Narkomania...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Narkomania...

przez młoda0513 07 mar 2009, 00:19
Mam problem.. Moja przyjaciółka bierze dopalacze.. :( (Psychedelic Pills)
nie wiem jak jej pomóc.. Na prawdę mi na niej zależy.. Nie chcę zakończyc naszej przyjaźni.. Jestem dosyc młoda i w dodatku nie orientuje sie w tych wszystkich używkach.. Proszę o pomoc.. Błagam.. pomóżcie..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 mar 2009, 23:56

Re: Narkomania...

przez młoda0513 07 mar 2009, 00:35
A jeśli namówiłabym ją na ten krok?? Gdyby się zgodziła na pomoc ?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 mar 2009, 23:56

Re: Narkomania...

Avatar użytkownika
przez Alienated 07 mar 2009, 11:35
młoda0513 napisał(a):Mam problem.. Moja przyjaciółka bierze dopalacze.. :( (Psychedelic Pills)
nie wiem jak jej pomóc.. Na prawdę mi na niej zależy.. Nie chcę zakończyc naszej przyjaźni.. Jestem dosyc młoda i w dodatku nie orientuje sie w tych wszystkich używkach.. Proszę o pomoc.. Błagam.. pomóżcie..

Przede wszystkim eksperymentowanie z różnego rodzaju używkami nie musi od razu oznaczać narkomanii w pełnym tego słowa znaczeniu... Wiele osób przechodzi po prostu taki etap w swoim życiu i później z tego wyrasta. Ponieważ nie jestem na bieżąco z tymi nowymi wynalazkami, nie bardzo nawet wiem na czym ich działanie polega, ale wierz mi, ludzie nie takich rzeczy próbowali i wychodzili na prostą. Oczywiście należy mieć świadomość, że czasy się zmieniają i wszystko wskazuje na to, że podobne środki na stałe zadomowią się w naszej kulturze. Będą więc przez niektórych regularnie stosowane i dopóki ktoś potrafi zachować zdrowy rozsądek jest w stanie prowadzić równolegle całkiem normalne, przynajmniej z pozoru, życie... Pytasz na ile jesteś tutaj zdolna pomóc... Wiele zależy od tego z jakiego powodu osoba, o której wspominasz stosuje te wszystkie dopalacze. Zakładam, że jest to najprawdopodobniej wpływ środowiska i w tym wypadku koleżanka, której problem dotyczy musi sama zadecydować czy więcej dla niej znaczy znajomość z tobą, czy właśnie kontakty ze wspomnianym środowiskiem. Z góry jednak uprzedzam, że jesteś w tej konfrontacji na przegranej pozycji. Niestety dla ciebie ten świat jest skonstruowany w taki, a nie iny sposób... Cokolwiek by to nie oznaczało :D.
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Narkomania...

przez LSDisland 07 mar 2009, 12:29
Polina napisał(a):Oszczędź sobie-nie pomożesz. Najwyżej sama zaczniesz ćpać.

Ćpunowi nikt nie pomoże, dopóki on sam nie zechce pomocy. Koniec.



Narazie nie jest ćpunką, ale jak jej się dopalacze znudzą, albo przestaną działać (bo wiadomo każdy organizm się przyzwyczaja do substancji i żeby zwiększyć jej efektywność należy brać coraz większe dawki) to sięgnie dalej, po prawdziwe drugsy :) później dopiero zacznie się problem.
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Narkomania...

przez młoda0513 08 mar 2009, 12:53
Spobowac udzielic pomocy nigdy nie zaszkodzi.. Więc nie zrezygnuję.. Z tego co wiem.. Moja kumpela oddała to świństwo swojemu chłopakowi.. a z tego co mi mówiła.. To miewa teraz bóle głowy itp.. Typowe objawy "odstawienia".. Więc mam nadzieję że z tego wyjdzie..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 mar 2009, 23:56

Re: Narkomania...

przez LSDisland 08 mar 2009, 13:02
młoda0513 napisał(a):Spobowac udzielic pomocy nigdy nie zaszkodzi.. Więc nie zrezygnuję.. Z tego co wiem.. Moja kumpela oddała to świństwo swojemu chłopakowi.. a z tego co mi mówiła.. To miewa teraz bóle głowy itp.. Typowe objawy "odstawienia".. Więc mam nadzieję że z tego wyjdzie..



Moim zdaniem trochę przesadzasz...
Nie sądzę, żeby Twoja koleżanka brała tego takie ilości i tak często, żeby miała się uzależnić.
Benzylopiperazyna nie jest aż tak silnym środkiem, żeby powodowała uzależnienie po paru razach...
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Narkomania...

przez młoda0513 08 mar 2009, 13:11
Może i przesadzam... -NADWRAŻLIWOŚC.. ale z tego co wiem.. brała to regularnie od ponad 3,5 miesiąca..

[*EDIT*]

Wzięłam w dłoń strzykawkę
Wbiłam ją w żyłę
i wpuściłam krople ambrozji
Czuję jak gorąca substancja rozchodzi się po całym ciele
Odlatuję w nieświadomść
Ktoś puka do drzwi,to tylko Asterix
niech wejdzie.
Czy ja już umarłam?
Nie,ja nigdy nie umrę
Przecież jestem Bogiem!

Ogarnia mnie niebywała jasność
Budzę się.
Spoglądam w sufit
Słońce zagląda przez okno.
Patrzę w lustro
Widzę wrak człowieka.
Przekrwione oczy
Blada twarz.
Nie mogę na to patrzeć.
Zwracam treść żołądka do umywalki.
Już mi lepiej
Idę po kolejna dawkę.

.. Wydaje mi się że z kimś kto pisze takie wiersze jest coś nie tak.. Gołym okiem widac że ta osoba czerpie satysfakcje z tego co robi.. (jak większosc.. )... I gołym okiem widac że są to jej realne odczucia..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 mar 2009, 23:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do