Bliski koniec

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Bliski koniec

przez milena 26 paź 2007, 19:08
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:20 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

przez Pstryk 26 paź 2007, 19:23
Cześć milena. Miło Cię poznać.

Masz rację, we mnie też kłębi się niesamowita mieszanka emocji. Więc witaj na pokładzie. Razem damy sobie rad.
Pozdrawiam cieplutko
Pstryk
Offline

przez kasta 26 paź 2007, 21:29
Tak wyglada zycie z ta przypadloscia... Ale to dobrze, ze sie na siebie zloscisz....Wbrew pozorom, jak sie porzadnie wkurzysz, to zaczniesz normalnie zyc!!! Bo niby dlaczego mamy sie zamykac i prowadziz zywot miedzy kuchnia a sypialnia? Dlaczego bez przerwy mamy sie czegos bac? Co to ma byc? Czy jestesmy jakimis inwalidami???? Zlosc mobilizuje!!!
Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 paź 2007, 21:00
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pyzia1 26 paź 2007, 21:39
Racja, JA czuję się dokładnie tak samo. Witaj
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez morpheus 27 paź 2007, 01:43
no hey mileno witamy w naszych skromnych ale szczerych do pomocy progach <tuli> (jestesmy tutaj i nie bedziemy glusi na twoje wolania o pomoc
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

przez mammmmmmmma 27 paź 2007, 22:42
Witam wszystkich. Czuje się identycznie z jedną niewielką różnicą nie jestem zła na siebie nie mam już siły się nawet złościc. Moje dziecko od czwartku u teściów a ja sama tradycyjnie w domu teraz przynajmniej moge sie z kimś podzielić tym co czuje. Jutro chrzciny mojego siostrzeńca nie kłade się spać bo panicznie sie boje, że zaśpie. Ale są pozytywne aspekty tej mojej samotności nie musze wstawać z łóżka i robić nic do jedzenia prawde powiedziawszy nie jadłam już od 4 dni myślałam, że pramolan poprawi mój apetyt ale niestety nie zadziałał, ale dobrze usypia jak biorę go o 22 to wstaję o 14 następnego dnia, naszczescie moje dziecko potrafi otwierac lodówke i serki zawsze tam jakieś są, jestem do niczego przez to wszystko nawet moje dziecko cierpi i niepotrafie sie nia zajac tak jak powinnam. Chciałam sie wziąsc w garść juz wiele razy ale na checiach zazwyczaj sie konczy. Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 paź 2007, 10:43
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Jovita 27 paź 2007, 22:50
ohh jak ja cie rozumiem , witaj na forum nie jestes pierwsza i nie ostatnia , trzymaj sie dasz sobie rade
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do