zycie pech czy co??

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

zycie pech czy co??

przez zamyslony 21 sty 2008, 05:58
witam :( mam mały problem muszę sie was poradzić nie jestem brzydki nawet mówią ze przeciwnie ale jeśli jest już tak ze sie zakochuje to ta osoba nie chce zemną być!! często zwierzają mi sie przyjaciółki ale to teraz ja mam problem i sam nie wiem jak sobie pomóc wydawało sie tak prosto ale nie jest!! łatwo sie mówi zawsze ale teraz dupa;/ zawsze jest tak spotkam dziewczynę wszystko jest fajnie pięknie a gdy sie już coś poczuje wszystko sie wali. ale tym razem mam tego dosyć za dużo mi sie po dupie dostaje poznałem dziewczynę polkę w UK niedaleko mnie mieszka około 35km nie znałem jej wcześniej przyleciała tam na ten sam prawie okres czasu wszystko było fajnie były piękne sytuacje... pewnej nocy byliśmy w dyskotece i wyszliśmy z niej pozwiedzać nocą miasteczko "stanford" niedaleko płynie mała zeka poszliśmy tam bo tam był park na początku goniliśmy kaczki wygłupialiśmy sie jak w bajce potem szalony pomysł żeby wskoczyć na kogoś posesje :P chcieliśmy ukraść łódkę uciekając z tej posiadłości podrapałem sie troszkę ale było świetnie wszystko działo sie jak w filmie no ale odprowadzając ja usłyszałem pare przykrych slow ze my możemy być przyjaciółmi tylko ;/;/ a mnie znów serce boli mam problem za szybko sie zakochuje za szybko ufam za szybko akceptuje za szybko wybaczam ale tak w domu mnie nauczyli wiec proszę was o jakąś rade może dzięki wam moje życie sie zmieni..... [url][color=indigo][/color][color=indigo][/color]
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 sty 2008, 04:44

przez celineczka3 21 sty 2008, 08:33
Chciałabym Ci coś poradzić ale mam identyczny problem i tez nie wiem co z tym zrobić.Ilekroć spotykałam w swoim życiu interesujących mężczyzn tyleż tez razy spotykało mnie wielkie rozczarowanie...Dalej
jestem samotna, ale trochę się już z tym oswoiłam i postanowiłam
wykorzystać ten czas bycia singlem na to żeby polubić siebie bez względu na to czy jestem z kimś czy sama. Zrozumiałam, ze moja wartość nie zależy od tego czy kogoś mam. W takim nastawieniu czekam aż spotkam kogoś do kogo mocniej zabije mi serce (oczywiście z wzajemnością:P)
celineczka3
Offline

przez Pstryk 21 sty 2008, 12:21
Cześć zamyslony. Miło Cię poznać.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

odp

przez zamyslony 22 sty 2008, 09:36
witajcie dziękuje calineczko wiesz... masz racje ale nie do końca bo czasem są chwile gdy brakuje tej osoby do której można by było sie przytulić pocałować itd.. no ale cóż muszę żyć jakoś z tym mam ten problem ze za szybko sie przywiązuję do ludzi i za szybko zakochuje ale dziekuję wam za wsparcie fajnie ze można sie doradzić osoby która miała ten sam problem czy tez ma.... cześć bethi :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 sty 2008, 04:44

przez celineczka3 22 sty 2008, 11:01
:smile:
celineczka3
Offline

przez Pstryk 22 sty 2008, 18:49
Czytam Twojego pierwszego posta i nasuwa mi się skojarzenie z moimi problemami tego typu: moja 'kochliwość' wynikała z szczególnych potrzeb bycia kochanym - niewiele zaznałam rodzicielskiej czułości, czy raczej ich miłość wobec mnie była chora, dlatego w późniejszym czasie w podświadomy sposób próbowałam tą potrzebę zaspokoić zakochując się (z perspektywy czasu: w ludziach, którzy mogliby zastąpić mi rodziców). A jak to jest u Ciebie?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez K. 22 sty 2008, 21:21
Witaj.

Widzisz, często jest tak, że ludzie po prostu potrzebują być z kimś.
Ty należysz do takich osób. Na miłość, nawet sama psychologia nie zna zbyt wiele rozwiązań czy odpowiedzi.
Dlatego jedyne co mogę powiedzieć : uważaj, bo kiedyś możesz jeszcze bardziej się zrazić, aż w końcu nie wytrzymasz i zamkniesz się na ludzi, na jakiekolwiek kontakty z nimi.
Bo ile razy człowiek może być odrzucany ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez cauliflower 24 sty 2008, 18:06
Słuchaj, wiesz, że jesteś super facetem. Jestem pewna, że w końcu spotkasz osobę, którą będziesz kochał z wzajemnością. A na razie, ciesz się, że masz taką fajną przyjaciółkę ;) Wierzę, że wszystko będzie w porządku. Pozdrawiam.
Every time I try to grasp for air
I am smothered in despair
It's never over, over
It seems I'll never wake from this nightmare
I let out a silent pray
Let it be over, over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
23 sty 2008, 09:32

przez zamyslony 28 sty 2008, 00:23
bethi wiesz masz racje moi rodzice rozwiedli sie teraz mieszkam z siostra ale dlatego za mama jest w Anglii już 2 rok mieszkam z nią może masz racje



K.
wolność wiesz rani mnie każda sytuacja ktora tu opisalem ;/ oby tak jak mowisz nie spotkalo mnie cos gorszego;/



cauliflower
wolność piszesz tak jak byś mnie znała tak czuje ale wiesz:P:P i oby było jak napisalas
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 sty 2008, 04:44

przez Pstryk 29 sty 2008, 09:41
anand22 napisał(a):To, że jakaś nie chce z Tobą być, a jedynie chce się przyjaźnić może być spowodowane tym, że:
- jej nie pociągasz- to, że się podobasz komuś z wyglądu wcale nie oznacza, że podobasz jej się ogólnie, że ją pociągasz. Ja też czasami widzę ładną dziewczynę, ale jakoś mnie nie kręci, bo np. ma mało wdzięku, a czasem przeciętna dziewczyna wzbudza we mnie spore emocje, bo coś w niej jest. Wygląd musi iść w parze z odpowiednim, męskim zachowaniem, trzeba mieć "to coś";

W tym konkretnym przypadku też na to bym stawiała sugerując się opisem zachowania dziewczyny.

Inną sprawą jest 'kochliwość' zamyslonego. Aby ustrzec się takich sytuacji i cierpienia dobrze byłoby poznać przyczynę a potem ją zlikwidować.
Pstryk
Offline

przez zamyslony 29 sty 2008, 16:23
hmm... powinienem tak zrobić jak mówicie
może po prostu tak jest ale raczej tego nie zmienię
:? ale może coś sie uda zobaczę i czekam może jeszcze będą jakieś pomysły dzięki wam rozumiem czym mam sie kierować 8) 8)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 sty 2008, 04:44

Avatar użytkownika
przez Jovita 29 sty 2008, 22:25
ja takze witam cie na forum ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do