Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez Kameron21 09 wrz 2008, 20:07
Nie wiem czy trafilem do konca na dobre forum ale jest ze mna zle i nie wiem co ze soba robic placze przed soba samym piszac do was i co najgorsze mam glupie mysli. Mam 20 lat dopiero a czasem wydaje mi sie ze moja psychika juz ma ze 40 od paru lat czulem jak wpadam w bagno czulem ze w rodzinie jest nie tak ale jakos wytrzymywalem jedyne co wiedzialem ze ze mna jest nie tak to moje ataki nerwicy spowodowane chyba alkoholizmem osoby ktora kocham najbardziej czyli mamy. Ale moze od poczatku opowiem swoja historie ktora wydaje mi sie ze zapoczatkowala to ze jestem jakis nienormalny. Odkad sie urodzilem nie mieszkalem jak normalni ludzie z mama z tata gdyz moi rodzice byli w moim wieku jak sie urodzilem i poprostu z perspektywy czasu wiem ze nie bylem planowany napewno no i tak przez lata mieszkalem z mama,dziadkiem, babcia, ciocia (siostra mamy) i od 92 z jej pierwszym od 97 z drugim dzieckiem gdyz jej maz tak jak moj ojciec nie swiecil przykladem. Moj dziadek jest majorem WP na emeryturze rzecz jasna i juz jak bylem maly pamietam ze dziadek walczyl z alkoholiczka babcia tyle ze robil to na "swoj" sposob ze tak powiem m.in bijac ja tyle ze babcia choc wiem ze to zle i nie powinienem tak mowic czasem po wypiciu i mnie nabierala ochota na uderzenie jej na szczescie zawsze konczylo sie na slownych potyczkach i taka "bonanza" trwala przez lata moi rodzice caly czas byli ze soba nie mieszkajac razem moja ciocia z przerwami rowniez wraz z dziecmi jakos jeszcze wtedy nie rozumialem tego dopiero w wieku 12 lat z tego co pamietam zaczalem zastanawiac sie co dalej babcia pije mama z ciocia razem z nia a dziadek nie mogac patrzec na to co sie dzieje znalazl inna i moja ostatnia podpora w zyciu padla bo mimo ze wiem ze mnie kocha i utrzymuje nadal nas to takze stracilem do niego zaufanie ale chociaz mam w nim oparcie w sprawach takich z normalnego zycia typu podrzucenie do szpitala bo robil to czesciej niz mama ba robil to jako jedyny poprostu uwazal mnie za syna tyle ze widze w nim syndrom czlowiek z czasow prl czyli malo litosci rygor itp wkoncu major WP. No ale szala sie przewazyla gdy rodzice sie rozwiedli bo wiadomo juz po tym co wczesniej mowilem ze tata do najlepszych nie nalezal z czasem mama wystapila o alimenty bo za wiele nie zarabia i gdyby nie to ze mieszkamy z dziadkiem ktory oplaca wszystkie rachunki skonczyli bysmy w rynsztoku mama wtedy miala probe samobojcza sam musialem dzwonic po pogotowie bo w domu byla sama z pijaca z nia babcia tyle ze babcia byla tak pijana ze lezala na podlodze na szczescie mama przezyla wtedy babcia od strony taty troche pomogla mi w walce z nalogiem mamy co stalo sie wrecz moja choroba do i walka zyciowa z ktora skapitulowalem jakies 2 lata temu i juz poporstu poleglem i dalem sobie spokoj no i co najgorsze sam zaczalem popijac i wmieszajac sie w 'zle towarzystwo" w cudzyslowiu bo wiem ze sam nie jestem swiety tata uciekl do angli w obawie przed wiezieniem za alimenty i przez pierwsze 2 lata czasem zadzwonil teraz od 2 wogole zero kontaktu. Teraz moje zycie wyglada tak czekam na wyrok za rozboj ktory popelnilem po pijaku oczywiscie grozi mi wiezienie kiedy szukam jakiejs pomocy w domu to widze pijana babcie z mama dziadka nie ma bo siedzi u nowej kobiety ojciec tak jak pisalem babcia od strony taty uwaza ze wstyd przynioslem za to ze nie zdalem matury i poprostu sie zalamuje powoli bo wiem ze narobilem sobie strasznego balaganu w zyciu teraz mam zerwane wiazadla w kolanie jutro mam sie stawic do prokuratury a ja nawet do lazienki ledwo ide zycie mi sie. Chce zerwac ze starymi znajomosciami ale co ja wtedy bede robil siedzial i pil z babcia i mama jak sie tego brzydze pojsc do pracy a co ja moge bez matury a do fizycznej pracy sie nie nadaje bo mam chore kolana i moja praca w magazynie skonczyla sie tym ze mialem zerwane wiazadla w dwoch nogach gdyz moje kolana sa w takim stanie ze nawet przysiad grozi zerwaniem wiazadel. Pisze do was moze komus sie zechce przeczytac i mi cos doradzic czy myslicie ze jeszcze z tego wyjde zawalilem szkole grozi mi wyrok mieszkam z alkoholikami jednym slowem nikogo nie obchodze tak naprawde jestem sam a wiem ze tu anonimowo i bez wstydu moge sie podzielic. doradzcie mi w jakim dziale forum sie radzic!?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 wrz 2008, 19:37

Re: Witam

przez kazia_z8 09 wrz 2008, 21:38
To nie twoja wina ze tak mieszkasz jedynie ze pijesz.Czy nie mozesz jakos odseparowac sie od tych kobiet? Nie wstydz sie isc do opieki oni pomoga Ci starac sie o rente socjalna,jestes chory,powiedza jakie papiery jakich lekarzy musisz odwiedzic nawet kule mozesz dostac lecz musisz przestac pic i odejsc z tego domu.Im sie bez Ciebie nic nie stanie a Twoje zycie sie zmieni.Moze dziadek pomoze wyprowadzic sie.Jesli dostaniesz wyrok,nie znam sie na tym lecz podobno tam mozna zdobyc wyksztalcenie i po wyjsciu podjac prace.Nadal nie wolno pic,lecz sie, szukaj pomocy w AA ,wiem ze oni tez pomagaja ludziom,odciagaja od picia pokazuja ze mozna zyc normalnie.Kiedys poznasz dziewczyne,nie mysl ze to nie mozliwe.Kobiety te normalne nie pijace tez istnieja,nie szukaj dziewczyny pijacej bo bedziesz jak mama i babcia.Nie daj sie zadusic zyciowym problemom.Napisz co myslisz o tym co napisalam. I nie daj sie wodce,ona zabija.Moja mame zabila za zycia,przez 50 lat to trwalo wszyscy od niej uciekli az jej sie udalo uciec od siebie po wielu latach meczarni.Gdy byla trzezwiejsza,sama mowila ze juz ma dosyc tego wszystkiego,lecz byla slaba i nie miala pomocy w rodzinie zeby walczycnikt jej nie rozumial nawet ja.Dopiero gdy juz zmarla ja wpadlam w depresje i na terapi zrozumialam dlaczego miala takie zycie.Miala okropna starosc i umarla w samotnosci z butelka w rece.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Witam

przez Pstryk 10 wrz 2008, 08:59
Cześć Kameron21, miło Cię poznać. To, że sam szukasz zapomnienia w butelce wcale mnie nie dziwi - wychowałeś się w takim nastroju i wydawałoby się, że inaczej się nie da. Ale da się - to Twój wybór. Za dużo tego wszystkiego Cię dotyka - qrcze, aż się serce kroi... kazia_z8 dobrze radzi - nie będę się powtarzał, ale najwyższy czas, abyś zawalczył o siebie bo możesz inaczej - gdybyś nie był inteligentny i rozsądny nie zdawałbyś sobie sprawy z faktu, że się staczasz. Nie zdana matura to nie koniec Twojej edukacji - są licea dla dorosłych, można podejść do matury ponownie. Masz ambicje i zdolności - nie pozwól ich zgarnąć pod dywan życiu, które dotychczas znasz. Staraj się o rentę, zasiłki z OP - nie wstydź się mówić, w jakiej sytuacji się znajdujesz bo to nie jest Twój wybór, Twoje życie. AA też jest dobrym pomysłem - wzmocni Cię i pomoże więcej zrozumieć - zastanawiam się nawet, czy terapia dla dzieci alkoholików nie byłaby stosowniejsza. Pewnie dostaniesz wyrok w zawiasach - to będzie dla Ciebie świetna okazja, aby wyjść na prostą. Będzie Cię to kosztować wiele wysiłku i trudu ale nie trać wiary, że warto :!: Wyjdziesz na prostą. Jeśli nie chcesz kontaktować się z ojcem to szukaj pomocy u rodziny - dziadka jak najbardziej [jest Ci to winien], babci od strony ojca, ciotki [one chyba nie piją?]. To żadna ujma prosić o pomoc - właściwie, to te osoby same powinny wyjść z inicjatywy, ale cóż - starych drzew się nie przesadza, zostały krzywo posadzone - tak się zwalą ale zanim to nastąpi możesz ich przekonać, że nie chcesz tak żyć, że chcesz coś osiągnąć i warto Ci pomóc :!:
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam

przez Kameron21 10 wrz 2008, 19:02
Dzieki wam za rady posluchalem was troche i dzis bylem u swojej babci od strony taty i zaoferowala mi pomoc opowiedzialem jej o wszystkim na jutro zalatwila mi lekarza wraz z dziadkiem tata mamy i z w/w babcia jedziemy i mamy rozmawiac juz rozgladala sie za praca dla mnie moze nic konkretnego ale zawsze to lepsze niz siedzenie w domu wczoraj bylem juz u takiego zalamania ze sie odwazylem otworzyc a uwierzcie ze juz mialem pasek na szyji jeszcze dluga droga do wynormalnienia ale ten krok chyba byl najtrudniejszy zwierzyc sie komus to tez dzieki wam nigdy nie myslalem ze internet mi tak pomoze. Szkoda mi tylko mamy bo sama twki w tym bagnie ale ciezko jej juz uwierzyc ze bedzie lepiej bedzie pierwsza osoba ktorej pomoge i bede pomagal az mi sie uda moj alkoholizm to jeszcze nie taki nalog bo mam obrzydzenie od ostatniego wyczyny i juz chyba nie tkne go bo tak obiecalem dzis babci i dziadkowi w zamian za pomoc ale planuje tez skontaktowac sie z kims tylko ze boje sie jakis konsekwencji dla mamy nie chce tego bo nadal jest osoba ktora kocham najbardziej na swiecie mam nadzieje ze na tyle poradze sobie zeby dac rade pomoc jej. Jeszcze raz wam dziekuje bede odwiedzal to forum caly czas i co wazne od tego weekandu zaczynam szkole policealna do czasu zdania matury dziadek z babcia maja mi oplacac ja
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 wrz 2008, 19:37

Re: Witam

przez kazia_z8 10 wrz 2008, 20:15
Gratulacje,tak trzymaj.I nie zapomnij sie odzywac bedziemy wszyscy czekac na dobre wiesci.Zagladaj do nas czy dobrze czy zle.Zawsze znajdziesz tutaj zrozumienie.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Witam

przez Pstryk 11 wrz 2008, 09:07
Kameron21, świetnie sobie radzisz - właśnie to udowodniłeś. Trzymaj się rękami i nogami obranej drogi - być może i Twojej mamie się uda [za Twoją pomocą] ale jak na razie zajmij się dopóki nie staniesz pewnie i mocno na nogach. Jak się domyślam pisząc, że chcesz się z kimś skontaktować masz na myśli jakąś grupę pomocy AA :?: Jeśli dobrze Cię zrozumiałam - oni nie mogą nikogo zmusić do udziału w grupie [Twoja mam jest bezpieczna], nie mogą również interweniować ponieważ jesteś dorosły [co innego gdybyś był niepełnoletni] i obowiązuje ich także tajemnica. Idź tam - ta terapia pomoże Ci poznać cały mechanizm alkoholizmu, sposoby radzenia sobie z alkoholizmem u bliskich, pomocy im - możesz to później wykorzystać pomagając mamie :!: Jest jeszcze kwestia czekającej Cię rozprawy - fakt, że dobrowolnie zapisałeś się na terapię może wpłynąć na korzystniejszy dla Ciebie wyrok. Ciepło utulaj dziadków ode mnie [no tak wiesz, nie w realu] - są wspaniałymi ludźmi, ogromnie mnie cieszy, że w Ciebie wierzą, że z Tobą są :!:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do