Jestem wiezniem w swoim ciele :(

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jestem wiezniem w swoim ciele :(

przez _aisab_ 11 sty 2008, 20:49
Witam
trafilam tu bo wydaje mi sie ze musze wreszcie cos ze soba zrobic. Zaczne od tego ze od zawsze bylam bardzo porywcza szybko i bardzo sie denerwowalam, potrafilam wykrzyczec Mamie najgorsze rzeczy, ktorych po calej klotni nawet nie pamietalam gdy mi to opowiadala bylam w szoku i wsciekla na siebie czemu tak mowie skoro tak nie mysle dopiero pozniej wszystko do mnie docieralo i przypominalam sobie. Byl czas ze takie ataki szalu zmalaly chodz nie zniknely zupelnie teraz od roku czuje ze "spadam w dol" moje zycie zaczyna mnie zabijac dzien po dniu, dziwie sie ze dzis usiadlam do kompa i pisze bo od 2 tygodni leze w lozku i tylko jem i pale czasem wstane pomoc cos dziecku ale przewaznie to Ona pomaga mi bo ja nawet nie mam sily wstac mam jakas wewnetrzna blokade chce wstac i zmyc naczynia i h.. rece opadaja, klade sie i albo zasypiam albo mysle jaka jestem niedolezna. tak jest z kazda cznnoscia domowa,na dworze nie pamietm kiedy bylam chyba jaks 3-4 mc temu prace stracilam bo przestalam chodzic jakas blokada ze nie chce mi sie isc i nie szlam. Stracilam przez te nie wychodzenia z domu znajomych z nikim nie mam juz kontaktu,musze dodac ze jak jeszcze wychodzilam do pracy to unikalam ludzi szlam na okolo zeby tylko nie przejsc kolo grupki ludzi jeszcze jedna osobe znioslam ale wiecej nie, caly czas wydaje mi sie ze sie na mnie patrza i gadaja na temat mojego wygladu (jestem otyla) Jest jeszcze wiele zlych rzeczy w moim zyciu ale nie bede teraz pisac bo nie wiem czy ktos bedzie chcial mnie wysluchac i tak chyba za duzo napisalam :( ale tak mi z tym zle, jestem wiezniem w swoim martwym ciele :( :( :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 sty 2008, 20:17

Avatar użytkownika
przez sbb88 11 sty 2008, 23:29
nie prawda .. sama sobie podświadomie nażucasz te blokady i przeświadczenie że ludzie na ciebie patrzą. czy coś tam . myśle że warto jest przeczytac ksiązke Josepha Murphiego - "potęga podświadomości" - pomoże w zrozumieniu paru żeczy ... polecam (dostepna w internecie czy w empiku ), a poza tym myśle że trzeba wspomóc sie wysiłkiem fizycznym . polecam poprostu bieganie .. ja kiedy mam ciśnienia biegam to pomaga sie wyładować .. . w nocy o 21.00 czy 22.00 po ulicy poprostu biegam . psychiatra polecił mi 2 razy w tygodniu jakis trening siłowy .. to zwiększa poczucie satysfakcji z siebie .. warto jest tez nastawić swoje myśli pozytywnie że po cięzkim treningu moge sobie odpocząć. i to dobrze wpłynia na zdrowie ..

kiedy jesteś w dołku do odzyskania równowagi potrzebujesz wilu żeczy i wielu czynników .:
pozytywne myślenie , wysiłek fizyczny (jakikolwiek) , czy leki ,czy dieta antydepresyjna (słyszałem o czymś ),czy terapia, kontakt z psychiatrą lub psychologiem ...a pomoże na pewno modlitwa... poprostu .. trzeba próbować wszystkiego takie mam odczucia .. kombinować .myśleć. szukać.
pozdrawiam Cię. ;)
-----------------------------
w tym tłumie doskwiera mi samotność.
Choć .....coraz mniej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
06 sty 2008, 01:23
Lokalizacja
warszawa

przez celineczka3 12 sty 2008, 08:42
Ja polecam jednak wizyte u psychiatry.Ja mialam podobną blokade i okazało się że to depresja, a z nią nie ma zartów>>potrafi naprawdę solidnie zniszczyć życie. Życzę wszystkiego dobrego i powodzenia:):):):)
celineczka3
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 12 sty 2008, 11:22
Witaj _aisab_. Miło Cię poznać.

Hm, chyba najwyższy czas wziąć się w garść. Brzydkie słowo - ale muszę go użyć - musisz się zmusić do robienia najpierw drobnych czynności, a z czasem coraz większych. Niestety, nikt nie zrobi tego za Ciebie. I przede wszystkim konsultacja z lekarzem by się przydała. Koniecznie.
Pstryk
Offline

przez Antares 16 sty 2008, 03:14
Aisab - ja ciebie doskonale rozumiem i współczuję bo mam podobnie ale od paru lat. Ja co prawda wstaję z łózka ale co z tego jak dzień mi przelatuje miedzy palcami - za nic nie mogę się wziąć , niczego skończyć - zaległości w pracy i sprawach osobistych piętrzą sie i powodują że nerwy zaczynają puszczać.

Jestem zły na siebie , próbuję na siłę zrobić wreszcie to (na zrobienie czego potrzebuje np. raptem 5 minut) i wtedy jak by mi ktoś bateryjki odłączył.

Co do napadów szału - też to miałem w skutek cały czas utrzymującego się napięcia.

CO do rady bethi zaczynania od małych rzeczy: to efekt bateryjek jest praktycznie zawsze - czy mam duzą prace czy drobną czynność.

To jest jakaś masakra - szlag mnie trafia od tego.

Czy ktoś zna sposób na "awaryjne zasilanie"?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 paź 2007, 15:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez luthien 16 sty 2008, 09:26
_aisab_ witaj.
sbb88 ma rację, to twoje psychika podpowiada ci, że ludzie się z ciebie śmieją. Ja wiele razy już na ten temat pisałam, bo miałam kiedyś to samo. Tłoczna ulica, to był dla mnie dramat. Teraz wiem, że ludzie patrzą, bo są ciekawi świata, bo to normalne, że ktoś na kogoś spojrzy i wcale to się nie wiąże z wyśmiewaniem czy innymi złymi myślami na jego temat. A nawet jak idę ulicą to od czasu do czasu spotykam ludzi którzy bez powodu uśmiechają się do mnie. Bo wyobraź sobie jakby wyglądał świat, gdyby każdy przechodził z wzrokiem "wbitym" w ziemię, chował się w sobie.
No i oczywiście niezbędna jest wizyta u specjalisty. Napady złości miała kiedyś moja mama, teraz w miarę regularnie chodzi do psychiatry i napady minęły, można z nią normalnie rozmawiać, wytłumaczyć jej pewne rzeczy, jest całkiem inna odkąd się leczy.
Co do tego, że nic ci się nie chce. Musisz się przemóc. Metoda małych kroczków - zacznij od czegoś niewielkiego. I jak ci się coś uda zrobić, to ciesz się z tego, chociaż by to było najmniejsze głupstwo.
I jeżeli ci pomaga pisanie, to pisz tu na forum, bo wyrzucenie z siebie swoich problemów bardzo pomaga.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do