Witajcie, moj sposob na zycie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie, moj sposob na zycie

przez trzecie oko 28 lip 2008, 01:06
Witam, mam 17 lat i chcialbym przedstawic moj pogląd na świat.Moze byc to bardzo kontrowersyjny temat ponieważ w pewnym sensie podważam tutaj wiare w boga ale jednoczesnie potrafie to ze sobą powiązać.Wiec jesli ktos poczuje się urażony poprzez ten temat to z gory przepraszam.Otoz doszedłem do wniosku że osoba bądź istota którą nazywamy bogiem wzasadzie jest nam strasznie blizka.
Wiecie zapewne z histori ze kazdy z nas pochodzi od tzw "malpy" czyli wezmy na ten przyklad neandertalczyka, byla to istota no wporównaniu do nas poprostu głupia i zauważcie jedno że przez te wszystkie lata(niewiem ile ich dokladnie bylo) zobaczcie do czego ludzie doszli. Ta cala technologia , ludzie prawie ze kolonizują inną planete , rozwijają się w strasznie szybkim tempie że powoli nie potrafie nad tym nadążyć.Ale w czym jest sedno sprawy , otóż człowiek jako istota inteligentna wykorzystuje kilka procent swojego mózgu i do jakich rzeczy doszła. Ciężko mi jest to sobie wyobrazic ale zaużmy bo ewolucja caly czas jest że człowiek osiągnie przykładowo 40 % mozliwosci swojego mózgu to jakich rzeczy juz wtedy dokona i tutaj chcem wetknąć troche inny wątek ponieważ az sam mi sie nasuwa. Ta całą propaganda o istotach z poza ziemi , wydaje mi sie że są to istioty jak najbardziej zblizone do nas ale o tym moze w innym temacie.Teraz musicie rozwinąć coraz bardziej swoją wyobraźnie.Skoro człowiek cały czas ewoluuje tzn że ewolucja nigdy sie nie zatrzyma a co się stanie gdy człowiek osiągnie juz taki stan że będzie mógł kontrolować nad wieloma potężnymi zjawiskami nawet kosmicznymi.I tutaj dochodze do wniosku że sama istota Bóg moze być wzasadzie istotą ludzką bądź istotami która/które szybciej od nas osiągnęły ten stan umysłowy że potrafiły nas stworzyć jak mowi Biblia.I to mnie nurtuje od kilku dni ciągle rozwijam ten wątek i ciężko mi o tym z kims pogadać bo moze pomyslec ze mam nie pokolei w głowie, ale ja poprostu nie chcem zyć jak cała szara reszta społeczeństwa ,ja tylko chcem ogarnąć ten cały system istnienia świata.Jezeli kogos to zainteresowało to sie ciesze , jeżeli nie to nie będe się smucił , jestem przygotowany na słowa krytyki i zwykłe wyśmianie ale wiem jedno : że to jest mój sposób na życie i chcem tak żyć bo dla mnie moje twoje wasze zycie to nie jest zwykła historyjka.
Tak na marginesie , przepraszam za moje ortografy , bledy interpunkcyjne , czasem bezsensownie stworzone zdania ale mam nadzieje ze ktos zrozumial co ja wogule tu napisalem.Aha i zeby byla jasność: jestem zdrowy psychicznie i niewiedzialem gdzie to napisać.Pozdrawiam,
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 lip 2008, 00:41

Re: Witajcie, moj sposob na zycie

Avatar użytkownika
przez MOCca 28 lip 2008, 15:19
trzecie oko napisał(a):Istota Bóg moze być wzasadzie istotą ludzką bądź istotami która/które szybciej od nas osiągnęły ten stan umysłowy że potrafiły nas stworzyć jak mowi Biblia.


Pamietam jak sama próbowałam zrozumieć mechanizm poznawczy człowieka, myśliami byłam tak daleko, że odrealniałam się i odczuwałam wielką pustkę, która przeszywa moje ciało.

Istata ludzka nie zdobedzie tej wiedzy, predzej spotka ją jakiś kataklizm, po którym od nowa będzie formować się jej wiedza, ale wiara w istnienie wyższych sił czy to pod postacią jednego boga lub bóstw przetrwa do samego końca naszej egzystencji.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Witajcie, moj sposob na zycie

przez Pstryk 29 lip 2008, 07:59
Witaj trzecie oko, miło Cię poznać i cieszę się, że jesteś zdrowy ;) Twoje rozważania nasuwają mi na myśl młodzieńczy bunt, poszukiwanie sposobu na wyodrębnienie się z całości. Fajnie, że jesteś silny psychicznie aby konfrontować się z próbami wyśmiania, krytyki itp. Nie uważam, aby Twój tok myślenia i to, w co wierzysz bo chcesz, bo jest Ci najbliższe w wyjaśnieniu swojego istnienia było czymś złym czy niepoprawnym. Ludzie różnie tłumaczą sobie 'sens istnienia', różnie podchodzą do kwestii Boga - tak czy siak chyba bardziej istotne jest to kim są, co sobą reprezentuję a tutaj samo obnoszenie się 'religią' jest co najmniej fałszywe (zapewne spotkałeś się z starszymi paniami, które co dzień przesiadują w kościele a wychodząc z niego robią innym wiele krzywd - to tylko przykład). Jeśli masz już teorię to obyś nie popadł w obłęd usiłując przekonać świat o jej słuszności czy usiłując zdobyć za wszelką cenę odpowiedzi na pytania, na które po prostu nie ma odpowiedzi.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witajcie, moj sposob na zycie

przez trzecie oko 29 lip 2008, 11:07
Bethi widzę ,że znasz sie na rzeczy.Otóż ostatnimi czasy miałem problemy w życiu ,niewiem czy moge tak to nazwać poprostu czuje że wyszedłem z młodzieńczego życia i chciałem znaleźć indywidualny sposób na życie i oderwać się od reszty ludzi którzy jeszcze widzą świat jako wieczna zabawa , imprezy i innego tego typu zachcianki.Juz niechcem zagłębiać się w moją wiare głębiej bo wiem że doszedłem już do granicy której nie przejde.Jestem szczęśliwym człowiekiem i wiem że wiara i nauka będzie ze mną do ostatnich moich dni.Cieszcie sie życiem bo to największe co było nam dane.
Jezeli będe miał jakiś problem to napewno przedstawie go tutaj.Pozdrawiam.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 lip 2008, 00:41

Re: Witajcie, moj sposob na zycie

przez Pstryk 29 lip 2008, 18:43
To wielki skarb posiadać swoje zdanie i być mu oddanym. Z czasem myślę, że pewne 'stereotypy', standardowe rozwiązania i uniwersalne prawdy sprawdzają się i w Twoim życiu. I świetnie, że czujesz dosyt nie przesadzasz w poszukiwaniach i staraniach wyodrębnienia się, nie w sensie bycia oryginalnym, a w znaczeniu osobistym, jako sposób na przeżycie życia zgodnie ze swoimi potrzebami, wartościami. Chociaż obecne czasy zdają się temu zaprzeczać, jednak człowieka szanuje się za to, kim jest, co sobą reprezentuje a nie za to, jak imprezuje. A najważniejsze w życiu jest mieć szacunek do siebie samego - dzięki temu rodzi się szacunek to innych ludzi i nie tylko do ludzi.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do