Lubicie ludzi?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Mizer 10 wrz 2006, 10:02
Ja lubię wszystkich.

jak mnie ktoś wkurzy to go na jakiś czas nie lubię, ale jak to zrekompensuje, to lubię go znowu.

za dobra jestem==
ale dzięki temu ludzie lubią mnie :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez YukiEiri 10 wrz 2006, 15:03
bibi napisał(a):ja nie lubię ludzi. również wolę cisze i spokój .
oczywiście nie jest tak że mogę sie bez ludzi obejść. oni musza być wokół mnie, ale ja srtonię od nich.
kocham kotki, kiciusie, kocięta--niestety w tym domu gdzie mieszkam nie moge ich miec.ale jak będę na swoim to ........ :twisted:

Ja też nie lubię ludzi. Pracuję jako programista komputerowy. Po 8 godzinach pracy jestem tak zmęczony ludźmi, że siadam w domu przed komputerem, żeby odpocząć. Najczęściej w tym czasie zajmuję się programowaniem na własną rękę. To już jest rozrywka, a nie ten stres co wśród ludzi w pracy.
Największe cierpienie w życiu powodują zgniecione płatki róż a nie kolce. -- Jack Higgins
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 20:58
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Marcia 10 wrz 2006, 18:55
a ja lube ludzi :)
chociaz ostatnio coraz mniej hehe
a szczegolnie moich klientow :) ja pracuje jako kasjer-sprzedawca hehehe
to dopiero jest meczace czasem clzowiek ma ochote zamknac sie i odizolowac ale 5 dzwoni budzik i o 6 znow to samo heheh
i znow zakwitna maki i storczyki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
19 sie 2006, 16:51
Lokalizacja
z Poznania

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez chmurka 11 wrz 2006, 20:23
Ludzie są z regóły podli nie powiem już o nikim przyjaciel ,ludzi należy się bać ,nawet człowiek się nie spodziewa jak dostanie obuchem w łeb.Mówię to mając świadomość że wielu potępi takie myślenie.Ale mówię to z perspektywy wielu przeżyć,bardzo bym chciała .zeby na świecie było inaczej ,ojej jak ja bym chciała.A póki co CHROŃ MNIE BOŻE OD PRZYJACIÓŁ.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez ~Maja 11 wrz 2006, 20:45
chmurka napisał(a):Ludzie są z regóły podli nie powiem już o nikim przyjaciel ,ludzi należy się bać ,nawet człowiek się nie spodziewa jak dostanie obuchem w łeb.Mówię to mając świadomość że wielu potępi takie myślenie.Ale mówię to z perspektywy wielu przeżyć,bardzo bym chciała .zeby na świecie było inaczej ,ojej jak ja bym chciała.A póki co CHROŃ MNIE BOŻE OD PRZYJACIÓŁ.

Rozumiem Cię, ale nasze rozumowanie nie daje najlepszego rokowania w przyszłości. Czyli po prostu jest ponoć błędne, ale ja i tak wiem swoje.

Nie lubię ludzi. Zależy mi na niektórych osobach, ale przez przywiązanie się do nich. <nie tak dosłownie, oczywiście. >
Nie lubię ludzi!! Najgorsze jest to, że to przez nich mam non stop takiego stresa ...
I nienawidzę również siebie przez swoją słabość. Pedagog w sql powiedziała, że czasem nie potrafię normalnie funkcjonować,bo tego nie chcę! No i moja fobia jest oparta na "papużce nierozłącce " . i tak Jej nie zrozumiałam, ale się domyślam :( No zajefajnie.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Avatar użytkownika
przez Wypalony 12 wrz 2006, 00:00
Ja spotkalem na swojej drodze wielu ktorzy mnie skrzywdzili. Sam kiedys tez skrzywdzilem kilku ludzi. Ale spotkalem tez wielu (a w kazdym razie wiecej niz sie spodziewalem) ludzi dzieki ktorym slowa "czlowiek to brzmi dumnie" nabraly dla mnie sensu. Czasem takiego czlowieka nawet nie dostrzegamy, ot kolejna mniej lub bardziej anonimowa osoba w naszym otoczeniu. Ale ja jakos mam to szczescie ze jak sie wszystko wokol mnie walilo, to wpadalem na takich wlasnie ludzi. Po czesci dzieki nim wlasnie nadal jestem. I to mi daje nadzieje...
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Airandiril 16 wrz 2006, 10:38
Nie mam nic przeciwko istnieniu ludzi. Jednak potrafię otworzyć się i zaufać tylko tym najbliższym, z którymi łączy mnie wiele lat znajomości. Może dlatego, że zbyt wiele razy zostałam zrównana z błotem z całą resztą. Jestem wiernym wyznawaczem zasady, że "im bardziej poznaję ludzi, tymbardziej kocham zwierzęta". One są wyjatkowe...
Pozdrawiam
J.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 18:39
Lokalizacja
Bielsko-Biała

przez snaefridur 07 paź 2006, 15:27
Na dzień dzisiejszy rzec mogę,iż ludzi po prostu uwielbiam.O!
Każdy jest niezwykły,każdy jest wyjątkowy.Teraz zupełnie inaczej postrzegam ludzi niż,jeszcze parę miesięcy temu.Już nie selekcjonuję,nie tworzę szufladek.
Kto by pomyślał,że ze mnie taka dusza towarzystwa jest ;].
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez gusia 18 paź 2006, 10:57
Kocham ludzi ,aczkolwiek uważam że jestem zbyt ufna(poprostu naiwna!)
Czasami nie wychodzi mi to na dobre,ale...ja inaczej nie potrafię :cry:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez korres1 02 lis 2006, 16:27
Lepiej żeby ktoś nas oszukał niż żebyśmy go skrzywdzili haniebnym podejrzeniem. Dlatego naiwności nie uważam za wadę. Co złego w tym, że chce się widzieć świat lepszym niż jest?
Lubię ludzi. Naprawdę, zdarzały miu się w życiu takie sytuacje, że Andersen by tego nie wymyślił. Ludzie, często obcy ludzie potrafią być wspaniali, bezinteresowni, troskliwi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez meskalina 02 lis 2006, 16:44
to gdzie takich ludzi sie spotyka? jamam caly czas wrazenie, ze wszystko jest dobrze dopoki masz wewnetrzna sile i radzisz sobie z zyciem, jezeli zaczynaja sie problemy to ludzie jak za sprawa magicznei rozdzki jeden po drugim znikaja z Twojego zycia.
Jednak mimo to ludzi lubie, moze tylko nie koniecznie polakow...jestesmy dosc ponurym narodem...co widac na ulicy, w sklepie, w autobusie.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez I.K. 02 lis 2006, 23:36
"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;
każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu.
Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi,
Europa będzie pomniejszona,
tak samo jakby pochłonęło przylądek,
włość twoich przyjaciół czy twoją własną.
Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie,
albowiem jestem zespolony z ludzkością
.
Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon:
bije on tobie." John Donne

Cytat ze wstępu powieści Ernesta Hemingway'a
Dlaczego miałabym nie lubić ludzi??? Bo mnie krzywdzą? Ja przypuszczam też krzywdzę innych, być może nieświadomie. A co bym robiła sama, dla kogo chciałabym być lepszym człowiekiem??? Ja żyję dla ludzi
Szukac - to za mało.
Trzeba szukac tam, gdzie można znalezc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez korres1 04 lis 2006, 21:54
meskalina napisał(a):to gdzie takich ludzi sie spotyka? jamam caly czas wrazenie, ze wszystko jest dobrze dopoki masz wewnetrzna sile i radzisz sobie z zyciem, jezeli zaczynaja sie problemy to ludzie jak za sprawa magicznei rozdzki jeden po drugim znikaja z Twojego zycia.
Jednak mimo to ludzi lubie, moze tylko nie koniecznie polakow...jestesmy dosc ponurym narodem...co widac na ulicy, w sklepie, w autobusie.


Gdzie? No na przykład na targu, w autobusie, a nawet (tak!) w urzędzie. Ostatnio spotkałam dwóch tak ujmujących i pomocnych urzędników, że oczy musiałam przecierać.
Inna sytuacja - Warszawa, ostani InterCity odchodzi do Krakowa za 40 minut, a ja jestem jakieś 5 km od dworca i nie mam kasy na taksówkę, a przystanek daleko, a w ogóle to nie wiem gdzie. Więc pytam się jakiegoś faceta który się gdzieś śpieszy gdzie ten przystanek. On na to, że nie jest pewny, ale spróbuje mnie podwieżć. Potem mówi, że i tak nie ma autobusu, ale chyba jest przed nami, więc go pogonimy. Zaczęłam zaciskać już pięści i gorączkowo przypominać sobie chwyty karate, które widziałam w Strażnikiu Teksasu, myślę zboczeniec niechybnie chce mnie gdzieś wywieżć. Ale nie. Facet odwiózł mnie na sam dworzec, chociaż było mu cholernie nie po drodze. I nawet nie chciał mnie naciągnąć na zwykłe "dziękuję". Po prostu se odjechał.
Prosta historia, ale jak wiele mówi o warszawiakach:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez snaefridur 24 lis 2006, 23:50
Nie.
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do