nowa, szukajaca pomocy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez verdemia 24 lip 2009, 20:53
a ja tylko pisze jak odbieram taki post. Chyba moge prawda?? uwierz ze dowalanie tobie, komus kogo zupelnie nei znam nie bylo moim celem bo niby po co?
verdemia
Offline

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez wciacia 25 lip 2009, 17:01
SZKODA SŁÓW DLA CIEBIE NA TYM FORUM-STAHUPL!!!
wciacia
Offline

szukajaca pomocy

przez martita1306 25 lip 2009, 18:39
tak bardzo chciałabym z kimś pogadać o tym co przeżywam.Z każdym dniem czuję się coraz gorzej,na czwartek umówiłam się na wizytę do psychiatry mam nadzieję że dostanę tabletki które pozwolą mi normalnie żyć.Tak bardzo chciałabym być szczęśliwa,dobrze się czuć,nie bać się wychodzić na ulicę ale nie potrafię. :(
Życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 cze 2009, 12:27
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez ewaryst7 25 lip 2009, 18:44
Witaj.Dlatego musiszsię leczyć.Zobaczysz , ze wszystko będzie dobrze.Tak myśl. Nie inaczej.To choroba uleczalna.:)Pozdrawiam cię.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez malenka_kropelka 25 lip 2009, 18:55
otoz to martita1306 , super ze cos z tym robisz, trzymamy mocno kciuki,
POWODZENIA ! :)
Posty
12
Dołączył(a)
02 lip 2009, 19:15

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez martita1306 25 lip 2009, 19:02
Cieszę się że ktoś mnie rozumie.dzisiaj złapał mnie taki atak że myślałam że się uduszę.Nikt nie rozumie tego jak można bać się wyjść z domu ale ja tylko dobrze czuję się w pomieszczeniach a tak bardzo chciałabym iść na miasto-to moje marzenie.

[Dodane po edycji:]

zadaje sobie pytanie czym zawiniłam że mnie to spotkało?Dlaczego nie mogę żyć normalnie?Wiem że dużo ludzi ma gorzej niż ja dlatego staram się codzień podnieść z łóżka i walczyć o swoje życie,szczęście.
Życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 cze 2009, 12:27
Lokalizacja
Warszawa

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez verdemia 25 lip 2009, 19:33
dobre podejscie martita!! trzeba walczyc mimo przeciwnosci losu!
powodzenia!
verdemia
Offline

nowa, szukajaca pomocy

przez martita1306 25 lip 2009, 20:19
Pokładam wielkie nadzieje w psychiatrze do którego się wybieram,mam nadzieję że się nie przeliczę bo jak dzwoniłam sie zarejestrować to pani w rejestracji stwierdziła że powinnam wybrać się do psychologa bo do psychiatry jestem za młoda,ale ja mam 23 lata więc chyba mam prawo iść do lekarza tak jej powiedziałam.U psychologa już byłam miała Pani pecha ale on nie przepisze mi leków na lęki tylko leczy rozmową.

[Dodane po edycji:]

Pani psycholog stwierdziła że moje lęki pochodzą z mojego dzieciństwa,wierzę że tak mogło być bo nie było kolorowo szczególnie do 11-roku życia,to często było przetrwanie,strach,lęk.I teraz gdy życie mi się układa powróciły jak złe demony.Pierwszy raz ataki nastąpiły 5 lat temu,leczyłam się przeszło,wtedy jeszcze nie wiedziałam że ta choroba znowu podstępnie da o sobie znać i teraz znów dała z coraz większym nasileniem.

[Dodane po edycji:]

Jest mi lżej gdy widzę ile dookoła osób zmaga się z tym problemem i że nie jestem osamotniona w walce o własne życie.Nazywam to walką bo codziennie walczę o siebie i cały czas marzę o dniu w którym nie będę miała żadnych lęków.
Życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 cze 2009, 12:27
Lokalizacja
Warszawa

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez verdemia 25 lip 2009, 22:28
wszyscy tu walczymy, zmagamy sie z kolejnymi dniami, ale uwierz ze twoje zycie bedzie lepsze.
Tylko...nie oczekuj cudu. Jakp ojdziesz do psychiatry to powiedz mu dokladnie o co chodzi, moze da ci proszki a moze nie, nie znam sprawy wiec nie powiem, ale proszki tez niekoniecznie musza zdzialac cud. W sprawach psychiki to tylko wspomaganie. Najwazniejsze jest nasze dzialanie, ale widzac twoje pozytywne podejscie wiem, ze uda ci sie pokonac twoje demony.
verdemia
Offline

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez zdunia72 25 lip 2009, 22:52
Witajcie! mam taka nietypowa prosbe, mam napady paniki:(za pare godzin lece samolotem ok 11h dzisiejszy dzien to panikowy koszmar!!!! serce wyskakuje mi z klatki ,dretwieje reka , czuje sie pobudzona , dusze sie, mam klopoty z oddychaniem , blagam jesli macie jakies sprawdzone sposoby prosze o rade i pomoc dziekuje z calego serca :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 paź 2008, 23:00

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez malenka_kropelka 26 lip 2009, 14:49
Może mp3 na uszy i zamkniete oczy ? :)
Posty
12
Dołączył(a)
02 lip 2009, 19:15

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez verdemia 26 lip 2009, 15:50
chyba nie ma rady na jet lag... ale slyszalam ze mozna nic nie jesc przed lotem a potem przez caly lot, a po wyladowaniu zjesc taki posilek jak akurat wypada, no i zegarek przestawic wczesniej. Duzo gum do zucia na zatkane uszy. A w ogole takie dlugie loty sa fajne. przynjamniej sie toba porzadnie opiekuja, mozna obejrzec film, poczytac gazete, pospac.
verdemia
Offline

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez martita1306 27 lip 2009, 16:01
Mam nadzieję ze bedzie ok.Dzisiaj rano wstałam w fatalnym humorze,byłam cały czas poddenerwowana i czułam że będę miała atak.Nawet się położyłam i zaczęłam grać na telefonie mając nadzieję że przejdzie,a pózniej pomyślałam sobie kurde Marta wyjdz na balkon zobacz jak słońce ładnie świeci jak pięknie jest i może nie uwierzycie ale odpukać jak na razie czuje sie ok i nawet humor powrócił.Psychika ludzka jest nieobliczalna.Jutro ide do psychiatry napisze Wam co mi powiedzieli i czy coś przepisali.Pozdrawiam Was Wszystkich.

[Dodane po edycji:]

Muszę się Wam pochwalić że wyszłam sama z domu i poszłam na spacer,co prawda niedaleko ale zawsze to coś i nie miałam ataku paniki.Byłam taka szczęśliwa i marzyłam o tym żeby tak było zawsze.Dla niewtajemniczonych mam takie coś że w domu potrafię się czuć dobrze a za każdym razem jak wychodziłam z domu mam atak paniki,nie wiem czemu.Doszło do takiej sytuacji że nie oddalam się za bardzo od domu bo się boję,chcę oswoić ten lęk dlatego dzisiaj wyszłam i postanowiłam że codziennie kawałek dalej pójdę.Wierzę że się uda.
Życie to raj, do którego klucze są w naszych rękach.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 cze 2009, 12:27
Lokalizacja
Warszawa

Re: nowa, szukajaca pomocy

przez jolcia61 27 lip 2009, 20:43
martita brawo.doklanie tak rob-codziennie dalej, tak sie oswaja lek.Nie zrazaj sie jesli ci nie wyjdzie,bo nerwica tak dziala.Cwicz pomimo trudnosci.Ja mam ten sam problem,wiec dobrze rozumiem.Ciesze sie razem z toba,wiem jaki to wyczyn.Jestem z ciebie dumna silaczko!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 lip 2009, 20:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do