Wita was kolejny zalamany :(

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Wita was kolejny zalamany :(

Avatar użytkownika
przez fiufiu 13 lis 2007, 18:35
Witam wszystkich!!!!
Troche sie rozpisze ale chce abyscie zrozumieli moj problem.
Sam nie wierze ze mam takie problemy.....zawsze bylem pogodny i usmiechniety...praktycznie wszystko mi wychodzilo, aby teraz wszystko sie zaczelo mi walic :(
Ale po kolei....
W sumie wiare w swoje sily zaczalem tracic juz chyba w liceum....bylem bardzo niesmialy, nie mialem nawet dziewczyny bo zakladalem z gory ze i tak mnie nie bedzie chciala. Ale liceum to juz dawny okres i stwierdzilem ze na studiach wszystko sie ulozy, to fakt poznalem wielu znajomych....zaczely sie prawdziwe imprezy.....naprawde ludzie mnie lubili. I tak mijal czas....az do pewnego momentu jak ja poznalem (zawsze wiedzialem ze kobiety mi zycie zniszcza :( ) To byl 3 rok......widocznie wpadlem jej w oko (ale przez dluzszy czas nie moglem w to uwierzyc).....niestety ja do niej nic nie czulem.
Tak czy siak po jakims czasie zabojczo ja polubilem,,,,ale juz bylo za pozno :( I pierwsza powazna zalamka w moim zyciu....pierwszy placz (a ja nigdy nie wiedzialem co to lza). Jednak jakos ten okres przetrwalem....ale stwierdzilem ze jestem smieciem to jak moze mnie ktos chciec....zylem w samotnosci. Zaczalem duzo pic alkoholu.....ale wiedzialem ze ta droga to bledne kolo. Dlatego tez postanowilem ze pojde do neurologa, ktory stwierdzil ze mam depresje (mysle sobie jak.....przeciez ja w takim stanie tyle czasu bylem....to ile to juz trwa). Przepisal mi Afobam i bioxetin. Afobam bralem 2msc a bioxetin biore pol roku.
Po wizycie u neurologa zaczalem wierzyc ze teraz bedzie juz ok....ze wyzdrowieje :) No ale oczywisice poznalem kolejna dziewczyne 3 lata starsza....w koncu kupilem bukiet roz i sie z nia umowilem....Choc sie bardzo wahalem bo balem sie odrzucenia i wysmiania (choc teraz juz mi wszystko obojetne kazdy moze ze mnie sie smiac juz mi nie zalezy chyba na niczym). No ale powiedziala ze umowi sie z przyjemnoscia....bylem w skowronkach dopoki mnie po spotkaniu nie olala na maksa...a tak sie staralem. Wszystko bym jej oddal, kazda chwile, w zyciu bym jej nie oszukal ani oklamal... I wtedy zaczal sie prawdziwy problem....straszna bezsennosc....ciagle chodzilem zaspany. Znowu sie zaczal placz.....czy ja naprawde jestem az tak wrazliwy?? Po 3 msc mi przeszlo choc bylo bardzo ciezko. Po tych 3 msc wzialem sie w garsc. Zaczalem znowu w siebie wierzyc alkohol juz nie byl dla mnie zadna rewelacja. Mam dobra prace, mieszkanie, samochod (a nawet 2 mialem), studiuje 2 kierunki...kumpel mowi do mnie ze jest tylu ludzi co by sie ze mna zamienilo.
Bylem zadowolony az do teraz dopoki nie poznalem kolejnej dziewczyny....rozmawialismy codziennie,,,,ale spotkalismy sie po jakims czasie na wspolnej imprezie (jak ona wygladala bosko) powiedziala ze sie wodeczki napijemy....a ja sobie mysle....a sie tam napije raz....i skonczylio sie to tak ze ja obrazilem i upity do domu wrocilem (wodki wogole nie pijam a wtedy cholera musialem sie napic) Ale ja przeprosilem naprawde szczerze. Wszystko bylo Ok ale dzis obudzilem sie z placzem....dlaczego bo jak jej zaproponowalem spotkanie to powiedziala ze nie ma czasu na razie. I zalamka taka blahostka....placz nawet nei chce do niej zagadac bo wiem ze jestem nic nie wart i napewno wybierze innego. Ja nie wierze ze ktos mnie moze pokochac nie wierze juz chyba w nic......czemu ja tak cierpie. Prosze powiedzcie......ja nikomu w zyciu krzydy nie zrobilem, jestem bardzo uczynny i uczciwy, lubie pomagac ludziom. Ale tak latwo sie zalamuje jak ktos mnie opuszcza :( I to straszne uczucie wokol serca (ni to pieczenie ni bol) :( dzisiaj znowu cala noc nie spalem a jutro do pracy :( Ja juz z gory zalozylem ze ona mnie nie che bo gow... jestem wart....a ja chce tylko odrobiny uczucia bo ja jak kocham to calym sercem. Czemu ja sie tak przejmuje:( Moze to nie jest tylko depresja...moze to jeszcze cos innego. Zastanawiam sie nad pojsciem do psychiatry.....tylko wstydze sie ze musze mu cale zycie opowiedziec :( i sie troche waham....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez .Tomek 13 lis 2007, 19:07
fiufiu napisał(a):ja nikomu w zyciu krzydy nie zrobilem, jestem bardzo uczynny i uczciwy, lubie pomagac ludziom.

Możesz być nie wiem jak dobry etc. a i tak w d*pę możemy dostać :roll: Bywa tak w życiu.
fiufiu napisał(a):Zastanawiam sie nad pojsciem do psychiatry.....tylko wstydze sie ze musze mu cale zycie opowiedziec Sad i sie troche waham....

Tu się nie ma czego wstydzić, ten człowiek jest od tego, żeby pomagać takim ludziom jak Ty. A terapia by się jakaś przydała,każdy ma prawo do szczęścia. Tylko czy zdecydujesz sobie pomóc i je zapewnić to już Twoja sprawa. W każdym razie Trzymaj się, i pisz do nas jak masz wątpliwości w odpowiednich działach ;)
Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez as132 13 lis 2007, 19:50
"czlowiek ktory nieodniosl nigdy porazki tak naprawde nigdy w zyciu nic niezrobil" Doskonale Cie rozumiem, tez w zyciu troche przeszedlem, szczegolne jedna milosc,dla ktorej bylem w stanie poswiecic wszystko, wydawalo mi sie z poczatku ze to tylko moja wina,ze niejestem nic wart,ale zrozumialem ze ona niebyla nic warta,oczywiscie nieodrazu wszystko w czasie,wtedy uciekalem w alkohol nic domnie niedocieralo,ale wiem ze niewarto bylo,przejechalem sie na ludziach na ktorych bardzo liczylem, wszystkiego proboje od niedawna na nowo, zostalo mi kilka przyjaciol na dobre i zle,ktorzy wyciagneli mnie z tego bagna, uwierz mi warto miec w zyciu kilku szczerych oddanych ludzi niz zgraje osob ktorzy za plecami cie obgadaja i beda zazdroscic. A co do dziewczyny moze akurat niemiala naprawde czasu, ja wiem ze wiekszosc tak mowi aby sie odczepic,ale bywaja takie co sie odezwa i okarze sie wszystko oki,jesli nie,zapamietaj nieszukaj na sile bo to nic nieda,wszysko przyjdzie z czasem, dzisiaj wydaje ci sie ze zycie jest nic niewarte,a jutro bedziesz szczesliwym czlowiekiem, zapamietaj " w zyciu piekne sa tylko chwile" ;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 lis 2007, 11:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ewaewa 13 lis 2007, 20:30
witam wszystkich, mam na imię Ewa, pięć tygodni temu poszłam do psychiatry, który nazwał mój stan depresją - ulżyło mi :smile:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 lis 2007, 20:12

przez .Tomek 13 lis 2007, 20:32
ewaewa napisał(a):witam wszystkich, mam na imię Ewa, pięć tygodni temu poszłam do psychiatry, który nazwał mój stan depresją - ulżyło mi Smile

Hej, fajnie, że jesteś z nami mam nadzieję, że się polepszy niedługo ;) Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do