Przecież jest COś nie tak...czy nie??

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Avatar użytkownika
przez katie124 06 maja 2008, 12:31
Cześć pietrus!!! Co do masek to też tak niestety mam, jedna jest wyjściowa, jak sie spotykam z innymi ludźmi, np. ze znajomymi, wtedy potrafię być bardzo otwarta i odważna, a druga ta "domowa", kiedy się zamykam w sobie i myślę nad tym wszystkim co mi dolega i się zastanawiam nad sobą. A co do lenistwa, to pewnie też mogłabym więcej osiągnąć gdybym tylko chciała, ale mam czasami jakieś blokady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez khasia 06 maja 2008, 18:32
Witaj Pietrus. Przede wszystkim nie popadaj w panikę. Działasz emocjami, a one wiadomo jakie są.. i jakie moga stac się - dzikimi lwami, rozrywającymi od środka. Nic dziwnego, że człowiek nie panuje wtedy nad sobą. Bethi ma racje, to sprawa niskiej samooceny. Może też to by wpływ ojca o którym wspomniałeś. Ja od ojca przejęłam nerwowe zachowania. Gdy jestem zdnerwwana, działam niestety podobnie jak on.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
30 mar 2008, 17:47

Avatar użytkownika
przez piterus 06 maja 2008, 20:03
katie124 Wiesz trafiłaś z maskami w sedno( w jedno z nich:) ) tak jest że na zewnątrz - ze znajomymi jestem egocentryczny czasami i dość zabawny.Tak marginesie Ci(Wam) powiem że bardzo chciałem być swego czasu aktorem,inna jednak ścieżką poszedłem ale ostatnio zagrałem 1-planową role w W11,a jesli macie kablówke i TV MANGO to gram tam obecnie w reklamie he he he:)). Co do masek to właśnie w domu,jak kestem sam,zamykam się w sobie i żyje moja wyalienowana osobowość.Maluje obrazy,ogladam strony z astrologią i chowam sie w sobie głęboko głęboko głęboko.Tez mam blokady kurse,a z nauka sobie ostatnio nie radze...a tyle mam nauki...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:12 pm ]
khasia Oj ja bardzo dużo wyniosłem od ojca. Tylko ja,moja siostra i mama wiemy jaki On był nerwowy.Ponoć tez jego matka,a moja babcia miała coś z psychiką nie tak. Ja działam BARDZO często pod wpływem emocji.BARDZO. I choc od jakiegoś czasu leczę sie farmakologicznie i jestem wyciszony to nagle,pomimo leków,pomimo uczucia że nie wpadne w szał,wpadam i emocje mna kieruja.A złe jest to że ja się wtedy czuje dobrze.Jest mi dobrze jak mogę komuś wygarnąć i mam do tego podstawy..Daleko szukał nie będe--dziś byłem w administracji bo zalewam sąsiadkę i opieprzyłem kobietę w administracji.nawet nie chce przytaczać z czym ją atakowałem.Ważne jest to że w chwili kiedy mówiłem podniesionym głosem,prawie krzyczałem, to sprawiało mi to p[rzyjemność, a że wygadany w takich sytuacjach jestem i wpadam w słowotok to nawet mi to nieżle wychodzi.Jak ktoś mnie zaczepia to odrazu polemizuje- ale dopiero wówczas gdy mam argumenty.
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez khasia 06 maja 2008, 20:13
Ooo! ale przynajmniej masz jakies pasje:) a mozna wiedziec jakie malujesz obrazy? chyba przy malowaniu nie chowasz sie w sobie.. tylko uzewnetrzniasz bardziej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
30 mar 2008, 17:47

Avatar użytkownika
przez piterus 06 maja 2008, 20:20
khasia maluje akrylem.oleju sie boję, nie potrafie chociaż słyszałem że daje dużo więcej możliwości. Jest to takie abstarkcyjne malarstwo ale co mnie zaciekawiło w tych obrazach to to że bardzo często, przez przypadek pojawiają sie na nich postacie.dokladnie twarze. mam taki jeden obrazek na którym mam ewidentnie twarz żołnierza i zaraz przy niej złej istoty pozaziemskiej. moze uda mi sie z niego zrobi awatara lub wrzucić w ogóle na forum:) tak, przy malowaniu się otwieram.,malowanie otwiera dusze
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

Avatar użytkownika
przez piterus 12 maja 2008, 21:13
Znowu sie gubie...nie wypelniam obowiazkow...wpadam w uzywki....mowiac NAJdelikatniej.
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

przez Pstryk 17 maja 2008, 08:44
Nie wypełniłeś obowiązków mówisz - czy świat się zawalił :?: Nie jesteś Ty dla siebie zbyt surowy ;)
Pstryk
Offline

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

Avatar użytkownika
przez piterus 18 maja 2008, 20:49
Bethi nie jestem zbyt surowy:( jestem zbyt lagodny. Widzisz,mam zajecia a od nich uciekam. przestalem bawic sie tymi cholernymi uzywkami, by zaraz znowu sie z nimi zabawic. Nie sadze bym sobie duzo narzucal. Wiem ze jestem zdolny do osiagania wiecej, a sam sie hamuje. Dziekuje Ci bardzo ze napisalas :-|
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

Avatar użytkownika
przez piterus 18 maja 2008, 20:53
Beznadziejny jestem.Bo moglbym a nie staram sie. Psycholog m,i wcale nie pomaga. Psychiatra tez. Swiat sie nie zawalil....Moze jest ta cholerna presja ktora wszystkich pcha do przodu i kazdy musi cos udowodnic innym, sobie, by cos znaczyc, by byc...moze nie nalezy sie temu dac wciagnac. Jest presja niestety
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

przez szatz 21 maja 2008, 08:55
Sami sobie stwarzamy tą presję.Pozwólmy sobie być niedoskonałymi.Nikt nie jest,ale my w swoich chorych główkach tego nie pojmujemy.Też się tego uczę.Nie jest łatwo,wiem,się pogodzić z samym sobą.Spróbujmy trochę sobie odpuścić i małymi kroczkami do przodu.Pozdrawiam :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

przez Pstryk 21 maja 2008, 20:37
szatz napisał(a):Sami sobie stwarzamy tą presję.

Też tak uważam - gubimy się w tym chorym wyścigu szczurów nie biorąc od uwagę własnych potrzeb. Są tacy, którzy potrafią tak wegetować całe życie, ale szczerze mówiąc, w ogóle im nie zazdroszczę - pewnego dnia obudzą się z ręką w nocniku :?
Pstryk
Offline

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

Avatar użytkownika
przez piterus 25 maja 2008, 20:49
Szatz, bethi...w ogole ten swiat juz zwariowal.komsumpcja, powierzchowne przyjemnosci,wyscig szczurow..to wszystko nas zjada.I staje sie bez sensu. I czlowiek moze czuc sie bardzo zagubiony w takim swiecie. Wlaczam tv i widze ze wszyscy tam sa piekni, zdrowi ,sliczni i szczesliwi..Ostatnio bylem w Warszawie..brrrrr!! to co tam sie dzieje to jakis powazny dramat.jak ja wspolczuje tym ludziom.Krakow jednak to Krakow. W Warszawce ludzie zachowuja sie tak dziwnie..za bardzo sie wkrecili w ten wyscig i nie sa soba. Spotkalem sie tam ze starym znajomym i powiem szczerze- chcialem jak najszybciej sie pozegnac.Sluchac o kupionym mieszkaniu 120m, nowej pracy, samochodach laptopach i komorkach i ze na kuchnie wyda 50tys zl..Wariaci!!
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

przez Pstryk 26 maja 2008, 13:01
Nom ciężko znaleźć siebie, a co dopiero bratnie dusze, które nie ulegają presji obecnych czasów ale jednak warto próbować ;) Tak naprawdę, chorobą społeczną XXI wieku będzie chyba samotność w sieci... bynajmniej nie internetowej ;)
Pstryk
Offline

Re: Przecież jest COś nie tak...czy nie??

przez szatz 26 maja 2008, 19:55
Faktycznie to wariactwo,tym ludziom trzeba współczuć,bo jak ktoś zabija się żeby mieć luksusową kuchnię,to ma poważny problem z klepkami pod deklem.Jedzenie w mojej 20-letniej kuchni na pewno nie smakuje gorzej :D .Gdybym miała tyle kasy wolałabym z ukochanym na wczasy pojechać,ale może moje klepki nie są w porządku ;)
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do