Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

przez angel_she 08 sie 2008, 15:16
Hey!
Postanowiłam się zarejestrować, ponieważ dla cierpiącego człowieka nie ma nic bardziej krzepiącego niż rozmowa z ludźmi, którzy go rozumieją, bo sami tego doświadczyli. :smile: Ja wciąż walczę z nerwicą i bardzo pragnę z nią wygrać. Zdaję sobie sprawę z tego, że to ogromnie trudne, ale zbyt mocno kocham życie, żeby się poddawać! Ogromnie kocham mojego narzeczonego i chcę sprawić, by Nasze wspólne życie było SZCZĘŚLIWE i NAJWSPANIALSZE NA ŚWIECIE !!! Kocham moją rodzinę, moich rodziców i to także dla nich (nie tylko dla siebie) chcę walczyć !!! Choć czasem jest tak ciężko i tak mocno to boli, to trzeba WALCZYĆ !!! A to bardzo trudna walka- walka z samym sobą i swoimi słabościami. Ale tą walkę można wygrać, bo przeciwnika nikt nie zna lepiej niż my sami. Pozdrawiam :mrgreen:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 sie 2008, 14:49

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

przez Pstryk 10 sie 2008, 10:45
Witaj angel_she, fajnie, że jesteś z Nami - zarażaj optymizmem - bo bez niego jest ciężko :!:
Pstryk
Offline

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

przez anghelka22 21 maja 2009, 23:09
Witam:) myśle tak samo jak ty:) i cieszę się ,że tak do tego podchodzisz napewno z tym wygrasz oby tak dalej.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 maja 2009, 08:42
Hej :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

przez shadow_no 23 maja 2009, 16:29
angel_she, witaj pozytywny człowieku. ;)
Pozdrawiam!
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 13:47
fantastyczne podejscie do sprawy - zazdroszczę 8)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

przez Lili-ana 07 wrz 2009, 18:51
mam podobne podejście do angel_she. Będę dążyć do zdrowia i nie poddam się nigdy. I czuję że jestem na dobrej drodze ku zdrowiu :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

przez Amonre 24 wrz 2009, 16:15
Mi też sie wydaje że jestem na prostej - długa droga do zdrowia przede mną - nie będzie tak kolorowo jak mi sie wydaje ale wierzę że ten stan uda mi się zrozumieć - oswolić - poddać analizie co jest przyczyną co robic aby się to nie powtórzyło :) Damy radę :)
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
18 cze 2008, 08:42

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

przez Aneta22 30 wrz 2009, 10:24
"choć czasem strach"zwala z nóg", wiem ,że WARTO walczyć!!!" - święte słowa!!! :)

ja też lecze sie 5 lat na derpesje, nerwice natręctw.. w tym 2,5 roku będac na seroxacie czułam sie rewelacyjnie, tak naprawde poczułam ,że jestem chora od nawrotu , który nastąpił nieoczekiwanie( jak u kazdego prawie) 10 miesiecy temu. była zmiana leków, najpierw jedne, pozniej kolejne, mijały miesiace bez pozytywnego efektu leczenia, a ja w coraz gorszej formie, było tragicznie!!! leki wpływały nie miały żadnego wpływu lub miały negatywny, przeszło poł roku chodze na psychoterapie, poznałam tajniki tej choroby od podstaw.. do czego zmierzam ... otóż warto walczyć!!! dla siebie dla innych!!! od miesiąca jestem szczęsliwa męzatką :) wyobraznie sobie ,że tydzien przed weselem "zaświeciło dla mnie słońce" :) poczułam sie lepiej .. a wczesniej byłam pewna ,że trzeba będzie odwołać ślub,wesele itd, był przygotowania , nie miałam czasu na myślenie, pozniej ślub , wesele. To był NAJWSPANIALSZY dzień w moim zyciu!!! czułam sie dobrze!!!!!!!!!!!!! po tak długim czasie oczekiwania w dniu własnego slubu czułam sie dobrze!!!!!!!!! wszystko sie udało, a dla mnie osobista wygrana było to ,że było dane mi przezyć całą sobą ten dzien. teraz minał miesiac .. dobra passa dalej sie utrzymuje , oczywiscie są złe momenty, wtedy nie pomaga moja wiedza na temat choroby itd , ale jestem dowodem na to ,że warto czekać, po burzy zawsze wychodzi słońce, a kiedy jest źle nalezy pamietać ,że musi być już tylko lepiej ... ja w to nie wierzyłam. umierałam ... ;( dzięki moim bliskim, w szczegolnosci rodzicom , mojemu michałowi daje rade, zyje, zyje dla siebie i dla nich ... dopóki walczymy jesteśmy zwycięzcami, pamiętajcie o tym!!!
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

Avatar użytkownika
przez stopek 02 lut 2010, 02:51
Witam wszystkich serdecznie. Ciesze się, że moge tu byc i walczyć z wami. Obiecałem sobie, że będę walczył z tą chorobą do końca, nawet jeśli będę musiał parę razy upaść po drodze. Trzymam za was kciuki i pozdrawiam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Re: Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!

Avatar użytkownika
przez Lemoniadowy_Joe 02 lut 2010, 11:06
Hej

Fajnie czytać takie słowa i czuć bijący od Was optymizm pomimo tego co się czuje w środku. Mam nadzieje ze i mnie dziś się udzieli ta radość i chęć do dalszej walki, wiara że nie wszystko jeszcze stracone.

Aneta22 - gratuluję że wszystko udało się tak jak chciałaś. Zauważam po sobie że czasami człowiek jakoś podświadomie się mobilizuje na ważne w życiu chwile i wtedy jest znacznie lepiej, lżej. Ja to widzę po sobie. Jednak czasami potem odchorowuję takie sytuacje... Ja tak właśnie miałem jak rodził się mój syn i w kilku innych sytuacjach.
A jak teraz u Ciebie?

ja też chcę o siebie walczyć i wyzwolić się od nerwicy i mojego myślenia o sobie, innych i świecie, chce zmienić swoje nastawienie, przyzwyczajenia i procesy myślowe. I mam nadzieję że mi sie w końcu uda - pomimo że czasami jest tak koszmarnie beznadziejnie...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 sty 2010, 15:25
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do