nowa, szukajaca pomocy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez verdemia 27 lip 2009, 21:21
martita twoje posty powinny byc przykladem dla innych:)jestem pod wrazeniem odwagi:)
verdemia
Offline

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez martita1306 28 lip 2009, 20:36
Dzisiaj byłam u psychiatry,miła kobietka pogadała ze mną,przepisała dużo leków co trochę mnie przeraziło ale podobno tak musi być.Stwierdziła nerwicę lękową połączoną z strachem przed wyjściem z domu.Nie wiem za bardzo jak doszłam na ta wizytę,co prawda nie szłam sama ale zataczałam się że pewnie ludzie myśleli że jestem pijana ale jakoś dałam radę.Po rozmowie z nią wyszłam naładowana pozytywną energią,zobaczymy na jak długo.Staram się wierzyć każdego dnia że jeszcze będę żyła normalnie,że przynajmniej zaleczę tą wstrętną chorobę i będę się cieszyć życiem jak każda młoda osoba.Trzymam kciuki za siebie,za Was,za nas Wszystkich.Dobranoc dobre duszki.Do juterka.Trzymajcie się ciepło. :smile:
Życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 cze 2009, 12:27
Lokalizacja
Warszawa

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez Jadis 30 lip 2009, 13:43
ja też mam lęk napadowy z agorafobią, ale nauczyłam się radzić sobie na znanym mi terenie. na nieznanym bywa czasem gorzej.
też czasem zadaję sobie pytanie: dlaczego mnie to spotkało? prawda jest taka, że wiele osób boryka się z problemami, o których często nie mówi. jednym z moich sposobów na opanowywanie ataków paniki było mówienie sobie, że być może ktoś, kto jest w moim otoczeniu - w pociągu, sklepie, itp. czuje się gorzej niż ja. to trochę pomagało ;)
trzymam kciuki za pomyślny przebieg terapii i pozdrawiam!
Jadis
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez martita1306 30 lip 2009, 18:31
Ja staram się zawsze sobie powtarzać że inni mają jeszcze gorzej ale nie zawsze pomaga.dzisiaj byłam na trochę dłuższym spacerku i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa,byłam sama.Jak przeszłam kawałeczek to czułam że serce zaczyna bić szybciej,nogi mam jak z waty ale powtarzałam sobie Marta nic Ci nie będzie,dasz radę,zawsze możesz usiąść na ławce i odpocząć i UDAŁO SIĘ wróciłam do domku cała i na dodatek naładowana pozytywną energią.Codziennie będę wyznaczać sobie dłuższe trasy ale też nic na siłę.Pozdrawiam Was Wszystkich.
Życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 cze 2009, 12:27
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do