Skocz do zawartości
Nerwica.com

coś mi się stało....


polla31

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Jestem nowa, jednak wszystko to co udało mi się przeczytać sprawia mi inne wrażenie.Przejścia, które skłoniły mnie do zastanowienia się nad sobą,miały miejsce 2 miesiące temu.Od rana czułam się dziwnie i nieswojo. Póżniej zaczęło mi się robić słabo więc już się przeraziłam bo kompletnie nie wiedziałam dlaczego.Przecież dzień był niby spoko. Najgorsze co nastąpiło póżniej to drętwienie rąk, tak jakby krew mi z nich całkowicie odpłynęła i nogi jak z waty. Trzęsłam się jak galareta, serce chciało wyskoczyć.Mąż czym prędzej zawiózł mnie na pogotowie. Diagnoza?Bez większego zastanawiania się lekarka powiedziała o nerwicy i początkach depresji. Nie zaskoczyło mnie to, jednak takich objawów nigdy bym się nie spodziewała. Zamykam się w sobie, nie znam siebie takiej...chcę poradzić sobie sama, ale nie wiem czy tą drogą się da. Chyba zrezygnowałam z siebie. Pozdrawiam wszystkich.Nie spodziewałam się,że jest nas tak dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj polla31

ja też miałam drętwienie rąk(zresztą ja już miałam chyba wszystkie możliwe objawy nerwicy).chciałam sobie poradzić sama ale niestety przez prawie 5 lat nic z tego nie wyszło choć mój psychiatra twierdzi ze jestem w połowie drogi do wyleczenia.żałuje ze tak poźno poszłam po pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć polla31. Miło Cię poznać.

 

Z ta pomocą to każdemu tak trudno po nią sięgnąć. Wierz mi ;) O ironio, czas w przypadku nerwicy i depresji ma wielkie znaczenie - im prędzej się po pomoc sięgnie, tym lepiej.

Pozdrawiam cieplutko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda, zupełny przypadek, że tu trafiłam, ale naprawdę od razu rażniej.Jestem przybita i ciężko coś z siebie wykrzesać w takim stanie, jednak działanie na przekór sobie w takich momentach może dać dobry rezultat.Zawsze byłam taka towarzyska, a teraz wychodzę z domu tylko po to żeby córkę zawieżć do szkoły i to wsio.Nie umiem już chyba ze sobą walczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sie masz morpheus.

Miło Cię poznać i dziękuję za miłe słowa.

Napewno będę korzysyać z tego ciepełka.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:09 am ]

Cyba dziś pójdę do lekarza bethi, ale robię to od dłuższego czasu i jakoś dojść nie mogę. Noc znów koszmarna, ja wogóle nie odpoczywam, a zmęczenie jeszcze bardziej nakręca spiralę strachu. Dlaczego wiedząc to wszystko ja nic z tym nie robię. Dziś się postaram...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam mam ten sam problem tylko, że ja praktycznie od dziecka kożystam z pomocy psychologa a teraz i od psychiatry bo od roku to juz masakra nie da sią opisać tego co się zemną dzieje. Jestem sama z 3-letnia córeczką, nie przypominam sobie dnia bez piwa lub innego usypiacza a i tak zasypiam ok 4 nad ranem oczywiście poto aby zaspać do pracy, boje się wychodzić z domu, boje się jeździć autobusami przez cały czas prześladuje mnie poczucie, że zaraz coś się stanie strasznego. Najgorsze jest to, że kiedy zastanowie sie nad tym i pogadam np. z przyjaciółką to wszystko wydaje sie być takie proste, a kiedy siedzę u mojego psychoterapeuty nie potrafie z siebie wydusić ani słowa cały czas odnosze wrażenie, że on jakoś opatrznie rozumie moje zachowanie i ma mnie za idiotkę. Już niewiem co mam robić mam nadzieje, że pramolan i wizyty u psychiatry coś pomogą bo zaczynam żałować, że sie urodziłam.

Pozdrawiam wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cyba dziś pójdę do lekarza bethi, ale robię to od dłuższego czasu i jakoś dojść nie mogę. Noc znów koszmarna, ja wogóle nie odpoczywam, a zmęczenie jeszcze bardziej nakręca spiralę strachu. Dlaczego wiedząc to wszystko ja nic z tym nie robię. Dziś się postaram...

I jak Ci poszło :?: Doszłaś :?::D Wiesz Słońce ja chodzę na terapię od dwóch i pół roku ale do dzisiaj kombinuję, gdy zbliża się termin wizyty. Czasem zdarza mi się epizod, że nie dotrę. To, że masz takie problemy z pójściem do lekarza, jak widzisz, nie jest niczym nienaturalnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj dżejem, miło Cię poznać

Ja od siebie powiem tylko tyle, że brak ruchu wyklucza życie. Ruch to życie, więc...

Zgadzam się to prawda.

A ja jakby mnie coś trzymało i podcięło skrzydła

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:56 pm ]

Siemka mammmmmmmma.

Miło mi ogromnie.

Cieszę się ,że masz przyjaciółkę.Ja chyba już miałam,nie mam.Zaczęłam zauważać, że ona mówiąc,że mnie rozumie, wcale nie rozumiała.Więc przestałam mówić o sobie.Kontakt się urywa.

 

a kiedy siedzę u mojego psychoterapeuty nie potrafie z siebie wydusić ani słowa cały czas odnosze wrażenie, że on jakoś opatrznie rozumie moje zachowanie i ma mnie za idiotkę

Moja rada to poprostu go zmień bo powinnaś czuć wsparcie po wizycie a nie zastanawiać się nad gościem co on sobie myśli.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:07 pm ]

Hej bethi.

Był taki ładny dzień, że wzięłam synka i wyszłam na spacer.Z lekarza znowu nici.Teraz siedzę , piszę i mam uderzenia gorąca,lęku przed pójściem spać kołatania serca jakiś ścisk w garle.Paranoja, co może dziać się z człekiem.Sprubuję jutro.Ciekawi mnie jedno;ja nigdy nie miałam kłopotów ze wzrokiem,a teraz czasami mam problem z odczytaniem tekstu,uciekają mi literki.To też nerwica?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdyby było to takie proste i znowu od począdku o wszystki opowiadac trzy miesiące stracone ... masakra niewiem co mam robić czy znaleźć kogos innego czy zostać przy nim mam juz tylko miesiąc a potem jade do Anglii nie poradze sobie wiem ale coz taki los wiem kiedys umre niemoge sie doczekac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej mammmmmmmma

Pomyśl o córce i rób to wszystko dla niej.Miesiąc to naprawdę mało, więc może pogadaj inaczej niż zwykle z lekarzem i niech on wie co się dzieje u Ciebie po wizytach u niego.Wszystko musi się ułożyć,prędzej czy póżniej tak jest tylko trzeba w to troszkę wierzyć.

Trzymam mocno kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×