Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez ghia 17 paź 2007, 14:52
Witam...Jestem tu z tego samego powodu co wszyscy...depresja,lęki, strach czasem samotność. Mam 32 lata, jestem po ciężkich przeżyciach z dzieciństwa i po przejściach już w życiu dorosłym , mam dwoje cudownych dzieci dla których jeszcze jestem i cieszę się z tego chodż czasem naprawdę ciężko...;
Interesuję się poezją, literaturą, muzyką, filmem . Lubię spacery, rocka, kwiaty, koty, zbieram starocie, piszę też książkę .....Mam marzenia jak każdy ;-)... Staram się szukać pozytywów,chodż na ogół zawsze wszystko czarno widzę i strasznie panikuję . Z natury jestem odważna, ale teraz boję się ludzi nawet bardzo .Moja depresja nasiliła się w trakcie rozwodu i już po ... (byłam ofiarą przemocy domowej )jeżdziłam na terapię,ale jakoś nie bardzo...,teraz biorę leki i staram się sobie pomóc szukając na siłę zajęć ,szydełkowanie to dobra terapia zajęciowa czy szlifowanie ścian- jak dla mnie;
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia ;

http://www.brulion.yoyo.pl/prezentacje. ... dobrzanska
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

Avatar użytkownika
przez mia25 17 paź 2007, 16:11
witaj ghia :smile:
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez nike2013 18 paź 2007, 22:34
Cześć ghia :D
Jedni powinni w nagrodę żyć po raz drugi, inni za karę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
03 lut 2007, 19:39
Lokalizacja
K-PAX

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 19 paź 2007, 20:17
Cześć ghia. Miło Cię poznać.
Dobrze, że jesteś z Nami :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez morpheus 20 paź 2007, 00:01
Witaj ghia nie watpie masz swoje pasje ktore sa piekne bopelne uczuc brnij w nich odnajdz w nichszczescie i satysfakcje rownierz w swoich dzieciach zacznijzyc dla rodziny...spacery, wspolne wypady ,zbliz sie do nich a znajdziesz szczescie...
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

przez ghia 20 paź 2007, 08:41
Dziękuję wszystkim za miłe słowa ;
I pozdrawiam ;-)
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 20 paź 2007, 10:15
Witaj :) Ja mialam podobnie, przeszłam sporo, m.in. małżeństwo z alkoholikiem, który też znęcał się nad nami psychicznie i fizycznie, potem związek z kimś kto mnie i moje dzieci notorycznie okłamywał, potem śmierć Mamy - najbliższej mi osoby, a ostatnio rozpad po prawie dwóch latach związku, kiedy myślałam, że wszystko jest oki.
Z własnego doświadczenia wiem, że wszystko da się przeżyć, da się uporać, kobiety są na tyle silne. Najgorzej to patrzec na to, jak cierpią własne dzieci. Też mam dwoje i niestety po ostatnich wydarzeniach w naszym życiu, ( kilka razy musiałam wzywać karetkę), są na lekach uspokajających i mają zajęcia z psychologiem.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a mężczyznę po tym jak kończy... cokolwiek :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

hej

przez aneczkaju 21 paź 2007, 13:24
fajnie, że jesteś... Miło było przeczytać coś o Tobie. Mi ciężko zmobilizowac się do jakiś zajęć. Ostatnio próbowałam grać na gitarze, ale już mi przeszło. Może kiedyś zapał mi wróci. Pozdrawiam słonecznie! Działaj dalej odwaznie!
życie wcale nie jest takie proste...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 paź 2007, 14:53
Lokalizacja
okolice wrocławia

przez ghia 21 paź 2007, 19:54
Aniolek_74 napisał(a):Witaj :) Ja mialam podobnie, przeszłam sporo, m.in. małżeństwo z alkoholikiem, który też znęcał się nad nami psychicznie i fizycznie, potem związek z kimś kto mnie i moje dzieci notorycznie okłamywał, potem śmierć Mamy - najbliższej mi osoby, a ostatnio rozpad po prawie dwóch latach związku, kiedy myślałam, że wszystko jest oki.
Z własnego doświadczenia wiem, że wszystko da się przeżyć, da się uporać, kobiety są na tyle silne. Najgorzej to patrzec na to, jak cierpią własne dzieci. Też mam dwoje i niestety po ostatnich wydarzeniach w naszym życiu, ( kilka razy musiałam wzywać karetkę), są na lekach uspokajających i mają zajęcia z psychologiem.

Aniołek po cięzkich przeżyciach też mam problemy z dziećmi, a zwłaszcza z synem, tym bardziej jest mi ciężko, ze jestem kłębkiem nerwów, nie mam rodziców, którzy mogliby mi pomóc , czasem jest tak ,że ledwo wiąże koniec z końcem . Rozumiem co przeżywasz, z powodu alkoholizmu cierpi na tym cała rodzina, mój ojciec jest alkoholikiem ,przez całe lata gnębił mnie i męczył, tym bardziej było mi ciężko z tym bo nie miałam matki przy której mogłabym ukoić skołatane nerwy. Dopiero odetchnęłam jak byłam już pełnoletnia i się wyprowadził ( miał eksmisję ) ,wtedy miałam już swoją rodzinę, przez lata próbowałam wyleczyć się z jego pijanych krokach na schodach i zapomnieć. Teraz nie utrzymuję z nim kontaktów ,tak jest lepiej dla mnie . A mąż ? Mój mąż to porażka, nie miał rzadnych nałogów ale za to nienawidzi mnie bezgranicznie. Teraz nienawidzi mnie podwójnie, bo wygrałam wszystkie sprawy w sądzie i ma ograniczone prawa do dzieci. Ale ja nigdy nie zapomnę jego poniżania mnie, bicia, gwałcenia, zastraszania. Tego nie da się zapomnieć nigdy. Obecnie liżę rany , jestem w nowym związku,ale cięzko jest odbudować poczucie bezpieczeństwa , które zatraciło się raz na zawsze...żyję z dnia na dzień;
Też straciłam kogoś kto był mi bardzo bliski, jak urodziłam córkę zmarła moja babcia, która mnie wychowywała, wtedy też zaczęły się moje problemy ; Masz rację kobiety mogą wszystko przetrzymać ;
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

przez Pstryk 22 paź 2007, 16:39
ghia, z takim bagażem trudno o najmniejszy krok w przód. Pisałaś wcześniej, że korzystałaś już z psychoterapii ale wydaje mi się, że za mało. Leki i szydełkowanie to tylko doraźny środek, tak żeby żyć z dnia na dzień. Trzeba jednak gruntownej psychoterapii, uporządkowania przeszłości, wyrzucenia z siebie emocji powstałych na skutek dramatycznych przeżyć, aby znowu zaznać szczęścia i czuć się bezpiecznie.
Pstryk
Offline

przez ghia 23 paź 2007, 09:35
bethi napisał(a):ghia, z takim bagażem trudno o najmniejszy krok w przód. Pisałaś wcześniej, że korzystałaś już z psychoterapii ale wydaje mi się, że za mało. Leki i szydełkowanie to tylko doraźny środek, tak żeby żyć z dnia na dzień. Trzeba jednak gruntownej psychoterapii, uporządkowania przeszłości, wyrzucenia z siebie emocji powstałych na skutek dramatycznych przeżyć, aby znowu zaznać szczęścia i czuć się bezpiecznie.

Błagam ! Więc jak to zrobić ??????
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

przez Pstryk 23 paź 2007, 18:36
ghia, może dobrze byłoby poszukać dobrego specjalisty, pomyśleć o gruntownej psychoterapii indywidualnej/grupowej? Wiem, że to nie łatwe. Wydaje się, że lepiej nie mówić o tym co było, że lepiej nie grzebać, nie ruszać. Ale sama widzisz, że to wcale nie lepiej. Dopóki tego z siebie nie wyrzucisz, będzie jak jest.
Pstryk
Offline

przez ghia 25 paź 2007, 08:53
Masz rację kochana rozgrzebywanie boli...
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do