cześć... szukam siebie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Matilde 28 lis 2008, 21:46
Hej zdecydowałam się tu napisać bo nie wiem już jaka naprawdę jestem. Gdzie zgubiłam sens tego wszystkiego? Kiedy pomyślę o sobie sprzed 3 lat to mam wrażenie że to nie ja. Byłam taką wesołą dziewczyną, zawsze się śmiałam, miałam jakieś swoje zajęcia, pasje, przyjaciół, nigdy nie byłam poszechnie lubiana ale miałam towarzystwo, w którym czułam się dobrze. Teraz zamykam się w domu, odwołuję spotkania ze znajomymi, boję się poznawać nowych ludzi. Z jednej strony jest mi dobrze, sama czuję się swobodnie, ale jednak nie można tak ciągle...
Chyba wiem, kiedy to się zaczęło -ponad dwa lata temu. Byłam do życia nastawiona pod tym kątem, że uwierzę w coś dopiero wtedy gdy sama się o tym przekonam. Szalałam. Wpakowałam się w kłopoty, tylko jakimś cudem nie poniosłam większych konsekwencji tego wszystkiego. Ludzie mi wybaczyli, chyba nawet Bóg mi wybaczył a ja jednak czułam że nie powinni. Czułam że udało mi się uciec z pułapki choć gotowa byłam na to, żeby dostać za swoje. Niczego się nie nauczyłam, a zarobiłam ciężkie poczucie winy którego nie mogę się pozbyć. Przy okazji moje kłopoty zbiegły się z przeprowadzką, poznawaniem nowych ludzi, miejsc... masakra. Ja chciałam tylko spokoju, a nie miałam go w ogóle. od tamtego czasu nie mogę się odnaleźc na nowym miejscu, nowi znajomi mnie rozczarowują, za starymi przyjaciółmi tracę kontakt... I nie mam siły żeby to uporządkować. Albo nie widzę w tym sensu. Albo już sama nie wiem co...
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 28 lis 2008, 23:46
hejo!!:) ja miałąm podobnie jak ty, zawsze byłąm wesoła towarzyska, od jakiś 4 lat to się zmieniło, poznawałam nowych ludzi ale nie nawiązywałąm z nimi większych znajomości, unikałam imprez, ale to jest złe, im bardziej człowiek się alienuje tym trudniej wrócić później do rzeczywistości... może warto wybrać się do psychologa i pogadać o tym?? lepiej przeciwdziałać niż leczyć ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Matilde 29 lis 2008, 00:12
Hej jak miło że piszesz. ja dobrze że nie mogę tak dalej się zachowywać ale nie mam siły żeby coś z tym zrobić. A o imprezach mi nie mów bo to moje przekleństwo. Nie panuję nad sobą i robię bardzo głupie rzeczy więc po prostu omijam dyskoteki szerokim łukiem. Dla mnie najlepsza impreza jest w domu u mnie lub u kogoś znajomego gdzie są sami swoi siedzimy przy muzyce i przy winie i po prostu gadamy. Tylko że ostatnio bardzo rzadko bywam gdziekolwiek. Tylko na uczelnię się wybieram regularnie. A ludzie mnie denerwują, mam wrażenie jakbym myślała zupełnie inaczej od innych bo nie mogę z nikim złapać tematu. Do psychologa się wybieram od dawna ale jakoś nigdy do niego nie dotarłam. Myślę że gdyby ktoś bliski zaprowadził mnie to poszłabym. Tylko że nikt nie interesuje się mną na tyle żeby przejmować się moim zdrowiem psychicznym. Ludzie czasem pytają, co mi jest, ale nie umiem im powiedzieć. A psycholog to też obcy człowiek, zupełnie obcy... boję się
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Hans 29 lis 2008, 01:20
A możesz poprosić kogoś bliskiego, żeby z Tobą poszedł do specjalisty?
U mnie w kontaktach psychiatrami/psychologami najgorszy był pierwszy raz, jak się już człowiek przełamie to każdy następny staje się łatwiejszy, ja mam raczej problem z dotarciem do niego niż z samą obawą przed wizytą.

Pozdrawiam.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Matilde 29 lis 2008, 14:25
Mogłabym kogoś poprosić gdybym umiała "prosić i czekać dłużej niż pięć minut". Ale pewnie to zrobię. Kiedyś. Bo musiałabym się wtedy przyznać że nie wszystko u mnie ok. Ludzie albo nie mają pojęcia o tym co czuję, albo nie chcą nic o tym wiedzieć. Kiedyś próbowałam poprosić koleżankę,ale bardzo szybko zrezygnowałam bo przestraszyła się tego co jej mówiłam. A potem nie chciała wracać do tej rozmowy.
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 29 lis 2008, 15:46
heh, no co zrobić, na ogół ludzie wolą słyszeć że wszystko jest pięknie i cudownie, jak ktoś ma problem to nagle wszyscy się odwracają i udają ze nie słyszą ;> i lepiej się przyznać teraz do tego że coś z Tobą nie w porządku, akceptacja to bardzo ważny krok, a w zasadzie połowa sukcesu, druga połowa to praca nad sobą, więc - nie ma na co czekać ;) pogadaj o tym z kimś kto sie na tym zna, moze znajdzie jakieś istotne wskazówki :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: cześć... szukam siebie

przez Pstryk 01 gru 2008, 11:57
Wita Matilde miło Cię poznać. Przychodzi czas, że trzeba przestać się oglądać za siebie. Wiem, nie jest łatwo gdy to co przed nami jest takie tajemnicze... ale nie ma się innego wyjścia... niestety.
Pstryk
Offline

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Matilde 01 gru 2008, 22:42
Też mi miło.
Wiem że to głupie takie ciągłe rozpamiętywanie, ale nie umiem inaczej, to ciągle wraca, wręcz mi się wydaje że że powinnam o tym pamiętać żeby mi się nie zaczęło wydawać że jestem w porządku. Nie jestem dobrym człowiekiem i żle mi z tym. Ale teraz "too late to apologize"...
Gdybym jeszcze miała przed sobą jakiś cel może byłoby inaczej, ale nie mam. Nie mam pomysłu na życie, zero satysfakcji ze swoich działań, nikomu nie jestem przydatna do niczego, nikt ode mnie niczego nie wymaga. to nie ma sensu
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: cześć... szukam siebie

przez Pstryk 02 gru 2008, 13:46
Nom niestety pewnie będzie wracać dopóki się z przeszłością nie uporasz. Wiesz niektórzy posiadają taki 'dar' [w kreseczkach bo na dłuższą metę to wcale nie dar] że potrafią zmieść pod dywan i trzymać tam brudy dłuuugo... ale one wiadomo i tak wypełzną znowu... Mówisz, że czujesz się bezużyteczna - zacznij od siebie, zacznij chcieć pomóc sobie i do tego dążyć a reszta przyjdzie sama - heh jeszcze będziemy się z tego śmiać, gdy zaczniesz narzekać na nadmiar oczekiwać ;) Jak na początek świetnym celem jest droga do zdrowia - pierwsza bitwa: specjalista :D
Pstryk
Offline

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Matilde 02 gru 2008, 21:49
dobra to co według was powinnam zrobić
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: cześć... szukam siebie

przez Pstryk 03 gru 2008, 10:05
Walczyć o siebie ;)
Pstryk
Offline

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Matilde 03 gru 2008, 12:27
A skąd wziąć siłę?
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: cześć... szukam siebie

przez Pstryk 05 gru 2008, 12:07
Siły się biorą z chęci ;)
Pstryk
Offline

Re: cześć... szukam siebie

Avatar użytkownika
przez Matilde 09 gru 2008, 22:53
nie mam chęci... miałam dziś iść na pierwszą wizytę do psychologa ale przełożyłam... Co ja jej w ogóle powiem?
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do