Lubicie ludzi?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Andrew_i 19 lip 2006, 23:48
hmm
ja zaczne tak zależy od wieku czy boy czy girl, ile ma lat nie lubie żadnych karków i dresiarzy oni budzą we mnie najgorsze instynkty. A reszta ludzi jest spoko no są przypadki że kogoś nie lubie no bo ciężko wszystkich lubić. Nie lubie ludzi co krzywdzą innych bez powodu, bo dla innych każdy powód jest dobry by komuś przetrzepać skóre ja lubie normalnych ludzi którzy pogadają o wszystkim jak my tutaj :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 lip 2006, 22:44

Avatar użytkownika
przez czarna741 21 lip 2006, 02:03
diado ja mam ochote te kanarki nie na balkon ale za balkon wystawic :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 21 lip 2006, 03:18
Szkoła podstawowa......hmmm.... Nie wspominam jej zbyt miło....nigdy nie nalezałem do żadnych grupek, tak naprawde nigdy nie byłem akceptowany w klasie (dbano o to abym czuł sie ponizony). Jako chłopak z lekka nadwaga, nie majacy zbyt wiele do powiedzenia (a wszystko co powiedziałem było głupie) czułem sie źle. Kiedys nawet wychowawca zmówił sie z kłasą i natarli mnie śniegiem....mówiąc że to po to abym sie zmienił....chcieli mnie naprostować.....Wtedy wkroczyła do akcji moja starsza, ale od tego momentu było juz tylko gorzej.Oczywiście znalazły się osoby z którymi sie kolegowałem...i to wspominam bardzo dobrze... Musze powiedzieć, że najwieksze ponizenienie jakiego doznałem w podstawówce było ze strony dziewczyn (a było ich 3/4 klasy)....Jako że byłem bardziej wrażliwym chłopakiem, zawsze nasmiewały sie, ze jestem płaczekiem, mamisynekiem, że jestem infantylny(to słowo wbiło mi sie najbardziej w pamieć) naśmiewali sie także co poniektórzy nauczyciele, przy całej klasie, był smiech, ale mi wówczas wcale nie było do smiechu, konczyło się to łzami ( i stąd płaczek)....
I to może wpłyneło znaczaczo na moją osobowość..... Stałem się nieczuły, trudno do mnie dotrzec jakimikolwiek uczuciami. Nie mogę znaleźc tej jedynej, jestem nieufny wobec ludzi, a zwłaszcza wobec kobiet. Moja bronia stała sie miłośc....rozkochac i zostawić (wiem brutalne).... ale uwielbiałem to uczucie...że jestem górą... Stałem sie człowiekiem lodu, zimnym i nieczułym (ale tylko na zewnatrz....wewnatrz nadal siedziało wrażliwe dziecko, pragnace zrozumienia).....trudno jest jakiejkolwiek kobiecie sie do mnie zbliżyć....bo zaraz włącza sie "czerwona lamka"....i chęć odwetu....A łzy znikneły i nie pamietam juz jak to jest płakać....
Dlatego rozumiem speedcore terror, że teraz próbuje wynagrodzic sobie te wszystkie krzywdy z dzieciństwa, bo ja robie to samo i jest to silniejsze ode mnie.....speedcore terror robi to w necie, a ja w realu..... Niestety niektóre rany z dziecinstwa goja sie bardzo długo.....i nie wiem kiedy wygoja sie do końca....

PS. Też choduje rybki.... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 26 lip 2006, 22:21
Ja nie rozumiem takiego postępowania, też miałam w podstawówce kiepsko , tez sie śmiali bo byłam za gruba,przechodzilam piekło i później gdzie trafiła mi się klasa samych dziewczyn które były wrednymi s... Ale nigdy nie przyszło by mi na myśl żeby odgrywac sie na całym świecie!Lepiej dac wycisk swoim oprawcom a nie stawać się podobnym do nich i karać wszystkich do okoła za niewinność.Też stałam sie twardsza przez to wszystko ale potrafie bronic ludzi którzy są gnebieni przez innych, tego mnie nauczyło życie !Trzeba umieć odzielić ziarno od plew! Tego Ci życze Dark ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez czarna741 26 lip 2006, 23:33
agapla świetnie to ujęłaś :mrgreen: :mrgreen: DARK
najbardziej w Twojej historii przeraziła mnie opowieśc o nauczycielach to jest żenujace wręcz skandaliczne :( :(
Tobie Dark życze żebyś spotkał tę jedyną, zmień nastawienie do kobiet ja dawno temu też postanowiłam że zmienie się w stosunku do męzczyzn i nie żałuję tej swojej "metamorfozy" , dzięki swojej przemianie znalazłam "swoją druga połówkę jabłuszka"
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Avatar użytkownika
przez KasiaS 27 sie 2006, 21:00
nie - tak ogolnie ale sa wyjatki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
27 sie 2006, 20:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez jevii 27 sie 2006, 22:24
też mam niefajne doświadczenia ze szkoły - nauczyciele
[szczególnie pani od matematyki] dyskryminowali
i poddawali w wątpliwości moje umiejętności czy wiedzę...porażka.
Niejednokrotnie przy całej klasie babka od matmy wytykała
mi błędy, [które inni tez popełniali, ale wynikało z tego,
że moje błędy są straszniejsze...] zaczął formuowac się
negatywny oraz siebie i brak wiary w swoje siły. Klasa oczywiście
tez z kimś "tak słabym" nie chciała się zadawać - nie miałam nic atrakcyjnego im do
zaoferowania, nikt poważnie mnie nie traktował.

I są dwie strony medalu - przez jednych spotkało to,co mnie spotkało,
ale jednak przez tych/dla tych drugich nadal jestem, żyje i chcę walczyć o siebie.:)
Przeszłość to przeszłość.
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

przez snaefridur 08 wrz 2006, 19:53
Nie lubię,cholera nie lubię.Nie lubię jak cholera.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Magda-27 09 wrz 2006, 09:03
Siostra, ale mnie chyba lubisz ;)
A tak poważnie, to ja bardzo lubię ludzi. Nie wyobrażam sobie życia bez innych. Potrzebuję rozmowy, spotkań itd. Zawsze byłam bardzo towarzyska i nerwica tego nie zmieniła, na szczęście. Nigdy nie musiałam uciekać i chować się przd ludźmi, cieszę się że są :D
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Wypalony 09 wrz 2006, 18:10
Ja czasami uciekam przed ludzmi(moze nie doslownie, chyba ze mnie gonia :smile: )Ale to raczej dlatego ze nie przepadam za soba i ta niechec czasem przenosze na innych...No i pewnie moje schizki tez maja w tym swoj udzial. Ale ludzie sa dobrzy, a przynajmniej moga tacy byc, jesli da im sie szanse.
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

przez snaefridur 09 wrz 2006, 18:14
Magda-27 napisał(a):Siostra, ale mnie chyba lubisz


Ja Cię siostro uwielbiam ;).
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Magda-27 10 wrz 2006, 09:52
snaefridur napisał(a):
Magda-27 napisał(a):Siostra, ale mnie chyba lubisz


Ja Cię siostro uwielbiam ;).


No to kamień z serca :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Mizer 10 wrz 2006, 10:02
Ja lubię wszystkich.

jak mnie ktoś wkurzy to go na jakiś czas nie lubię, ale jak to zrekompensuje, to lubię go znowu.

za dobra jestem==
ale dzięki temu ludzie lubią mnie :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez YukiEiri 10 wrz 2006, 15:03
bibi napisał(a):ja nie lubię ludzi. również wolę cisze i spokój .
oczywiście nie jest tak że mogę sie bez ludzi obejść. oni musza być wokół mnie, ale ja srtonię od nich.
kocham kotki, kiciusie, kocięta--niestety w tym domu gdzie mieszkam nie moge ich miec.ale jak będę na swoim to ........ :twisted:

Ja też nie lubię ludzi. Pracuję jako programista komputerowy. Po 8 godzinach pracy jestem tak zmęczony ludźmi, że siadam w domu przed komputerem, żeby odpocząć. Najczęściej w tym czasie zajmuję się programowaniem na własną rękę. To już jest rozrywka, a nie ten stres co wśród ludzi w pracy.
Największe cierpienie w życiu powodują zgniecione płatki róż a nie kolce. -- Jack Higgins
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 20:58
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 13 gości

Przeskocz do