CZEŚĆ:)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

CZEŚĆ:)

przez nataliaggr1 10 sie 2008, 18:51
Witam wszystkich,
Właśnie zmagam się z nawrotem nerwicy lękowej. Jej podłożem jest u mnie hipochondria. Przed 1,5 rokiem zdawało mi się, że wygrałam z nią walkę, jednak w związku z ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce w moim życiu nerwica wróciła.
Zastanawiam się, czy z nią w ogóle tak na dobre można wygrać? Czy może raczej jak już raz sie w to " wdepło ", to jej cień będzie sie za nami wiecznie snuł, dochodząc do głosu, gdy właśnie znajdziemy się na zakręcie życiowym...
Przeglądając to forum przeraziło mnie, jak wiele osób musi zmagać się z tą chorobą. Podbudowało- że nie jestem jakimś wyjątkiem.
Pozdrawiam WSZYSTKICH i powodzenia w walce!
" Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga sie kończy"
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 mar 2007, 15:55

Re: CZEŚĆ:)

przez Katarzynka35 11 sie 2008, 16:25
Witaj!
Też mam nerwicę lękową, z ktorą zmagam sę od wielu lat, ale dopiero od 3 tygodni biorę leki, wcześniej pomagała mi homeopatia i leki doraźnie - propranolol, metocard na kołatające serduszko.
U mnie też w większośc podstawą jest hipochondria. Wiele lat temu moje naięciowe bóle glowy zostały zdiagnozowane jako padaczka skroniowa... Dostałam od lekarza same zakazy: w każdej chwili atak, zakaz cęzkich wysiółkw, chodzenia na dyskoteki, gdzie światła są mrugające itp. Lekarz tak mnie nastraszył, że potem non stop wsłuchiwałam się w moj organizm - każda dolegliwość mogła być przecież początkiem ataku padaczkowego, którego notabene nigdy nie mialam, bo jak się okazało, padaczka była zła diagnozą...ale ta diagnoza na wiele lat wprowadziła mnie w lęki zagrożenia zdrowia i zycia... a poyem już się posypało- strach o serce - kołatało więc wynajdywałam choroby na które moge chorować i wedrówki po lekarzach... Mam ogromny żal, że przez lekarza konowala moje zycie niema zostało zniszczone, w każdym razie stsraciłam wiele pieknych lat, podczas ktorych bałam się udzielać towarzysko:(
Czasami było tak fatalnie, że bałam się wyjśc z domu, bo zla diagnoza spowodowała, że pojawiła się u mnie nerwica lękowa....niedawno zawroty i bóle głowy spowodowały, że bałam się, że dostanę wylewu... albo, że mam guza, rezonans nic nie wykazał... zrobiłam setki badań, martwiąc się o swoje zdrowie, ba! o swoje zycie....to na razie tyle, to forum bardzo pomaga, bo nie czujemy się osamotnieni, niestety rodzina nie zawsze może zrozumieć nasze dolegliwości, nasze obawy i lęki... bo kto tego nie przezył, nie zrozumie jak wygląda strach, że się za chwile umrze....
pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: CZEŚĆ:)

przez Pstryk 11 sie 2008, 18:50
Witaj nataliaggr1, miło Cię poznać. W tym epizodzie masz silną kartę Kochana - znasz mechanizmy i wiesz jak walczyć. Skorzystaj z doświadczenia.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CZEŚĆ:)

przez nataliaggr1 11 sie 2008, 21:13
Katarzynka35: no u mnie było podobnie- lekarze, którzy przez 5 miesięcy diagnozowali moją nerwicę. Uważam, że w Polsce ten problem jest nadal bagatelizowany, lekarze ( zwłaszcza pierwszego kontaktu) nie mają widać odpowiedniego przeszkolenia. Z moja hipochondrią to jest tak, że każdy najmniejszy symptom diagnozuję jako rak ( najczęściej). Stach przed chorobą doprowadza do stanów lękowych.
bethi:masz rację, wiem już jak to działa i co mogę zrobić, by sobie pomóc:) Szkoda tylko, że przez najbliższych kilka miesięcy znów będę musiała walczyć. Rodzina nie jest w stanie mi pomóc, bo niby skąd mają rozumieć bezzasadny lęk.
Psycholog, do której chodziłam ostatnio własnie urodziła dziecko i jest na macieżyńskim. Musze zatem poszukać kogoś nowego...
Dzięki za wsparcie!
" Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga sie kończy"
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 mar 2007, 15:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do