witam wszystkich...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: witam wszystkich...

przez betty_boo 12 gru 2008, 20:11
kiedys lepiej mi sie pracowało i mieałam wiecej serca dla uczniów. pare razy sie sparzyłam, trafiajac na zwykłych chamów (były to naprawde nieliczne jednostki, ale potrafiły sprytnie manipulowac całą grupa).


teraz (przez nerwice) nie mam tyle cierpliwosci i niestety zzeraja mnie sprawy niezawiazane z dydaktyka...np . niezbyt dobre stosunki z przeożona. to niestety wpływa na komfort mojej pracy i na osobiste samopoczucie, które czasem uniemozliwia mi bycie sobą...(wewnętrzne spiecie, rozkojarzenie, natłok innych spraw zawodowych)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: witam wszystkich...

przez chloe 12 gru 2008, 21:24
Choroba dezorganizuje życie, to na pewno, ale skoro poddajesz się terapii, a gdzieś niżej jest wątek, "jak poradzić sobie z wredną szefową", to musi powoli być lepiej, forumowicze mają sporo pomysłów jak temu zaradzić...:) a tak na poważnie, to jestem w stanie chociaż w pewnym stopniu Cię zrozumieć, z perspektywy ucznia. To też zależy od szkoły. Myślę, że gorzej (nie generalizując oczywiście) pracuje się w zawodówkach i technikach, gdzie jest przewaga chłopców, i to takich "butnych", a lepiej w liceach, choć i to nie zawsze.

W Poznaniu moja szkoła, mimo że gdzieś z przodu rankingu szkół, powszechnie uznawana jest za spęd alkoholików i ćpunów, może i trochę racji w tym jest... Strasznie przykro jest patrzeć, jak moi znajomi często sobie nie radzą z takimi rzeczami jak alkohol, albo głupia trawka. Wielu ma jednak trochę mózgu i wystarczyła rozmowa, żeby większość zaczęła iść w odwrotnym kierunku - zaczęli chodzić do szkoły, ograniczają się etc. Mamy wzajemnie na siebie jakiś wpływ, niekoniecznie negatywny.

A tak ze spraw codziennych, 19.01.2009 - wizyta w poradni! jeszcze ponad miesiąc, ale teraz święta, przygotowania do studniówki, jest trochę tych spraw na głowie.

betty_boo, życzę miłego wieczoru i wiele pogody ducha na weekend, trzymaj się ciepło :)
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: witam wszystkich...

przez betty_boo 12 gru 2008, 21:38
hej;) ja na terapie przestałam chodzic juz w czerwcu, myslalam ze to mi wystarczy ale ostatnie 3 dni jakos mnie bardzo wykonczyly nerwowo (własnie w pracy) i dzisiaj tez zapisalam sie na terapie, na 6 stycznia z kolei. te terminy sa dla mnie zawsze tak przerazajaco odległe, pamietam ze moja depresje w zeszłym roku złapałam własnie o tej porze, własciwie to na przełomie stycznia i lutego ale sygnały ostrzegawcze były juz w grudniu, ale ja nie załapałam o co chodzi.

teraz jakos chce sie przed tym zabezpieczyc, chce chodzic na terapie nie do mojego byłego psychologa, bo to wiazało sie z dojazdem (ok 40 min samochodem), bede chodzic w moim miescie do mojej lekarki psychiatry, ona tez jest terapeutka, choc nie wiem czy spodoba mi sie w tej roli (mój wczesniejszy terapeuta byl super i jestem mu dozgonnie wdzieczna).

ja rózniez zycze ci miłego weekendu
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: witam wszystkich...

przez chloe 14 gru 2008, 22:57
no cóż, mam nadzieję, że trafisz na dobrego lekarza! z tego co czytam, to nie każdy psycholog/psychiatra nadaje się do swojej pracy...
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do