Jeśli mogę - dzień dobry.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jeśli mogę - dzień dobry.

przez tup_tup 01 lis 2009, 21:48
Witam, nazywam się Ania. Błądząc po internecie i usilnie szukając pomocy trafilam do Was.
Czuję się jakby nie było dla mnie miejsca na tym świecie, jakbym nikomu nie była potrzebna, czuję, że mam bałagan nie tylko w życiu, ale i w sobie. Kiedyś wiedziałam co chcę z sobą zrobić, ale to było kiedyś. Dziś zaczęłam już trzeci kierunek studiów i dalej nie jestem z tego zadowolona. Mam wrażenie, że z biegiem czasu moje problemy pogłębiają się, czas nie leczy ran, czas je dwoi i troi. Kiedyś byłam silna, ukrywałam siebie i swoje uczucia karmiąc się problemami innych, dziś nawet tego nie potrafię. Czuję się obco w gronie "rodziny", nie wspominając już o znajomych. Na uczelni czuję się jak ufo, jakby na każdym kroku wytykali mnie palcami, a przecież tak bardzo staram się nie rzucać w oczy. Potrafię w jednej chwili rozwalić wszystko co znajduje się wokół mnie. Nie radzę sobie ze sobą, nie radzę sobie z samodzielnym życiem, nie radzę sobie z otoczeniem. Proszę o pomoc, rozmowę... Nie odsyłajcie mnie do psychiatrów, psychoterapeutów, poradni. Byłam tam, tam też nie ma dla mnie miejsca...

Nie mam już sił do walki, nie mam też woli życia, nie mam też odwagi by się z tym życiem pożegnać... Zastanawiam się jednak czasami, jak długo to jeszcze potrwa. Ile można walczyć? Kiedyś człowiek się zmęczy...
tup_tup
Offline

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

Avatar użytkownika
przez iryss 01 lis 2009, 22:31
cześć Aniu
Ktoś mi kiedyś powiedział że człowiem ma na sobie tyle cierpienia ile jest wstanie unieśc ale to nieprawda człowiek moze bardzo wiele znieść tyle ze nieumiemy tej siły szukać a jak szukamy to w złych miejscach ona jest i tego jestem pewna jest ale niestety niemam pijęcia gdzie..trzymaj się
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez Ridllic 01 lis 2009, 23:03
tup_tup, cześć niejednokrotnie wielu z nas staczał się po równi pochyłej w dół , u Ciebie to właśnie się dzieje pomyśl żeby to zatrzymać a pote winduj w górę wiem że dobrze sie pisze ale z doświadczenia wiem ,że się udaje trzymaj się ciepło ;)
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez shadow_no 01 lis 2009, 23:15
tup_tup, tak jak już mówiłem na czacie - psycholog.
Pozdrawiam.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez tup_tup 01 lis 2009, 23:34
shadow_no napisał(a):tup_tup, tak jak już mówiłem na czacie - psycholog.
Pozdrawiam.


gdybyś stał przede mną pewnie nie powstrzymałabym się by nie uderzyć... Ostatnią czynnością jaką widzę w kolejce możliwych do wykonania jest właśnie psycholog... ;(
tup_tup
Offline

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez czarnulek19 01 lis 2009, 23:38
czesc wszystkim mam problem moje cisnienie utrzymuje swie w granicach 135/90 150/100 czuje sie zle mam dusznosci niewiem moze ktos mi jakos pomoc?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 lis 2009, 15:41

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

Avatar użytkownika
przez iryss 01 lis 2009, 23:45
bez agresji
czyli oczekujesz pomocy od ludzi z forum tak? ale wiesz ze hmm chociaz pewna nie jestem ale tu chyba niema psychologów tu są ludzie którzy maja podobne problemy i jezeli psycholog to coś co wykluczasz to moze porozmawiaj z komś Tobie zyczliwym wyzal sie z problemow to moze choć troche pomóc masz przyjaciół? jesli chcesz to ja bardzp chetnie z Tobą porozmawiam...trzymaj się cieplutko i niepoddawaj się
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez Ridllic 01 lis 2009, 23:51
tup_tup, a jakie widzisz napisz o nich ?
Ridllic
Offline

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez tup_tup 02 lis 2009, 00:30
Ridllic napisał(a):tup_tup, a jakie widzisz napisz o nich ?


obawiam się że to nie najlepszy pomysł...
Wierz mi próbowałam, nie raz i nie dwa. Nie byłoby takiego zniechęcenia gdyby nie doświadczenia. Czasem mam wrażenie, że im bardziej sie staram coś zmienić tym jest gorzej i ciekawa jestem na czym to "gorzej" sie zatrzyma...
tup_tup
Offline

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez Ridllic 02 lis 2009, 00:43
no kurcze Ania czasami sie posuwa za daleko to gorzej , musisz sama dojść do sprawy co będzie najlepsze dla Ciebie i co Ci pomoże nikt nie zna Cie tak dobrze jak sama tylko teraz pytanie następne czy Ty chcesz sobie pomóc każda dostepna metodą bo widzę ,że niektóre kategorycznie odrzucasz :?: próbowałaś rozmawiać z kimś bliskim o tych problemach i czy w ogóle masz taką możliwość :?:
Ridllic
Offline

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez tup_tup 02 lis 2009, 02:03
Pewnie gdybym miała z kim porozmawiać to bym porozmawiała i nie szukała pomocy na stronach internetowych, rodzina jest jednym z tych czynników, które staram sie unikać szerokim łukiem bo maja nie mały wpływ na to co się we mnie dzieje. Nie mam rodziców, a jak byli to tez niczego poza alkoholem do mego życia nie wnieśli. Z rodziny zastępczej też uciekłam najszybciej jak się dało, nie mając nawet jeszcze 18 lat.

Może i masz rację, może sama nie wiem co jest dla mnie najlepsze. Wszystko jest w porządku - przynajmniej pozornie - dopóki nie przyjdą te dni. A te dni przychodzą coraz częściej i są coraz bardziej skrajne, niebezpieczne, potraią pojawić się z godziny na godzinę. Trwają coraz dłużej. Pytasz czy chcę sobie pomóc? Co innego tu robię? Odrzucam te metody, które sprawdziłam i które nie pomogły, myśle że nie mam już czasu na czekanie. Coraz częściej bije się z myślą co by nie wsiąść do samochodu i nie przestawić pierwszego lepszego drzewa, nie zostawię tu nikogo, kto mógłby tęsknić, nic mnie nie trzyma. A jednak, to jeszcze nie ten czas. Chyba próbuję udowodnić sama sobie, że jeszcze sobie radzę, kiedy jednak dociera do mnie że jest inaczej, świat przewraca się do góry nogami.
Zniszczyłam nawet wspaniałą przyjaźń jaką miałam, jak? Nie pytaj mnie o to? Nie wiem. Często mówię rzeczy, których nie chcę powiedziec, potem nie mogę sobie wybaczyć ze coś powiedziałam, że zrobiłam, jakby wstepował we mnie ktoś zupełnie inny. Ktoś kogo nie znam, ktoś kogo ponad wszystko nie nawidzę! Nienawidzę poczynając od siebie, kończąc na świecie. .
W prespektywie czasu widzę, że nigdy nie było inaczej. Tyle, że kiedyś byłam silniejsza, postanowiłam żyć dla innych skoro nie potrafię żyć dla siebie. I żyłam, żyłam życiem innych, problemami innych, radościami innych... Ale już nie umiem, nie umiem słuchać tak jak kiedyś słuchałam, nie umiem radzić, rozmawiać, tłumaczyć, to wszystko umarło, tak jak z każdym dniem ja umieram.

Jest jeszcze jedno ale, protestujące za psychologiem i terapia. Nauczułam się żyć pod przykryciem, pod maską. Nie potrafię rozmwiać z ludźmi twarzą w twarz o swoich problemach, chyba że pojawią sie w nieodpowiednim momencie, w momemecie wielkich nieopanowanych emocji. Jestem tak negatywnie nastawiona do ludzi, że przebywając wśród nich jestem kimś zupełnie innym, funkcjonuje jak maszyna i wtedy jest nieżle, az wkońcu zaczynam uciekać...

Czego oczekuję, pewnie tylko rozmowy, aby ktoś pomógł mi poskładać pewne fakty, moje życie jest tak poszarpane, że sama nie wiem od czego powinnam zacząć je układać. Może jak już w głowie złoże to do kupy, wtedy pójdę jakoś to cerować....





'jeśli możesz mi pomóc, nie odmawiaj, nie mów nie...'
tup_tup
Offline

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez Ridllic 02 lis 2009, 02:13
tup_tup, mam taką małą sprawę czy czytałaś kiedyś o osobowość borderline przeanalizuj Siebie i zachowania które się kryją pod tym pojęciem pogadać zawsze możemy jeśli chcesz , masz ochotę pisz smialo na PW
Ridllic
Offline

Re: Jeśli mogę - dzień dobry.

przez tup_tup 02 lis 2009, 02:42
Ridllic napisał(a):tup_tup, mam taką małą sprawę czy czytałaś kiedyś o osobowość borderline przeanalizuj Siebie i zachowania które się kryją pod tym pojęciem (...)


wyrwana z rzeczywistości i wstawiona w inne miejsce, nie wiem co powiedzieć...
tak słyszałam, ale...

[Dodane po edycji:]

dobrze
jest to jakaś teoria, może i tak,
ale...
co dalej,
czy to mnie usprawiedliwia,
czy to usprawiedliwia moja zachowanie w stosunku do ludzi,
zwłaszcza tych bliskich,
moje słowa, czyny, reakcje?

co ja mam z tym teraz zrobić?? :(
tup_tup
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do