Nie wiem co robić! ...On tak cierpi...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez Aga1 30 kwi 2006, 22:39
MAGDUŚ ODAZWIJ SIE , :D
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

jestem...

przez magduś 01 maja 2006, 08:12
Wiem, ze psychiatra to podstawa...jeszcze przede mną jest najważniejsza z Piotrem rozmowa...Ostatnio próbowałam zacząc temat...to sie zdenerwował, że poszukuje mu chorób na internecie... :cry:
Nie wiedziałam, że nawet z podjeciem rozmowy będe miała problem...
pomóżcie... :cry:
Mamy jeszcze kilka dni weekendu...moze uda mi sie na spokojnie porozmawiac...boję sie że znow zareaguje złością...nie chce mu wciskać choroby...bo to moze być to lub nie, chce go namówić tylko na wizyte...albo chociaż sama z nim na spokojnie porozmawiać...ostatnio zauważyłam, ze jak sie zmartwi...czy zesmuci(zdenerwuje) to ma omdlenia-serce bije mu troszke szybciej, normalny ma oddech, lecz kręci mu sie w głowie i momentalnie jest totalnie osłabiony...
Nie wiem czy podołam...tak bym chciała mu pomóc...by sie juz nie bał i nie martwiał...
Staram sie by nasze spotkania opierały sie na wspólnej radości, uśmiechu, miłym spędzaniu czasu-wiem, ze to Mu jest potrzebne...to w jakiś sposób doda mu sił do walki...sensu tej walki...
Boje sie...że choroba moze zniszyć nasz zwiazek...ale narazie NIE DAM SIE-NIE DAMY SIE! Za bardzo mi na Nim zalezy...
p.s. przepraszam, ze nie jestem obecna na forum-w domu nie mam neta :cry:
pozdrawiam
Szczęście to nie tylko to co nam los daje, ale i to czego nie zabiera!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 kwi 2006, 10:59
Lokalizacja
kraków

przez Aga1 01 maja 2006, 11:21
Cześć Magduś , nie wiem czy ci dobrze radze ale może pokaż mu tą strone w internecie, niech zobaczy że nie jest sam , że tyle ludzi się z tym zmaga, coś przecież trzeba zrobić aby mu pomoc.Być może nie od razu , ale za jakiś czas sam zrozumie, bo nie można na siłe kogoś uszczęśliwić. Moj brat był oporny na lekarzy, nie trfiał na tych co trzeba.Gdy zaczął się leczyć okazało się że za póżno - to był nowotwór,. Przepraszam że pisze tak drastycznie ale czasem jest tak, że chcemy komuś bardzo pomóc , a on to odrzuca, bo na to też musisz być przygotowana.Myśle że na razie trzeba go oswoić z myślą że nie jest sam że jest wielu takich jak onZyczę powodzenia.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do