Witam i proszę o poradę

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez leahh 18 cze 2009, 22:21
Witajcie, jestem tu zupełnie nowa, postanowiłam do Was napisać, gdyż mam problem. Mam 17 lat, właśnie kończę 1 klasę liceum, mam chłopaka od 9 miesięcy, układa nam się świetnie. Wydawać by się mogło, że powinnam być cholernie szczęśliwa, no bo dlaczego miałabym nie być? Jednak od pewnego czasu jestem przygnębiona, nic mi się nie chce.
Mam wszystkiego dość, na wszystko reaguje płaczem, wydaje mi się, ze mój chłopak mnie nie kocha, że nie pasuję do niego, że jestem ciężarem. W domu niby wszystko ok, ale moja sytuacja od dawna jest bardzo dziwna, rodzice nie raz się rozstawali, moja mama bardzo cierpiała, teraz niby ojciec wrócil, mam 8 miesięczną kochaną siostrę. Wydawałoby się, że powinnam się cieszyć, że cała rodzina w komplecie, lecz wcale tak nie jest. Czuję, że to wszystko gra, że nikt nie jest szczery, nienawidzę mojego ojca za to co zrobił. Czasem jest ok, ale czasem chciałabym go zabić. Wszystko było w porządku, byłam dosyć wesołą dziewczyną, cudownie spędzalam czas ze swoim ukochanym, cieszylam sie na jego widok. Teraz nic mnie nie cieszy, na kazde slowo reaguje placzem, dzisiaj z powodu glupoty plakalam 3 razy, czasem wydaję mi się, ze już nie mam po co żyć, ze wszystkie moje plany i tak się nie udadzą, nie zaloze cudownej rodziny ani nic. Mam w moim chlopaku wielkie oparcie chce mi pomóc, ale ja sama nie wiem co mi jest. Do tego jestem strasznie slaba, nie mogę spać, chudnę, cierpię na okrropne migreny ktore trwaja czasem 2 dni i wtedy wymiotuje.
Nie chcę mieszac w to rodzicow, nie wiem co zrobic, pije melise, ale to i tak nie pomaga, albo jestem przygnebiona, allbo wsciekla. Czasem zdazaja mi sie euforyczne napady dobrego nastroju, wtedy wierze ze bedzie ok. nie wiem czy w tym wieku mogę isc sama do psychologa na NFZ? nie wiem co juz robic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 cze 2009, 22:12
Lokalizacja
gród Kraka

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez Lena88 18 cze 2009, 22:49
leahh, jeśli czujesz, że coś jest nie tak, jak powinno spróbuj umówić się na spotkanie z psychologiem. Nie wiem, skąd jesteś, ale jeśli w miejscu zamieszkania jest tez przychodnia zdrowia psychicznego to warto się tam zgłosić. Piszesz, że jesteś przygnębiona i nic Ci się nie chce, płaczesz - może to skutek stresów, jakie ostatnio przeżywałaś, a może to początek depresji. Moim zdaniem już sam fakt takich relacji z ojcem jest godny rozmowy z psychologiem. Migreny i wymioty to często nasze nerwicowe objawy. Zdrowia życzę :smile:
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez leahh 18 cze 2009, 23:00
Jestem z Warszawy, stresow wlasnie ostatnio zadnych nie miałam, zupelnie, czulam sie cudownie, a ostatnio jakby cos we mnie peklo. Nie wiem czy mogę wybrac sie sama do psychologa jesli jestem niepelnoletnia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 cze 2009, 22:12
Lokalizacja
gród Kraka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez Lena88 18 cze 2009, 23:40
leahh - a w szkole nie macie pedagoga? Może by się wybrać najpierw do niego? Ja gdzieś w 2 klasie liceum jakiś czas chodziłam do psychologa w niepublicznym ośrodku i nie było problemu z dostaniem się tam.
Ale już jak byłam na studiach to musiałam najpierw dostać skierowanie od lekarza rodzinnego do psychologa. W przychodni ze sobą współpracował psycholog z psychiatrą także też nie było problemu.

[quote="leahh"]. Czuję, że to wszystko gra, że nikt nie jest szczery, nienawidzę mojego ojca za to co zrobił. Czasem jest ok, ale czasem chciałabym go zabić. /quote] akurat to zdanie martwi mnie najbardziej :( :(
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 cze 2009, 07:17
Do psychologa nie potrzeba skierowania, tak samo jak i do psychiatry. Leahh udaj sie najpierw do pedagoiga szkolnego byc moze przechodzisz trudny okres, z tego co piszesz tak wynika i to on zadecyduje czy poslac Cie gdzies dalej psycholog/ psychiatra czy dasz z tym rade sama.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez leahh 19 cze 2009, 18:14
Dziekuję Wam za rady, jednak do pedagoga się na pewno nie uda, gdyż były juz sytuacje ze opowiadala o tym, o czym rozmawia z uczniami, a ja nie chcę, żeby to nabrało rozgłosu.

[Dodane po edycji:]

Dziekuję Wam za rady, jednak do pedagoga się na pewno nie uda, gdyż były juz sytuacje ze opowiadala o tym, o czym rozmawia z uczniami, a ja nie chcę, żeby to nabrało rozgłosu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 cze 2009, 22:12
Lokalizacja
gród Kraka

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez Matilde 19 cze 2009, 18:42
No to spróbuj do psychologa, jeśli w Twojej przychodni jest psycholog to spróbuj się umówić, może nie będzie trzeba rodziców do tego. Jeśli nie to znajdź przychodnię zdrowia psychicznego i się zarejestruj. Rozumiem że nie chcesz iść z rodzicami, a najlepiej, żeby nie wiedzieli?
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez leahh 20 cze 2009, 19:26
Matilde,

dokładnie, nie chcę iść z rodzicami ani żeby na razie o tym wiedzieli, poczekam jeszcze trochę i będę musiała czegoś poszukać, ale fakt faktem, że czasem jest naprawdę ok, czuję się dobrze, mój chłopak bardzo się o mnie troszczy, a później jakaś głupotka doprowadza mnie do takiego płaczu i histerii, że opanować się nie mogę, do tego później dochodzi ból głowy i tak straszne przemęczenie, jakbym nie wiadomo co robiła, a mam już wakacje i nie robię nic. Czasem przejadę się gdzieś autobusem (5 przystanków) i jestem tak padnięta, że ogarnia mnie strach, że nie wytrzymam i chcę jak najszybciej wrócić i się położyć, bo boję się, że zasnę. Do tego mam straszny lęk przed bólem głowy, najchętniej wzięłabym proszek każdego dnia rano, żeby się przed tym uchronić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 cze 2009, 22:12
Lokalizacja
gród Kraka

Re: Witam i proszę o poradę

Avatar użytkownika
przez Matilde 21 cze 2009, 00:14
No nic, zorientuj się w okolicy gdzie przyjmuje psycholog na nfz i spróbuj się umówić. Może nie będą wymagać skierowania ani rodziców. Powodzenia, pozdrówki
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do