Witam wszystkich Forumowiczów.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich Forumowiczów.

przez Dżeki 02 lut 2008, 21:20
Szukając w google informacji o leku trafiłem m.in.na stronę nerwica.com.Mam 37 lat. Prawie 3/4 mego życia to zmaganie się z przeciwnościami losu.Jako dzieciak zachorowałem na nerki.Wiele miesięcy spędziłem w szpitalach łykając najmocniejsze prochy.Niestety,na próżno.Gdy miałem 15 lat doszło do niewydolności nerek.W czasie dializ uszkodzono mi słuch.Noszę aparat słuchowy.W maju minie 21 lat od chwili gdy żyję dzięki cudzej nerce. Zmiany w swym psyche zauważyłem ok.18 lat temu.Do objawów najbardziej pasują określenia derealizacja,depersonalizacja,deja vu.Do tego dochodzą lęki i depresja.Najbardziej dołuje mnie owo uczucie derealizacji.Jak się tego cholerstwa (przepraszam za wyrażenie)pozbyć??Od długiego czasu łykam clonazepam,anafranil. Teraz zacząłem terapię Citalem i hydroxyzyną.Z niecierpliwością wyczekuję wiosny i słońca.Nasza gwiazda dzienna działa na mnie łagodząco.Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

Avatar użytkownika
przez NatłokMyśli 02 lut 2008, 22:10
Witaj Dżeki.
Mysle, że psychoterapia byłaby dobra, abyś sam nie był ze swoimi problemami.
Ważne, że walczysz i sie nie poddajesz, bo dopóki walczysz - wygrywasz.
Trzymaj sie ciepło, życzę powodzenia i wytrwałości.
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty mojego życia.
Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 sty 2008, 12:17
Lokalizacja
łódzkie

przez .Tomek 03 lut 2008, 00:11
Wiitam :) Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dżeki 03 lut 2008, 12:55
Witajcie!Dziś wreszcie wyjrzało słoneczko.Mimo to czuję się tak sobie.Trzy dni temu zacząłem łykać cital i hydroxyzynę. Po wieczornej dawce wali mnie szybko spać ale mimo to mam niespokojny sen i śnią mi jakieś głupoty.Sam nie wiem czy brać dalej ową hydroxyzynę czy wrócić do anafranilu i clonazepamu.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

Avatar użytkownika
przez scrat 03 lut 2008, 14:44
Jesteś wyspany po hydro? Ja nie... Sieka spać od razu, ale wstaję bardziej zmęczony niż się położyłem, tak jakby mózg w ogóle nie odpoczywał...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Dżeki 03 lut 2008, 15:21
Dokładnie jest w mym przypadku,Scrat :!: Spać wali mnie mocno ale rano nie czuję się wyspany.W nocy jakbym często się budził,śnią mi się jakieś głupoty,które mocno przeżywam. To dopiero 3-ci dzień jak łykam hydro. A Ty długo go bierzesz :?:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

Avatar użytkownika
przez scrat 03 lut 2008, 15:23
Biorę z doskoku, jak nie mogę spać, nie regularnie. Regularnie seroxat.

Zajrzyj do działów o lekach (są w dziale Dyskusja), tam powinno być więcej o hydro - ja nie mam z nią dużych doświadczeń :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 03 lut 2008, 22:30
Dżeki napisał(a):Dokładnie jest w mym przypadku,Scrat Spać wali mnie mocno ale rano nie czuję się wyspany.W nocy jakbym często się budził,śnią mi się jakieś głupoty,które mocno przeżywam.


O to to!!! Mam tak samo :smile:
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez Pstryk 04 lut 2008, 21:19
Cześć Dżeki. Miło Cię poznać.

Łał chłopie - sporo przeszedłeś. Nie wiem jak to jest z życiem z obcym organem, czy istnieje możliwość łapania takich zaburzeń w wyniku 'noszenia' w sobie 'obcego ciała' ale wiem jedno - same leki nie rozwiążą Twoich problemów natury psychicznej, a widzę, że na nie stawiasz :?
Pstryk
Offline

przez Dżeki 05 lut 2008, 21:15
bethi napisał(a):czy istnieje możliwość łapania takich zaburzeń w wyniku 'noszenia' w sobie 'obcego ciała'

Sama obecność w ciele obcego organu z pewnością nie jest przyczyną depresji.Jako dzieciak sporo przeszedłem,martwiłem się o swe zdrowie.Najbardziej daje mi się we znaki głęboki niedosłuch polekowy.Noszę najsilniejszy aparat ale i tak ledwo się z kimś porozumiem w ciszy.Cztery lata temu okazało się,że mam HCV (wirus zapalenia wątroby)Złapałem go chyba jeszcze na dializach.To mnie przybiło zupełnie.Doskonale zdaję sobie sprawę,że same psychotropy niewiele pomogą.Nie mam kobiety i raczej już tak zostanie.Choróbsko zrobiło swoje.Jestem niskim kurduplem 161 cm wzrostu.Oczywiście wiele razy próbowałem poznać "drugą połowę" ale z b.przykrym dla mnie skutkiem. Mimo 37 lat nadal mieszkam z rodzicami i nie wyobrażam sobie bym mógł mieszkać sam.Jestem już prawie 21 lat po przeszczepie nerki.To kawał czasu.Nerka spisuje się dobrze ale czas leci nieubłaganie do przodu.Coraz częściej nachodzą myśli o tym co nieuniknione. Sorrki,rozpisałem się trochę.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

Avatar użytkownika
przez Jovita 06 lut 2008, 16:47
witaj dzeki mam nadzieje ze jesli juz tyle przeszedles to nigdy juz nie zwatpisz w siebie

pozdrawiam ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Witam wszystkich

przez EmiliaS 08 lut 2008, 20:54
Tak jak w temacie. Witam wszystkich. Fajnie, że jesteście i że mam przynajmniej złudzenie, że nie jestem z tym wszystkim sama.
Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lut 2008, 00:16

przez Pstryk 10 lut 2008, 20:52
Cześć EmiliaS. Miło poznać ;)
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do