Mnie też dopadła Wielka N...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Mnie też dopadła Wielka N...

Avatar użytkownika
przez pandora 05 sie 2009, 13:38
Witam Was Kochani!
Nie będę oryginalna. Męczę się z nerwicą od dwóch lat. Mam napady lęku, częste negłe spazmy nieuzasadnionego płaczu (ot, herbaty w dzbanku brakło, sznurówka się urwała czy inne pierdoły), ataki- na pewno wielu z Was wie, jakie to gówno, człowiek myśli że się udusi, telepawka, kłucie w sercu, "elektrowsztrząsy", ciemność przed oczami, qśwa jak epileptyk jakiś, no i oczywiście inne jajca się dzieją. Zaczęło się w klasie maturalnej, ciągnęłam dwie szkoły naraz (+ państwowa szkoła muzyczna), brak snu, obiady o godz. 22 (zaraz po powrocie ze szkoły muzycznej- dojeżdżałam do innego miasta), ale najgorsze ze wszystkiego były zajęcia z moją profesorką śpiewu. Toksyczna osoba, uwielbiała się pastwić nade mną i pokazywać mi, jaka jestem słaba, och aż qrwiki w oczach miała kiedy kolejny raz udało jej się mnie złamać, przybić i podeptać. Ja jednak nie zrezygnowałam, nie poddałam się, przez ostatnie dwa lata leciałam na prochach (rexetin) i wyszłam z tego piekła z dyplomem muzyka. Zaczęło się kolejne piekło. Zgotowała mi je matka mojego ukochanego. Kiedyś będąc w jego domu dostałam atak. I tak się zaczęło. Matka, jak większość tego ciemnego społeczeństwa, nie rozumie że nerwica to choroba jak każda inna. Ma mnie za wariatkę. Wmawia całej rodzinie, że mam "schizofrenię histeryczną"(skąd ona to wytrzasnęła?!), nie żadną nerwicę, i że moje miejsce jest w domu wariatów, bo jestem nieobliczalna i na pewno na kogoś rzucę się z nożem. Zakazała synowi kontaktów i spotkań ze mną ("psychopatką") pod groźbą obcięcia kasy, które mu daje na studia. Spotykamy się więc za jej plecami. Tyle o moich problemach życiowych. Jak widać w tym ciemnogrodzie wiedza społeczeństwa o nerwicy jest żadna, a temat ten pozostaje tabu. Żal, żal, żal. =/
Wrócę do mojej walki z Wielką N. Dwa tygodnie temu odstawiłam tabletki (tak czuję się makabrycznie, nie mogę jeść, ciągle mam "elektrowstrząsy", spazmy, kompletny brak ochoty na cokolwiek itd, ale nie chcę już brać prochów i nie będę, one przecież i tak nie leczą, jedynie łagodzą objawy...). Zdecydowalam się na psychoterapię, ale niestety na to muszę poczekać. Na początku września będę miała konsultacje z psychiatrą w Krakowie i on ma mnie skierować do jakiegoś terapeuty. Tu mam do Was ogromną prośbę. Być może ktoś z Was orientuje się, który psychoterapeuta w Krakowie jest godny polecenia? Wiecie, nie chcę marnować czasu i pieniędzy na kogoś, kto nie pomoże. Mam już dość N i chcę ją zwalczyć raz na zawsze!

p.s. dziś udało mi się wstać z łóżka i zrobić mały spacer po okolicy! Nie wiecie jaka jestem z siebie zadowolona! Małymi kroczkami jakoś poradzę sobie z tym okropnym stanem;)
Co nas nie zabije to nas wzmocni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 sie 2009, 12:24
Lokalizacja
kraków

Re: Mnie też dopadła Wielka N...

przez ewaryst7 05 sie 2009, 14:51
Witaj.Zgadzam się z Tobą całym sercem ,że żyjemy w ciemnogrodzie.To bolesne.Nie dziwię się też , że tak się męczysz.Mam to samo.Psychoterapeuty Ci nie polecę , bo mieszkam daleko od Krakowa.Trzymaj się kochana.Zyj , na ile się da.:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Mnie też dopadła Wielka N...

Avatar użytkownika
przez pepik 05 sie 2009, 15:20
Witaj, pandora.3mam kciuki za Twoje powodzenie! Wiele już w walce osiągnęłaś. Dasz radę dalej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mnie też dopadła Wielka N...

Avatar użytkownika
przez namiestnik 05 sie 2009, 16:07
Współczuję, że nie masz wsparcia w być może przyszłej bliskiej rodzinie.

Bardzo dobrze, że pracujesz nad sobą. Oby tak dalej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mnie też dopadła Wielka N...

przez ania92 07 sie 2009, 14:46
Witaj Pandoro,
jestem nowa na tym forum, ale również znam ten problem. Bardzo dobrze, że masz juz umówioną konsultacje w Krakowie, duże miasto, wiele możliwości.
Leczę się od roku, również z powodu depresji, i paru fobii, wiekszośc czasu byłam na Rexetinie, z czasem większośc objawów zniknęła, ale poprawa mojego stanu to tylko kwestia farmakoterapii. Byłam na 13 sesjach terapii, dowiedziałam się jakie mam problemy, ale to wszystko.
Podczas ostatniej wizyty u mojej psychiatry dowiedziałam się, że z powodu mojego wieku nie ma dla mnie opcji leczenia. Strasznie mnie to frustruje. Mówiła o terapii psychodynamicznej, trwa 3 miesiące, przy oddziale nerwic. Sami młodzi ludzie, różne formy terapi grupowej. Ja muszę sobie jakos radzić, ale może Tobie to pomoże.
To wspaniale, że wybrałaś się na spacer, dasz rade:)
Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 sie 2009, 01:01
Lokalizacja
Opole

Re: Mnie też dopadła Wielka N...

przez shadow_no 09 sie 2009, 14:47
Witam na forum.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do