nie mam szczescia albo nie potrafie byc szczesliwa.....;(

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nie mam szczescia albo nie potrafie byc szczesliwa.....;(

przez SHANTARAM 13 paź 2009, 22:08
jakos tak mam wielka potrzebe wygadania sie , moze nawet zrozumienia ;;;;;; tylko troszke szkoda ze na forum;( bo niestety nie mam nikogo komu moglabym opowiedziec swoja historie......nawet nikt nie rozumie moich uczuc , nikomu na tym nie zalezy co czuje i jak sie czuje. krociutko streszcze kim jestem i jak wyglada moje zycie;( jestem kobieta i mam 31 lat. urodzilam sie w jednym z polskich miast w rodzinie wielodzietnej nigdy nikt nie mial czasu na okazywanie uczuc i milosci rodzice w pogoni za groszem pracujac na 2 etaty nie mieli na to czasu musialam sie opiekowac domem i mlodszym rodzenstwem nie majac czasu na nauke;( szkola srednia hmm internat zebym miala chwilke dla siebie i edukacje;;;;; wyrwalam sie ;;;;;; tak sie czulam zaczely sie imprezki nieodpowiednie towarzystwo , i uzywki,,,,,w jakiej tylko postaci;;;;; przebrnelam ,skonczylam szkole (liceum ekonomiczne) z niejasnymi wynikami,,,rwalo mnie w swiat,,,,zaraz po szkole wyjechalam do holandii w poszukiwaniu lepszego zycia....chociaz sama niewiem;;;;mysle ze legalna trawka mnie ciagnela;;; :evil: :evil: :evil: tak tam spedzilam prawie 2 lata w sielance. wydawalo mi sie ze moge wszystko, ze jestem wolna;;;; nikt nie mial prawa decydowac o moim zyciu TYLKO JA SAMA! rodzice nie mieli ze mna lekko, bylam uparta i z honorem; bla bla bla,,,,,,dobiegal koniec 1999 roku wysnulam sobie ze spedze nowy rok 2000 w paryzu,,,choc bez jakichkolwiek srodkow finansowych , nie przerazalo mnie to a nawet krecilo, wyjechalam z moim serdecznym przyjacielem;) 3 dni balowania i nowe marzenia o cieplutkiej hiszpani na stopa oczywiscie odrazu kierunek poludnie,,,,,Granada to byl najpiekniejszy okres w moim zyciu wydawalo mi sie ze JESTEM DZIECKIEM SZCZESCIA parodia e ? jak by kto przeczytal naglowek;;;;hehe rok spedzilam w granadzie zamieszkujac jedna z pieknych jaskin na sacramonte z przepieknym widokiem z sypialni na sierra nevada wow! piekniej chyba nie moge sobie wyobrazic;;;))) cdn,

[Dodane po edycji:]

nastepny rok zminal na zwiedzaniu calej natury hiszpanskiej;; na stopa oczywiscie,,,,jeden by powiedzial podrozniczka;;;;inny;; mieszkanka ulicy; ........................i tak mijalo;;;; i nadszedl dzien kiedy znalazlam sie calkiem sama w cudownym romantycznym Cadiz , oczywiscie poznalam kogos kto mial pozniej okazac sie moim mezem i ojcem naszego dziecka;;;;; wszystko poszlo bardzo szybko ;;;ale klamal mnie od samego poczatku ;( mialam wtedy 22 lata a on 31,,,,zauroczyl mnie czyms niesamowicie (okazal sie psychopata spolecznym to juz chyba nie musze duzo mowic) mowil ze bezplodny ; rodzice zgineli w wypadku i ze jest z norwegii blablabla po 6 miesiacach znajomosci okazalo sie ze jestem w ciazy ,cieszylam sie bardzo mimo wszystko ze nie mialam warunkow i przyszlego ojca ktory juz zapoczatkowal swoja agresje i presje psychiczna a szczegolnie przesadna zazdrosc,mimo tego nie poddawalam sie, naiwnie myslalam ze bedzie dobrze i marzylam o pieknej przyszlosci , mezu ,rodzinie i blablabla, okazalo sie po czasie ze jest belgiem i ukrywa sie przed wyrokiem w belgii ,wkrecil mi ze chce dobra dla nas i postanowil zglosic sie na policje zeby odsiedziec wyrok,,,,mial siedziec tylko 2 miesiace tym bajerem sprowadzil mnie do begii bylam juz w 8 miesiacu ciazy kiedy tu zjechalam nie mialam czasu na zastanawianie;(;(;(; mialam zamieszkac u jego siosty ok miesiaca dopoki nie wyjdzie na wolnosc;;;;he okazalo sie ze dostal 5 lat;(;(;(; siosrzyczka znuzona placzem dziecka i dodatkowymi wydatkami kazala mi sie wyniesc;( wyladowalam w domu samotnej matki u siostr gdzie spedzilam prawie rok czasu ,,,miedzyczasie byl szybki slub ,,,,jemu zalezalo bardziej bo ja nie mialam na to za bardzo ochoty ale mialo prawdopodobnie wplynac na ewetualne zwolnienie warunkowe,,,, a o to niby chodzilo aby sobie pomagac nawzajem hehe! no tak wkoncu po roku wyszedl;;; chodzil na imprezki , zdradzal bil i ponizal i blablabla wzywana policja odjezdzala niewzruszona niewyraznym belkotem polki i obszernymi wyjasnieniami rodaka cdn

[Dodane po edycji:]

dzialo sie duzo ale szkoda czasu na opisywanie i wyciaganie starych brudow , bylam z nim bo chcialam byc odpowiedzialna za swoje czyny i decyzje, zreszta wstyd powiedziec rodzinie ze tak sobie wykrecilam;;;trwalam JAKOS praca dom dziecko obowiazki i blabla z nadzieja BEDZIE LEPIEJ!!!!!!!cdn,
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 paź 2009, 21:08

Re: nie mam szczescia albo nie potrafie byc szczesliwa.....;(

Avatar użytkownika
przez iryss 14 paź 2009, 22:28
Cześć
16180172 to mój numer gg jeżeli chcesz porozmawiac to pisz!

Masz w sobie siłeę musisz tylko spróbować ją wydobyć...
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do