresztą jedna diagnoza nic nie da, bo potem i tak przyjdą inne. This is inside me.

[Dodane po edycji:]

ewaryst7 napisał(a):witaj... Rozumiem doskonale co czujesz.Do bólu Cię , cholerka rozumiem.pozdrawiam ciepło:)


a to miłe. również pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 sty 2010, 23:07
Lokalizacja
Kraków

Re: witajcie! mój pierwszy post

przez Pstryk 02 sty 2010, 22:11
budzo, skoro inside you to trzeba aby ktoś to outside z Ciebie:) Witamy:)
Pstryk
Offline

Re: witajcie! mój pierwszy post

przez irbis20 11 paź 2010, 13:54
Budzo a może nie wyleczyłeś jeszcze jednego uzależnienia?? Zastanów się. Ciekawe dlaczego tak reagujesz na kobiety? Pewnie przez jedną taką kobietę jest z Tobą tak a nie inaczej.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
08 paź 2010, 16:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do