Hej ho!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez szatz 02 maja 2008, 13:25
Kejti napisał(a):Mam nadzieje, że złapie balans i teraz będzie juz tylko lepiej.
tego Ci życzę! Witaj Kejti :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Kejti 02 maja 2008, 13:57
Witaj Szatz :) i dziękuję za miłe słowa :)
ja tez głeboko wierze w to, że "jeszcze będzie normalnie" i wszystko bedzie zalezalo tylko od nas, tylko trzeba złapac balans a pozniej to tylko juz "Be the Master Not His Tool"!
Buziaki!!!
Be the Master Not His Tool
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 maja 2008, 12:29

przez szatz 02 maja 2008, 15:00
Kejti napisał(a):Buziaki!!!

:mrgreen:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hej

Avatar użytkownika
przez piterus 04 maja 2008, 22:58
poczucie własnej wartości, którego wykres przypomina sinusoide -2 różne osobowości, plus te agresywne zachowania, wulgarne

:)[/quote]

Kejti, mozesz to rozwinąć? Tez jestem bardzo agresywny i chyba cos nie tak jest z moim poczuciem własnej wartosci. Bethi stwierdziła ze mam bardzo niska samoocene- jest w tym pewnie troche prawdy ale po glebszym zastanowieniu dochodze do wniosku ze ja mam tez poczucie swojej wyzszosci nad innymi.Czesto bardzo wysokie. pozdawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:00 pm ]
Kejti co Ci przepisal lekarz na agresje? ja zazywam teraz seroxat od dwoch tygodni.A dzis rozpoczalem xanax SR 0.5mg.
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Hej ho!

Avatar użytkownika
przez miserum 25 lut 2010, 20:41
Witam ponownie. Ja znów po jakąś poradę, bo nie za bardzo mogę się ogarnąć. W sumie trochę czasu już minęło.
Generalnie jakiekolwiek leki porzuciłem w grudniu 2008 (nie licząc na prawdę sporadycznych "usypiaczy") czyli roczek z kawałkiem temu. Generalnie czułem, że już mi o niebo lepiej, poradzę sobie i wszystko będzie super. Niedługo potem rzuciłem studia, poszedłem do roboty i tak sobie żyłem z zamiarem ułożenia sobie wszystkiego po raz kolejny. Praca, dom, lato, relaks, bardzo ładnie. Moje nieciekawe stany dawały o sobie znać od czasu do czasu, ale słabo i nie prawda. I tak 2009 leciał, a "nerwowość" zaczęła wracać częściej i mocniej i coraz trudniej było nad nią zapanować. Poszedłem znów na studia. A lęki wracały. Hej ho! W zasadzie osiągnąłem już stan zbliżony do tego jaki przechodziłem hen kiedyś 2 latka temu, chociaż mam wrażenie, że przywykłem już do tego. Jakby to co się dzieje w moim serduszku było normalne i właściwe. I teraz siedzę sobie przed kompem, przypomniałem sobie o tym forum, i postanowiłem się znów odezwać, bo nie bardzo wiem co zrobić. Najgorszy w tym wszystkim jest brak chęci jakichkolwiek. Czy to jakiegoś wyjścia wieczornego ze znajomymi, czytania książki, filmu nawet, już o chodzeniu na zajęcia czy nawet przygotowywania się do nich to nie wspomnę. Nie podoba mi się to! Skąd ten brak chęci? Chcę chcieć! I nie chcę lęków (ah, te mam najczęściej i najmocniej jak wychodzę sam na ulice, generalnie samotność jest do bani). Pewnie za wcześnie zrezygnowałem z leków? A może coś innego? A może jestem niesamowicie leniwy? Wszystko (demonizując oczywiście) się sypie, a mi nie chcę się nic z tym zrobić. I powtórzę ,że nie podoba mi się to. Eh. Rady, rady? Iść jeszcze raz do lekarza? Kombinować z jakąś terapią? Leki? Nie wiem, nie wiem, jestem płaski i "mam smutne oczy". EH, jak nie cierpię się żalić.

Pozdrawiam :)
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

Re: Hej ho!

przez wovacuum 25 lut 2010, 20:49
miserum, tak jak napisales samotnosc jest do bani..ale czy jestes samotny z wyboru?czy z powodu innych przyczyn?wizyta u specjalisty to swietny pomysl,a psychoterapia to wogole bardzo dobry pomysl :D pozdrawiam
wovacuum
Offline

Re: Hej ho!

Avatar użytkownika
przez miserum 25 lut 2010, 22:03
znaczy nie jestem samotny :) mam dobrych i lepszych znajomych. mam dziewczynę (którą strasznie denerwuje ta moja niechęć do wszystkiego). chodziło mi o przebywanie w samotności, że wtedy to się człowiek zaczyna bać;). czyli jednak radzisz specjalistę? znowu... parę osób mi to odradza obawiając się, że zostanę zmieniony w emocjonalne warzywo... poza tym przy moim ostatnim psychiatrze czułem się jak indyk, którego trzeba czymś nafaszerować. heh, a o terapii nic nie wiem :P hmm hmm hmm
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

Re: Hej ho!

przez polakita 26 lut 2010, 13:07
miserum, proponuję ci przeczytać to: http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sz12.txt
Tytuł gazety mam nadzieję nie ma znaczenia ;)
PS. jak widzisz nerwica to nie tylko twoje fanaberie i samemu jest trudno z tym walczyć, samo myślenie że jest ok tylko sobie coś ubzdurałeś, to raczej nie tędy droga...
polakita
Offline

Re: Hej ho!

Avatar użytkownika
przez miserum 26 lut 2010, 16:42
polakita, dziękuję, trzeba przemyśleć

-- Pt lut 25, 2011 11:30 pm --

Znowu to samo. Zrobiłem tak niesamowity postęp. Znów leczenie, lepszy psychiatra, leki, dobry plan dużo działania, a musiałem to wszystko spieprzyć. Znów wpadłem w to samo gówno. Te same błędy. I kolejny rok przeleciał i niewiele się zmieniło.

-- Pt lut 25, 2011 11:31 pm --

Znowu to samo. Zrobiłem tak niesamowity postęp. Znów leczenie, lepszy psychiatra, leki, dobry plan dużo działania, a musiałem to wszystko spieprzyć. Znów wpadłem w to samo gówno. Te same błędy. I kolejny rok przeleciał i niewiele się zmieniło.
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do