witajcie ludziska w tym chorym swiecie !!!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witajcie ludziska w tym chorym swiecie !!!

przez natamtymswiecie 27 lis 2007, 18:54
sora ze tak od razu pisze ale intersuje mnie jaki mam napisac list do bliskich zeby sie nie obwiniali com poczynie na pewno , chce zeby mnie zapamietali takim jakim bylem a nie takiego co uczynil ... prosze o konkrety zeby jak najmniej bólu im zadać do minimum ... czy lepiej napiac szczerze co sklania do tego czynu?? dzieki z gory ... czekam na odpowiedzi ....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 lis 2007, 18:39

przez smutna48 27 lis 2007, 19:22
radze Ci iśc do lekarza psycholog psychiatra bo Twoje rozwizanie nie jest rozwiążaniem Twojego problemu. Nikt Ci tu w tym nie pomoże! Tu uzyskasz wsparcie jak sobie radzić a nie unicestwiać pozdrawiam.
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez natamtymswiecie 27 lis 2007, 19:36
nie prosze o pomoc w tej sprawie lecz prosze o zrozumienie ... nie odmawiajcie mi tylko o to was prosze szczerze napiszcie jak to powinno wygladac bys ie nie obwiniali niepotrzebnie bo co jest pisane to sie stanie zreszta to tylko slowa bez znaczenia dla mnie lecz dla kogos to duzo wiec nie wysylajcie mnie do jakis nudziarzy by mi pogogli to bez sensu ....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 lis 2007, 18:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 27 lis 2007, 20:06
Nikt Ci nie pomoże bo to by było jak pomoc zrob coś dla siebie i idz do lekarza wcale nie nudziarzy to jedyna droga zeby sobie pomuc naprawde prosze posłychaj. Idz i opowiedz co się stalo spróbuj sobie pomuc.
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez natamtymswiecie 27 lis 2007, 20:16
dzieki ale te słowa juz dawno na mnie nie dzialaja wiec prosze zaprzestan gadac o tej pomocy itp.. nie ten adres zrozum juz od lat sie mecze ztym i z kazdym dniem jestem coraz bliski konca jedynie co mnie trzyma to niepewnosc ze mnie nie zrozumieją bliscy , me slowa ze moga czuc sie winni ale nie potrafie to silniejsze odemnie - wiem juz ze predzej czy pózniej to sie stanie i nie chce z tym czekac bo po co....


czy duzo wymagam od was???? skoro tak to sorry nie powinienem prosic o cokolwiek widac zdany czlowiek na siebie ... zreszta jak zwykle;/
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 lis 2007, 18:39

przez smutna48 27 lis 2007, 20:30
słuchaj kolego nie ty jeden masz takie problemy każdy na tym forum stara się wygrac walke z chorobą i z tym co przeszedł. Nie jestes jeden jeden jedyny na tym świecie, ktory sie pogubił. Ale cala reszta tu choć cięzko jak chol...a jakoś stara się pomalu wychodzić z letargu, z choroby. Cięzko jest samemu na ogół to jest tak jesli ktos tu pisze o sobie o swojej historii to liczy na pomoc wsparcie zrozumienie. Więc nie wyładowuj złości bezsensu na mnie tylko zrob cos ze sobą. ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez natamtymswiecie 27 lis 2007, 20:36
sorry ze sie poczulas ze sie zloszcze na ciebie wrecz przeciwnie ale prosze zrozum tylko chce wiedziec co i jak powinno sie piskac .... czy to az tak niepojete i trudne do zrozumienia???
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 lis 2007, 18:39

Avatar użytkownika
przez pyzia1 27 lis 2007, 21:04
Daruj sobie i nic nie pisz. Chyba nie myślisz, że jakiś list może złagodzic ból bliskich po czymś takim. Oczywiście, że będą się obwiniać więc jesli Ci na nich zależy to nawet o tym nie myśl.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez rezygnacjaaktywacja 27 lis 2007, 21:17
hmmm gosciu ja tu nowy!! i nie wiem jak postępować ? jak chcesz to czytaj dalej ale pisze co o tym myśle :

Piszesz ze nie wiesz ,jak napisać list pożegnalny? zadaj sobie najpierw pytanie ,co będą przeżywać najbliżsi ??? jak to sie odbije na ich psychice??? czy czasami nie postąpi osoba tak samo jak ty???? chcesz żeby ktoś brał z ciebie przykład??? a co póżniej?? będą plotkować ludzie o twojej rodzinie? że to przez nich tak postąpiłeś??? wiesz jaki wtedy przyniesiesz najbliższym wtedy ból? zastanów sie a potem odpowiedz sobie czy tego chcesz ?? to 3maj sie i nie miej żalu do mnie... wiesz mam podobne mniej więcej myśli, ale staram się nie krzywdzić bliskich ,wole poczekać zanim coś głupiego uczynię mimo że sie czuje pustkę ,bezsens następnego dnia,tygodnia,miesiąca,roku niesprawiedliwość życia itp...(każdy ma coś innego, nie jesteś sam, uwierz mi ;) ) ale do liha jak nie chcesz dla siebie żyć, zrób to dla innych- bo co masz do stracenia??? a kto wie może zyskasz wiele :)) powodzenia i bez urazy za szczerość !!! narazka
Posty
8
Dołączył(a)
27 lis 2007, 18:14

przez natamtymswiecie 27 lis 2007, 21:52
rezygnacjaaktywacja


Dzieki za szczerosc facet uswiadomiles mi wiele ze sam jestem w szoku i wiesz co masz /cenzura/...a racje co k...wa bedzie to bedzie masz zajbeb...na racje dzieki czyzbys sam to przezyl ??? masz jakies doswiadczenie w tym? zrozumialem ze nie ja jeden chyba tak mysle kurnnna az wstyd sie teraz przyznac racja nie ja tu wazny rodzina najwazniejsza a pozniej sie zobaczy ale spoko ze wlasnie takie fora chodza jeszcze raz dzieki spoko jestes i ci ktorzy probowali mi jakos uswiadmic dzxi bardzo :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 lis 2007, 18:39

przez Pstryk 27 lis 2007, 23:17
Cześć natamtymswiecie. Hm, chociaż nie jestem pewna, czy mam napisać: miło Cię poznać, czy miło było Cię poznać.
Zanim się zabijesz powiedz mi, czy zrobiłeś wszystko co można aby sobie pomóc? Wątpię. To najpierw zrób to wszystko a potem się zabijaj. Być może wówczas ktokolwiek będzie w stanie zrozumieć i pogodzić się z faktem Twojej "decyzji".
Osobiście parę razy próbowałam i doszłam do wniosku, że w piekle mnie jeszcze nie chcą więc dałam sobie spokój ;)
Pozdrawiam.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do