O Sztukach [i sztuczkach] wszelakich - twórczość..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez 83alicja 29 mar 2007, 17:22
Też kiedyś rysowałam, ołówkiem, i też z powodu choroby przestałam :/ Również z powodu choroby przestałam grać na pianinie. I z powodu choroby przestałam się interesować matematyką. Wszystko się popsuło przez tą chorobę.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 mar 2007, 18:02
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez kasztan 13 maja 2007, 22:14
Wolno płynie czas
To rozrywka nie dla mas
Delikatny szum w głowie
Nikt się nie dowie
Że filtruję cynamonowy dym
Pakuję walizki i jadę na Krym
Podróż to śmieszna
Kolej pospieszna
Sypie się za nią kurz
Z dala jedzie od mórz
Świetlistych miast i miasteczek
Daleko od ziemi i krętych rzeczek
Pociąg zatacza koło
Żegnają mnie wesoło
Błyszczący księżyc i jasne gwiazdy
Dawno nie miałem już takiej jazdy
Tańczą przede mną nieznane planety
Galaktyki czeszą warkocz złotej komety
Dotykam białych chmur i krańców tęczy
Nic mnie już nie boli i nic nie męczy
Kłopoty zgubiłem na orbicie
Jestem wolny jestem na szczycie
Nie mam się już czego bać
Tylko nie mogę przestać się śmiać
Hahahahahahahahhahahahahahaha...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:19 pm ]
czasami jest dobrze bardzo dobrze... ale niestety faza się kończy...

Tam na szczycie
po złotej orbicie
wokoło mojej głowy
wiruje piasek kokainowy

Teraz jestem na tripie
kosmos w oczy sypie
chwytając epikurejski dzień
odchodzę w biały cień

Witajcie szalone dusze
już napinam kuszę
by uwolnić ducha od ciała
strzeliłem...To działa!

Tu na mrocznym cmentarzu
mokrym od ludzkich łez
składam ciało na ołtarzu
wąchając krwawy bez

Już jestem wolny
jak zając polny
skaczę pośród łąk zielonych
wiruję wśród maków czerwonych

Upijam się muzyką a nie winem
narkotyzuje się poezją a nie dymem
nie liczę czasu a wieczne chwile
nie szukam drogi a przemierzam mile

Razem z samobujcą rzucam się w dolinę
z wisielcem zaciskam na szyji linę
nie ginę ulatuję na anielskich skrzydłach
nie gniję już w śmiertelnych sidłach

W jednej chwili czar pryska
nie ma łąki ni urwiska
coś wyssysa rajską sadzawkę
muszę wstrzyknąć sobie kolejną dawkę...
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

Avatar użytkownika
przez Margaret 19 maja 2007, 21:27
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Neniadt 20 maja 2007, 17:02
to ja pozwolę dodać zdjęcia i grafikę dla poglądu ;) linki do reszty są w moim temacie powitalnym :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Enjoy !
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 maja 2007, 13:55
Lokalizacja
Breslau

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 lip 2007, 15:27
dżejem napisał(a):Mam wielką prośbę, by nie przenosić tego postu do tematu CZY MACIE PASJĘ?. Moim skromnym zdaniem lepiej by było, by nie łaczyć razem działu tak ogólnego [jakim jest bez wątpienia CZY MACIE PASJĘ?] ze dyskusją dość osobliwą [proszę- nie przenoście... Question Exclamation ]

O.K. ;)
dżejem napisał(a):A jak WY odbieracie sztukę? Co o niej sądzicie?

Coś dla oka, coś dla duszy.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Goplaneczka 30 lip 2007, 15:38
dżejem napisał(a):Na początek zadam może pytanie o Waszą ulubioną gałąź sztuki.

Architektura. Uwielbiam. Mogłabym stać i sobie patrzeć na śliczne, stare budynki godzinami. W Toruniu macałam regularnie wszystkie gotyckie kościoły, oba zamki i ulubione kamieniczki. W końcu "Gotyk na dotyk". W starych murach jest jakiś spokój, zionie od nich powagą i pewnością.
Ponieważ studiuję archeologię antyczną-zajmuję się sztuką w takim bardziej użytecznym znaczeniu. Teoretycznie zamiast oceniać, czy mi się coś podoba czy nie, jakie budzi we mnie wrażenie, powinnam wiedzieć jakim rodzajem dłuta zostało wykonane lub jaki jest skład chemiczny pokostu.
Ale bardzo lubię dostarczać sobie wrażeń estetycznych. Kocham malarstwo (jak zresztą całą fin de siecle) przełomu XIX i XX wieku. Uwielbiam Wyspiańskiego, szczególnie jego projekty witraży.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Margaret 30 lip 2007, 20:05
Również interesuję się sztuką. Lubię od czasu do czasu porysować i uspokoić duszę. Sztuka jest dla mnie czymś osobistym, bardzo intymnym.
http://viviana456.deviantart.com/
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Goplaneczka 30 lip 2007, 22:28
dżejem napisał(a):A co do Staśka W. Wink : piszę magisterium o jego tatusiu- rzeźbiarzu

OOO, no ja postać znam głównie z biografii rzeczonego Staśka, smutna postać...
Co do fotografów i robiących zdjęcia: niech ci ostatni je tworzą, jeśli im to sprawia radość. Sztuką to nie będzie, ale ilu ludzi pisze grafomańskie wierszyki do szuflady? Wszystko jest dla ludzi... ;)
Goplaneczka
Offline

przez angola 31 lip 2007, 08:50
Od zawsze interesowałam się sztuką w każdej postaci. Teraz najbardziej interesuje mnie człowiek, a szczególnie dziecko. To jest artyzm w jedynym wydaniu. Szczery, pełen miłości (dziecko), uwikłany, zagubiony (dorosły). cud na który patrzę każdego dnia (przed chorobą). Opowieści "z życia wzięte", potrafią przebić brazylijski film.
Dziecko zmartwione płacze, dorosły kombinuje na 1000 sposobów, a i tak los jakoś go prowadzi i ma wobec każdego jakąś drogę.
Każdy (prawie) coś tworzy jeden tworzy, drugi zbiera, inny niszczy
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lip 2007, 16:09

Avatar użytkownika
przez Margaret 31 lip 2007, 10:14
dżejem sama przychodzi. Rysuję wtenczas kiedy czuję potrzebę inaczej jakoś mi nie wychodzi. Siedze sobie i nachodzi mnie myśl narysowałabym np. anioła i robię to.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Goplaneczka 31 lip 2007, 11:23
dżejem napisał(a):No, chyba, że skorzystam z Twoich archeologicznych usług, Goplaneczko

To by była intrygująca odmiana po wyklejaniu garów kuchennych... :mrgreen:
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 31 lip 2007, 11:29
Ale taki temat już był wcześniej tutaj:

http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=8811

Może by je tak połączyć ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

CO W SZTUCE PISZCZY, TYM RAZEM PORTERT KOBIECY Z okresu b.c.

Avatar użytkownika
przez przędka 02 sie 2007, 11:20
MOJE ULUBIONE ZDJĘCIE KOBIETY ( W ZAŁĄCZNKU) Z TEGOŻ OKRESU to kobieta ubrana w długa suknię posiadająca talenta tak mało popularne w dzisiejszym milenium, a mianowicie grająca na lutni lub harfie. Szkoda tylko, że jest swoboda była graniczona nawet na terenie własnej czy mężowskiej posiadłości. Nie mogła swobodnie grać, śpiewać cudownych pieśni, czy też haftować lub tkać bez opiekuna w postaci mlodzieńca. Nigdy tej funkcji nie mogla spełniać niewiasta, czy młode dziewczę. Na zdjęciu uwidoczniony jest smutek i powaga niewiasty, albowiem z czegóż to ona - biedna połowica miałaby się cieszyć?
Na czele jej rodziny dominował małżonek podporządkowujący się roli ówczesnego wizerunku rodziny- PATERFAMILIAS. A zatem kobieta jako słabsza płeć była zmuszona przebywać w otoczeniu opiekuna. Jako osoba podporządkowana małżonkowi, czy też ojcu po śmierci zacnego małżonka nie miała wpływu na przyszłe związki małżeńskie swoich córek. Jedynie po śmierci ojca 'przebojowe kobiety' poczynały swoje rządy niewieście!
A nawiasem mówiąc co im z tego przyszło. Czy dzisiaj nie żałują tego ?
A i owszem, muszą radzić sobie same po śmierci mężów lub rozwodzie i na co im ta niezależność?
To już pozostawiam pod dyskusję; czy są jeszcze takie kobiety, które potrzebowałyby rodziny typu ' PATERFAMILIAS"??? A swoja drogą, czy ktoś wie kiedy po raz pierwszy ludzie zaczęli się rozwodzić??? to zagadka!!!!! może będzie nagroda!!!!

*********napiszcie czy podoba wam się takie zagadnienie**********
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

przez suavemente_besame 02 sie 2007, 14:51
sa plusy i minusy ...
czsami chcialabym zyc jednak w tamtych czasach.
moze i kobiety praw nie mialy ale mezczyzni sie opiekowali,nie to co dzis.
suavemente_besame
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do