Witam :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam :)

Avatar użytkownika
przez Arcio 07 mar 2009, 22:33
Witam serdecznie. Mam na imię Arek, liczę sobie 21 lat, mieszkam w Tychach:)

Moja przygoda z nerwicą zaczęła się w listopadzie 2008. Objawy typowe..codziennie umierałem:D ,omdlenia,zawały,duszenia,pękanie głowy,kończyny z waty itd itd:)
Pragnę jako pierwsze zaznaczyć że znienawidziłem służbę zdrowia, w szpitalu wojewódzkim na izbie przyjęć ledwo oddychając czekalem 2 godziny na przyjęcie, gdy każde otwarcie drzwi ukazywało mi rozbawione pielegniarki smakujące słodycze. Stanowczo nie zasługują na podwyżki o które ciągle walczą. mógłbym o tym pisać w nieskończoność
:)
Skutek: Przez 2 miesiące nałykalem się ignorancji i coraz to wymyslniejszej chemii na receptę.
Jako że objawy zamiast ustawać- nasilały sie, stracilem wiarę w medycynę i miesiąc przeleżalem w domu jak warzywko.

Po warzywku, nadszedł czas na leczenie prywatne, u wspaniałego byłego ordynatora neurologii szpitala wojewódzkiego:) Podejrzewałem u siebie nerwicę, jednak pan doktor stwierdził że mam napięcie mięsni potylicznych i to wszystko z tego powodu, nerwicy nie ma :)))). Znowu prochy na recepte i jazda od nowa:)
Zero efektow po 3 tygodniach zmusiło mnie do podziękowania panu ordynatorowi:)

Jako że dookoła slyszałem wiele dobrych słów na temat niekonwencjonalnego leczenia pani doktor Sun Jing Ming, postanowiłem skorzystać z jej pomocy.
Otóż codziennie przez dwa tygodnie po pól godzinki wygrzewałem się z igiełkami w główce i pleckach (akupunktura dla jasności:) ) Do tego smarowałem się specyficzną maścią a teraz po dziesięciu zabiegach zażywam specyficzne "kulki na nerwicę" :)
Dzisiaj wiem że sama istota choroby nie pozwala na zwalczenie jej samą akupunturą.
Kluczem były kojące zabiegi (podczas nich wszytskie objawy znikają), nastrój i spokój który tam otrzymałem, no i przede wszytskim zaangazowanie pani doktor.
Patrząc teraz w 2 tygodnie wstecz widzę, jak wiele się zmieniło. Dalej męczą mnie napady dusznośći, jednak potrafię ję już po kilku minutach opanować. Nie boję się ich.

Powoluutku pomalutku wracam do życia, mam nadzieję że znajdę na tym forum fajne porady jak szybciej zwalczyć dolegliwości, i tym wieksza mam nadzieję że będe mógł komuś udzielic porady:)

To forum to czyste złoto ,zwlaszcza teraz kiedy słuzba zdrowia jest tylko zjadaczem podatku. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tonął już nie jeden raz i rekinom patrzył w twarz ale strachu w nim nie zauważył nikt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
07 mar 2009, 21:35
Lokalizacja
Tychy

Re: Witam :)

Avatar użytkownika
przez LucidMan 07 mar 2009, 23:56
Witaj na forum

To mówisz, że igiełki Ci pomagają? Jak Ci się uda z tego całkiem wyjść, opisz metodę leczenia w dziale kroki do wolności ;)

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do