Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 21 maja 2008, 17:31
Cześć! Mam na imię Milena. Trafiłam na to forum ponieważ szukałam w internecie informacji o moich lekach które przepisał mi psychiatra.

Od dziecka miałam problemy z wagą (nadwaga później szybki spadek wagi znów nadwaga...) problem ten dręczy mnie do dzisiaj muszę każdego dnia ważyć sie i kontrolować czy nie przytyłam taki nawyk... Nie choruje jednak na anoreksję ani bulimię tylko staram sie utrzymywać moją wagę czyli 54 kg przy 168 wzrostu :D

Moja "przygoda" z psychiatrą zaczęła się od kiedy trafiłam na pogotowie z kołataniem serca i drżeniem całego ciała żaden lek nie mógł mnie uspokoić dopiero zastrzyki pomogły... Dostałam skierowanie do psychiatry który stwierdził u mnie nerwice lękową.
Wcześniej bałam się mówić komuś o moich lękach przed śmiercią, szkołą, ludźmi, odrzuceniem gdyż moja mama leczy się 12 lat na tą samą chorobę co ja i wiedziałam że nie każdy przyjmuje do świadomości że choroby psychiczne w ogóle istnieją ( a spotkałam wielu takich ludzi! ) Dopiero lekarze z pogotowia uświadomili mi że nie mogę żyć w ciągłym lęku który paraliżował mnie i nie dawał żyć.


Dzisiaj walczę dzielnie z moją chorobą przy pomocy Seronil+Hydroxyzinum+Propranolol



Pozdrawiam serdecznie wszystkich i cieszę sie że mam miejsce gdzie mogę napisać o swoich problemach :)
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

przez szatz 21 maja 2008, 20:17
Witaj milenka, czuj się tu dobrze.Pozdrawiam :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 21 maja 2008, 20:30
Również pozdrawiam szatz !

Nie jestem za bardzo obeznana w forum więc może zadam tutaj pytanie które bardzo mnie nurtuje... Dlaczego jedne osoby maja problemy typu lęki, nerwice lękowe, natręctw, tiki nerwowe... a inne idą przez życie bez żadnych problemów ? Skąd właściwie biorą się nerwice, lęki... itp ?
Czy ma na to wpływ że ktoś w rodzinie choruje na nerwice? Może to być dziedziczne?
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

przez Pstryk 21 maja 2008, 20:49
Witaj milenko, miło Cię poznać. Czym spowodowane są te wahania wagi :?: A nerwica :?: Zapraszam do rozmowy na forum.
Pstryk
Offline

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 21 maja 2008, 21:22
Wahania wagi spowodowane były moimi kompleksami na tym punkcie... w szkole wszystkie moje koleżanki były bardzo szczupłe a ja miałam tendencje do tycia więc odchudzałam sie ćwiczyłam... gdy miałam dość jadłam wszystko co tylko miałam pod ręką.. znów waga poszła w górę ... znów dieta i tak w kółko... dzisiaj utrzymuje stała wagę i nie mam z tym większych problemów lecz nawyki takie jak ważenie się codzienne pozostały...

Nerwica? lęk przed ludźmi, omdlenia w kościele na apelach... w szkole dążenie do doskonałości ponad siłę żeby coś komuś udowodnić ale najgorsze były lęki przed śmiercią... natrętnie słuchałam bicia swojego serca czy bije nie spałam po nocach tylko słuchałam czy ono bije zasypiałam o 5 w nocy przy tym gdy wydawało mi się że moje cerce nie bije wpadałam w taki paniczny lęk że trzęsłam się cała, ledwo oddychałam i serce biło jeszcze mocniej a wtedy bałam się że dostane wylew paraliżował mnie ten strach bałam się kłaść do łóżka i zasypiać bo co by było gdyby moje serce przestało bić w nocy i nikt by mnie nie uratował nie dawało mi to żyć....
Drżenie lewej reki... notoryczne kładzenie ręki na klatce piersiowej...
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

przez szatz 22 maja 2008, 09:25
milenka napisał(a):Dlaczego jedne osoby maja problemy typu lęki, nerwice lękowe, natręctw, tiki nerwowe... a inne idą przez życie bez żadnych problemów ? Skąd właściwie biorą się nerwice, lęki... itp ?

ludzie są różni,każdy inaczej radzi sobie z problemami,słabsze jednostki gorzej,silne osobowosci lepiej.Jedni mają nerwicę,depresję,inni piją,ćpają bądz odreagowują stres pięścią.Każdy ma swoje ciemne strony.Jeżeli nawet teraz ktoś "świetnie sobie radzi",to i tak prędzej czy póżniej organizm albo psychika sobie to odbije.Nie mamy czego zazdrościć tym "super ludziom",bo my,którzy teraz się z tym borykamy w przyszłosci będziemy przez to silniejsi i odporniejsi.Życie nabierze dla nas innego uroku,podczas gdy oni stwierdzą,że życie przegrali.Nie pytaj dlaczego właśnie Ty.Skup się na tym co masz i co Cię cieszy.Wiem,ze czasem to trudne,bo choroba przysłania nam wszystko co urokliwe w życiu,ale bądżmy dla siebie dobrzy.Zauważ jaka jesteś wielka,że pomimo choroby walczysz i się nie dajesz.Jesteś silniejsza niż Ci się wydaje.
Pozdrawiam cieplutko i trzymaj się. :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

przez Pstryk 22 maja 2008, 09:54
Milenko, jesteśmy wyjątkowi przez to, jacy jesteśmy. Widzę, że efektem Twojej niskiej samooceny jest nerwica. A co będzie dalej :?:
Pstryk
Offline

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 22 maja 2008, 10:56
milenka napisał(a):Nie mamy czego zazdrościć tym "super ludziom",bo my,którzy teraz się z tym borykamy w przyszłosci będziemy przez to silniejsi i odporniejsi


szatz to co napisałeś naprawdę dało mi do myślenia... nigdy wcześniej nie myślałam o mojej chorobie w taki sposób... ja zawsze podchodziłam do życia że to ja jest słaba i muszę tym "super ludziom" coś udowodnić bo oni są doskonali, piękni nie mają żadnych problemów a ja nie jestem nic warta bo boję się nawet spojrzeć im w oczy.

milenka napisał(a):Życie nabierze dla nas innego uroku,

Czekam z niecierpliwością na ten dzień :smile:

bethi Hmm co będzie dalej? Jak na razie walczę z chorobą chodzę do psychologa i psychiatry mam zapisane leki i wierzę w to że wyzdrowieję i będę się cieszyć życiem :smile:
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

przez szatz 23 maja 2008, 21:02
milenka napisał(a): Jak na razie walczę z chorobą chodzę do psychologa i psychiatry mam zapisane leki i wierzę w to że wyzdrowieję i będę się cieszyć życiem :smile:

i tak trzymaj :!: Dzielna dziewczyna :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 23 maja 2008, 23:03
Dzięki szatz ale czy taka dzielna jestem... dzisiaj miałam pierwszy dzień poważnego kryzysu i to co wyżej napisałam wydawało mi się śmieszne... że tak naprawdę nigdy nie wyzdrowieje.... rano po seronilu bolał mnie strasznie brzuch.. mdliło mnie i wróciło to uczucie ścisku w gardle zaczęła mnie boleć głowa, byłam kompletnie do niczego położyłam się do łóżka i obiecałam sobie że przestane brać leki i mam wszystko gdzieś czy wyzdrowieje czy nie sama nie wiem co sprawiło że jakoś sie pozbierałam i wyszłam z domu na dłuugi spacer po którym poczułam sie lepiej.
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez scrat 24 maja 2008, 16:57
milenka napisał(a):Dlaczego jedne osoby maja problemy typu lęki, nerwice lękowe, natręctw, tiki nerwowe... a inne idą przez życie bez żadnych problemów ? Skąd właściwie biorą się nerwice, lęki... itp ?

Temat rzeka. Najczęściej to się bierze z jakiegoś wewnętrznego konfliktu w dzieciństwie, który nie został później opracowany, z braku poczucia bezpieczeństwa, stabilności, oparcia w rodzicach w okresie, kiedy właśnie najbardziej tego potrzebujemy. Czasem jest tak że matka jest nadopiekuńcza a ojciec emocjonalnie nieobecny, czasem nie odnajdujemy się w sytuacjach społecznych i zaczynamy być chorobliwie ambitni, bo tylko w ten sposób czujemy, że możemy zdobyć przyjaciół. Są różne powody występowania nerwic, ale większość ma źródło w dzieciństwie - prawidłowo ukształtowany dorosły człowiek jest dużo bardziej odporny na sytuacje, które w przypadku dziecka mogą wyrządzić ogromną krzywdę rozwijającej się psychice.

Tacy rodzice na przykład... Częsta sytuacja, rozwód, matka nastawiająca dziecko przeciwko ojcu... I co taki biedny dzieciak ma zrobić? Kocha ojca ale chce być lojalny wobec matki. Ze świadomości można wyprzeć takie rzeczy, można nawet ich nie pamiętać, ale to zostaje tam w środku i ma wpływ na te wszystkie procesy które sprawiają że z dzieci stajemy się dorosłymi.

Czy ma na to wpływ że ktoś w rodzinie choruje na nerwice? Może to być dziedziczne?

Dziedziczna może być najwyżej podatność na tego typu choroby.

milenka napisał(a):Czekam z niecierpliwością na ten dzień :smile:

To nie dzień, raczej długi proces zmiany funkcji poznawczych, składający się z wielu takich dni, kiedy coś w sobie przełamiesz, zrozumiesz, wygrasz.

Jak na razie walczę z chorobą chodzę do psychologa i psychiatry mam zapisane leki i wierzę w to że wyzdrowieję i będę się cieszyć życiem :smile:

Chodzisz na terapię? Bo leki to tylko półśrodki, pomagają ci odetchnąć zmniejszając skutki błędów poznawczych, ale przyczyna nadal siedzi w tobie i tylko ty (pod okiem terapeuty) możesz ją zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 24 maja 2008, 18:43
scrat napisał(a):Czasem jest tak że matka jest nadopiekuńcza a ojciec emocjonalnie nieobecny


Tak właściwie to ja opiekowałam się moja matką z racji jej choroby. Gdy już wracała do normy i normalnie funkcjonowała starała mi sie wynagrodzić to że musiałam sie nią zajmować oraz nieobecność ojca gdyż od 10 lat mieszka on za granicą.

scrat napisał(a):zaczynamy być chorobliwie ambitni, bo tylko w ten sposób czujemy, że możemy zdobyć przyjaciół.


Szkoła zawsze była dla mnie jakby całym światem bo tam mnie jako tako doceniano, mogłam sie choć trochę oderwać od sytuacji w domu.

milenka napisał(a):Chodzisz na terapię? Bo leki to tylko półśrodki, pomagają ci odetchnąć zmniejszając skutki błędów poznawczych, ale przyczyna nadal siedzi w tobie


Nie wiem czy wizyty u psychologa można nazwać terapią? Pewnie nie więc odpowiedź na twoje pytanie brzmi nie, nie chodzę... Doskonale zdaje sobie sprawę z tego jaka jestem malutka w otaczającym mnie świecie i niedoświadczona życiowo z racji mojego wieku... A co do leków to one wg mnie tylko łatają dziurę jaką mamy w sobie ale jej nie zasypują i gdy przestajemy brać leki dziura znów jest otwarta.
Ja na razie łatam moja dziurę, kiedy ją zasypie? Nie mam pojęcia.
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez scrat 24 maja 2008, 19:16
milenka napisał(a):Tak właściwie to ja opiekowałam się moja matką z racji jej choroby. Gdy już wracała do normy i normalnie funkcjonowała starała mi sie wynagrodzić to że musiałam sie nią zajmować oraz nieobecność ojca gdyż od 10 lat mieszka on za granicą.

No właśnie... A to żyzne pole dla nerwicy. Obowiązki nie na głowę dziecka, brak jakiegokolwiek wsparcia, to wszystko powoduje naprężenia, których młoda psychika może nie wytrzymać.

Szkoła zawsze była dla mnie jakby całym światem bo tam mnie jako tako doceniano, mogłam sie choć trochę oderwać od sytuacji w domu.

To prowadzi do chorobliwych ambicji i uzależniania poczucia własnej wartości od ocen. I potem każda klasówka powoduje większy stres niż to jest warte, bo nie chodzi o ocenę, a o udowodnienie sobie i innym, że dałaś radę...

Nie wiem czy wizyty u psychologa można nazwać terapią?

To zależy co dokładnie robisz z tym psychologiem. Jak wygląda taka wizyta?

Generalnie terapię prowadzą psychoterapeuci, ale ktoś może być jednocześnie i psychologiem (albo psychiatrą) i psychoterapeutą :)

Ja na razie łatam moja dziurę, kiedy ją zasypie? Nie mam pojęcia.

Pewne jest, że sama na pewno się nie zasypie, jeżeli nic nie zrobisz, to będzie tylko gorzej...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

przez keram 24 maja 2008, 19:29
scrat napisał(a):Pewne jest, że sama na pewno się nie zasypie, jeżeli nic nie zrobisz, to będzie tylko gorzej...



Sledząc temat nie mam za wiele tu do dodania bo scrat tu wiele pojasnil. A szczegolnie ostanie zdanie
scrat napisał(a):Pewne jest, że sama na pewno się nie zasypie, jeżeli nic nie zrobisz, to będzie tylko gorzej...


Tylko skad brac te sile;/
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do