depresant z Warszawy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

depresant z Warszawy

przez Marcin Wawa 18 maja 2008, 00:05
Cześć wszystkim,

szukałem w wyszukiwarce pod hasłem depresja, wyskoczyło to forum. Mam nadzieję że znajdę tu bratnie dusze, że trochę mi ulży. Człowiek myśli, że ma przesrane życie, a wie doskonale że inni mają znacznie, nieporównywalnie gorzej, a mimo to nie jest w stanie zebrać się do kupy. Taki właśnie jestem.
Mieszkam w Warszawie, jestem bezrobotnym studentem. Na depresję choruję już kilka lat, stany depresyjne miewam od ok. 6-9-ciu lat (sądząc po moich zapiskach w starych kalendarzach). Zazwyczaj daję sobie radę, ale raz czy dwa razy w roku wpadam w "czarną dziurę". Jestem też dosyć znerwicowany, chociaż na ogół nie daję po sobie tego poznać. Moje doświadczenia z lekarzami są dość nieprzyjemne. Brałem Seroxat, ale nie pomagało, nie czułem się potem na siłach by iść do psychiatry. Może tyle wystarczy, teraz o czymś przyjemniejszym...

Interesuję się szeroko pojętą sztuką, zwłaszcza filmem, literaturą, także fotografią. W sztuce znajduję pocieszenie, ucieczkę, zachętę do życia/pracy/tworzenia. Chciałbym kiedyś wyjechać z Warszawy na dobre, w góry albo nad morze, bez różnicy.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 maja 2008, 23:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: depresant z Warszawy

przez szatz 18 maja 2008, 09:13
Cześć Marcin.Masz ciekawe zainteresowania.Sztuka pomaga w zmaganiu z rzeczywistością.To dobry znak,że masz jeszcze marzenia,bo depresja je czasem odbiera.Czuj się tu dobrze,jak my wszyscy.Pozdrawiam :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: depresant z Warszawy

przez Marcin Wawa 18 maja 2008, 10:44
Dzięki za powitanie, Szatz ;)

Za nic nie zrezygnowałbym z moich marzeń, nawet jak wydają się bardzo odległe, czasem o lata świetlne. Zresztą wiem, że się spełniają, trzeba tylko pójść w ich stronę, zacząć działać. Właśnie z motywacją do działania i wiarą we własne siły u mnie najgorzej.

Mam nadzieję, że radzisz sobie jakoś mieszkając w Niemczech, i znajdujesz motywację do spełniania Twoich marzeń.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 maja 2008, 23:28
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresant z Warszawy

przez szatz 21 maja 2008, 09:01
[quote="Marcin Wawa"] Właśnie z motywacją do działania i wiarą we własne siły u mnie najgorzej
Też tak mam.To już właśnie urok depresji :cry: Trzeba się najpierw uporać z chorobą,a reszta się ułoży.Pozdrawiam :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: depresant z Warszawy

przez Pstryk 21 maja 2008, 20:40
Cześć Marcinie, miło poznać. Świetnie, że tyle w Tobie optymizmu - prawdziwy skarb :D Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Re: depresant z Warszawy

przez Marcin Wawa 22 maja 2008, 01:43
Hej Bethi,

u mnie jak na huśtawce - raz wysoko, raz nisko ;) Wczoraj coś na kształt optymizmu, dziś antypody, i tylko nadzieja na lepsze jutro. Pewnie sama wiesz jak to bywa... Liczę dni do wakacji, bo na uczelni już nie wytrzymuję, wszystko się na ostatnią chwilę robi, a potem się cierpi i świeci oczami;/ Zamiast się wiosną cieszyć, wiersze pisać, kwiatki zrywać, pszczółki hodować itd. siedzę w domu i kombinuję żeby ten rok zaliczyć. Ciekawy jestem, co Wy robicie, mam nadzieję, że nie przyrastacie siedzeniami do mebli domowych ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 maja 2008, 23:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: depresant z Warszawy

przez Pstryk 22 maja 2008, 09:50
No dużo nie brakuje do przyrośnięcia - właściwie, nie miałabym nic przeciwko odpocząć:lol: Nie uczę się już, ale dobrze pamiętam, jak to jest na studiach - często tęsknię do tych czasów, nawet do wkuwania ;)
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do