smutna

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

smutna

przez Julka17 18 paź 2008, 12:18
witam opowiem wam moja historie.mialam chlopaka bylisny para idealna kazdy nas podziwial razem pokonalismy duzo przeszkud ktore stawaly nam na drodze nie widzielismy swiata po za soba ale po 2 latach zaczelo sie psuc byly klutnie on zaczal czesciej pic przy tym mnie olewajac pozniej przepraszal i tak to sie ciagnelo.nigdy mnie nie zdradzil i nie mial innej ale postanowil sie ze mna rozac ja sobie tego nie wyobrazalam mowil ze nie moze byc tych klutni tego ze ciagle pisze dzwonie jak nie odzywa sie przez 1 dzien.zostawil mnie chociaz sam mowi ze mu ciezko bylismy ze soba 2 lata a ja nie wyobrazam sobie bez niego zycia nie moge poradzic sobie z tym ze jego juz nie ma nie wiem co mam robic moze ktos mi pomoze?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 paź 2008, 11:51

Re: smutna

Avatar użytkownika
przez danuta2543 18 paź 2008, 13:05
nie zamartwiaj się takie rozstania się zdarzają on wróci do ciebie tylko daj mu trochę czasu jesteś zazdrosna? nie musisz ciągle do niego dzwonić i robić kłótni o byle co a będzie dobrze powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: smutna

przez Julka17 18 paź 2008, 14:27
obawiam sie ze nie wróci bo powiedział ze mnie juz przestał kochac...:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 paź 2008, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: smutna

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 18 paź 2008, 20:54
Julka17, witaj na forum Rozumiem że było wam ze sobą wspaniale ale może dobrze że się rozstaliście jeśli zaczął pić i do tego kłótnie Na pewno go kochałaś i nadal kochasz ale piszesz że przez alkohol zaczęło się psuć a to jest duży problem Ja sama żyje z alkoholikiem od 17 lat w tym 13 lat małżeństwa Oczywiście na początku było pięknie i znaliśmy się 4 lata Kochałam go bardzo a teraz jest alkoholikiem Wtedy też już pił i teraz żałuję ze nie rozstałam się z nim wcześniej a teraz mam straszny problem bo nie dość że piję i wszczyna awantury o byle co to i do tego dochodzi do rękoczynów Przemyśl to Jesteś na pewno jeszcze młodziutka znajdziesz sobie kogoś innego Teraz ci jest na pewno z tego powodu przykro bo nie masz go przy sobie ale jeśli on uznał ze tak będzie lepiej to może zostaw to tak jak on chce Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: smutna

przez Pstryk 22 paź 2008, 09:06
Cześć Julka17, miło Cię poznać. Myślę, że powinnaś spojrzeć na Wasz związek z punktu widzenia Gosiulki... Myślę też, że jeśli istnieje ewentualność poskładania tego związku - powinnaś postawić jasne warunki - Ty, nie on.
Pstryk
Offline

Re: smutna

przez monika03 28 paź 2008, 20:14
głowa do góry ja byłam z facetem 7 lat i zostawił mnie dla innej:( i nadal zyje:)
monika03
Offline

Re: smutna

przez Frozen 05 lis 2008, 12:52
Ja miałem podobny problem co Julka 17, chodziłem z dziewczyną 4 lata i... wszystko się rozpadło. Miałem bo juz chyba mi przeszło, na początku oczywiście było ciężko, ale... co nas nie zabije to nas wzmocnii :smile:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 lis 2008, 16:47

Re: smutna

przez Pstryk 05 lis 2008, 22:15
Czasem relacje pomiędzy ludźmi robią się toksyczne lub przerastają kogoś... Byłam w sytuacji odwrotnej - mój ex kochał do szaleństwa, to była bardzo chora miłość, wręcz niewola, związek poza którym nic nie miało prawa dla mnie istnieć poza nim i jego światem. Po wielu próbach udało mi się odejść - musiałam zmienić nr tel. i się wyprowadzić... Ale teraz oboje wiedziemy szczęśliwe życie. On ma znowu dziewczynę, z czego bardzo się cieszę i mam nadzieję, że nie powtórzy błędów przeszłości....
Pstryk
Offline

Re: smutna

Avatar użytkownika
przez scrat 06 lis 2008, 03:06
I jak tu się angażować...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: smutna

przez Frozen 08 lis 2008, 13:40
trzeba próbować, aż w końcu znajdziemy tą jedną jedyna :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 lis 2008, 16:47

Re: smutna

Avatar użytkownika
przez scrat 08 lis 2008, 16:54
I za każdym razem cierpieć? Tak się nie da, człowiek się uodparnia, przestaje ufać, przynajmniej ja tak mam. Każdy kolejny związek jest trudniejszy pod względem zaangażowania się, więcej myśli się o tym co będzie po rozstaniu itd.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: smutna

przez Pstryk 08 lis 2008, 20:46
Nie, nie cierpieć - po prostu ostrożnie inwestować uczucia. Z czasem uświadomiłam sobie także, że każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędów - nie można oczekiwać od partnera, że będzie idealny. Miłość to wspólna droga przez wszystkie trudności życia - i to w niej jest najpiękniejsze, że gdy jest źle ma się świadomość, że nie jest się samym.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do