A więc ja też...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

A więc ja też...

przez Autodestrukcja 10 lut 2008, 14:28
Witam :]
Znalazłam się na tym forum, szukając kolejnych sposobów radzenia sobie z tym wszystkim co się w moim życiu działo. Czytałam parę topiców, chyba powinnam się przywitać :)


Nie potrafię chyba pisać szczegółowo o problemach które doprowadziły mnie do stanu w którym walka emocji, nieustannych, na prawdę nieustannych i autodestrukcyjnych emocji, myśli i sumienia , wywołała nerwicę...stany przed depresyjne, z którymi walczyłam będąc w pełni świadoma tego ze cos się ze mną dzieje i tego że podświadomie zachowuję się schematycznie popadając w tę dolegliwość. Mając na tyle silny charakter i silny obraz wspomnień w których byłam sobą, szczęśliwą sobą w przeszłości, cały czas walczyłam zeby nie dac się depresji, żeby wziąć się za siebie. Działo się w moim umyśle tak wiele, że teraz kiedy chyba jest już coraz lepiej ( ech 7 czy 8 miesięcy ciągłych upadków i chwilowych wzlotów połączonych z analizami wszystkiego i ciagłymi próbami wychodzenia schodek po schodku z tego olbrzymiego dołka ) ciężko mi o tym pisać. O tej próbie racjonalizacji chorego otoczenia przy jednoczesnej wrażliwości na emocje... Bezsilność. Chyba to najbardziej mnie zjadało. Oprócz tego zanik wiary w siebie... Chore ambicje. Stałe poczucie winy. Pragnienie naprawienia wszystkiego. Zdarzające się czasem uczucie że nie istnieję. A jeśli istnieję to na zupełnie innej płaszczyźnie rzeczywistości.

Wydaje mi się że od paru lat mam derealizację...
Nie wiem dokładnie co to jest. Czuję jakbym śniła na jawie. Osobno słyszała, osobno widziała. Osobno czuła. Przyzwyczaiłam się do tego, żyję z tym, niby jest ok. Z resztą dopiero teraz odkryłam pojęcie derealizacji..nie wiem czy to to.

Moje ciągłe starania uleczenia się ( w ogóle z trudem przyznałam się przed sobą że mam nerwicę ) przynosiły efekty. Zanik sensu życia, widzenia sensu w czymkolwiek już mi nie ciąży, bo na szczeście złapałam resztki uchodzącego ze mnie rozumu. Na nowo zbudowałam moją małą filozofię. Staram się zezwalać sobie na niedoskonałość. Próbuję przestać myslec o sobie. Usiłuję ustabilizować sobie jakoś codzienność. Samej sobie zadac terapie czynnościową ( lubię sport ale ostatnie kontuzje mi uniemożliwiają ćwiczenia etc ;/ ). Wracam do swoich pasji. Życie znów staje się piękne ;)
Szkoda, ze o forum wiem dopiero od b. niedawna. Myślę że chętnie będę czytać je, nie ważne czy ,,zdrowa" czy ,,chora" ;) A mam nadzieję , szczerą nadzieję że wszystko będzie ok. Nadzieja to chyba podstawa ;)

Może nawet przestane pisać tak chaotycznie ^_^
Autodestrukcja
Offline

przez Pstryk 10 lut 2008, 20:58
Witaj Autodestrukcja. Miło Cię poznać.

Autodestrukcja napisał(a):Bezsilność.[...] Oprócz tego zanik wiary w siebie... Chore ambicje. Stałe poczucie winy. Pragnienie naprawienia wszystkiego. Zdarzające się czasem uczucie że nie istnieję. A jeśli istnieję to na zupełnie innej płaszczyźnie rzeczywistości.


Autodestrukcja napisał(a):Czuję jakbym śniła na jawie. Osobno słyszała, osobno widziała. Osobno czuła.


Autodestrukcja napisał(a):w ogóle z trudem przyznałam się przed sobą że mam nerwicę


Walka jest równiejsza, jeśli znamy oblicze wroga... Brakuje mi jednak u Ciebie pozytywnego nastawienia. Bo to jest broń niezawodna na tego typa , z którym walczymy... Witaj w szeregach ;)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 lut 2008, 15:12
a wiec i ja cie witam i pozdrawiam.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez .Tomek 11 lut 2008, 21:29
Cześć ;)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do