Pytanie do Boga...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 30 maja 2007, 13:49
czytalam wasze wypowiedzi, i szczerze wam powiem, ze duzo mi to dalo, byl taki okres , kiedy zalozylam ten temat, ze juz niewidzialam sensu w zyciu, taki okropny dol. to wszystko co pisalam, bylam tymi myslami przerazona, co dawalo mi straszne poczucie winy, bo ja rowniez zawsze wierzylam w Boga, po prostu balam sie tych swoich przemyslen na ten temat. dawalo to bledne kolo, te natretne mysli, a potem wyrzuty sumienia, ze takie rzeczy mi przychodza do glowy. wstyd mi sie zrobilo bardzo, przeciez wy rowniez wzmagacie sie z nerwica, a jednak nieprzyszlo wam do glowy winic Go za cokolwiek, mam nadzieje ze Bog mi to wybaczy. dzieki wam bardzo, wiele mi pomogliscie, zaczelam patrzec na to inaczej i to w wielkim stopniu wasza zasluga :!:
wielkie dzieki
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez ashley 30 maja 2007, 18:25
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a): mam nadzieje ze Bog mi to wybaczy

Myślę, że już Ci wybaczyl, a może w ogóle się o to nie gniewal. Przecież to nic zlego się zastanawiać, to znaczy, że Bóg nie jest Ci obojętny. Poza tym ladnie piszesz, Twój post sprawil, że sama przyjęlam do tego lepszy stosunek. Powinniśmy rozmawiać na takie tematy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Róża 30 maja 2007, 19:44
Lidziu.kto pyta nie błądzi.A myślę,że lepiej jeśli szukasz tego Boga,niż jakbyś miała tylko odklepywać bezmyślnie modlitwy i unikać wszelkiego myślenia na te tematy.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:44 pm ]
ale się zaplatałam z tymi "myślami" :mrgreen:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 31 maja 2007, 13:30
nie no, dzieki wam kochani, bo jakos nietypowo mi ulzylo.

Róża napisał(a):Lidziu.kto pyta nie błądzi.A myślę,że lepiej jeśli szukasz tego Boga,niż jakbyś miała tylko odklepywać bezmyślnie modlitwy i unikać wszelkiego myślenia na te tematy.

rozyczko masz w tym wiele racji, sama znam takie dewoty, co sie modla calymi dniami, a tylko plotkuja cale dnie przed blokiem i obmawiaja ludzi, sama kiedys modlilam co wieczor automatycznie, a to chyba przeciez nie o to chodzi.
pozdrawoiam wszystkich serdecznie
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 cze 2007, 14:00
aurora borealis napisał(a):czy sadzisz, ze tutaj znajdziesz boga? przeciez bog jest zajety karaniem ludzi za zuywanie antykoncepji, jest zbyt zajety, aby ci pomoc

Bóg czy kościół?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 02 cze 2007, 15:46
aurora borealis napisał(a):czy sadzisz, ze tutaj znajdziesz boga? przeciez bog jest zajety karaniem ludzi za zuywanie antykoncepji, jest zbyt zajety, aby ci pomoc ;)


:shock:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez ashley 02 cze 2007, 15:55
Piotrek napisał(a):Bóg czy kościół?

Kościól, myślę że Bog ma masę innych ważnych spraw na glowie.
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):modlilam co wieczor automatycznie, a to chyba przeciez nie o to chodzi.

Też myślę, że nie o to. Modlitwa jest szczera jak plynie prosto z serca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez darekspin 05 lip 2007, 15:33
aurora borealis napisał(a):czy sadzisz, ze tutaj znajdziesz boga? przeciez bog jest zajety karaniem ludzi za zuywanie antykoncepji, jest zbyt zajety, aby ci pomoc

Witam Bog nikogo nie karze,bo jest miloscia,dobrem.Nie ma w nim zla i nienawiesci.

ashley napisał(a):Kościól, myślę że Bog ma masę innych ważnych spraw na glowie.

Bog ma zawsze czas dla nas,o kazdej porze i czasie mozemy sie zwrocic do Niego.On na to czeka i chce nam pomoc w kazdej sytuacji i pomaga.
ashley napisał(a):Modlitwa jest szczera jak plynie prosto z serca.

No wlasnie musi plynac z serca ,wyrazona byc swoimi slowami.Mnie osobiscie nie satysfakcjonuje modlenie sie regulkami i powtarzanie codziennie tego samego.W modlitwie wyrazam to co chce Bogu powiedziec,za co mu podziekowac,o co prosic.
Nie lekaj sie jestem przy Tobie w noc i w dzien...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 cze 2007, 20:32
Lokalizacja
SZCZECIN

Re: Pytanie do Boga...

Avatar użytkownika
przez Lekom-NIE 07 lip 2007, 07:15
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):odkad wzmagam sie z nerwicą, jakos tak duzo mysle, filozofuje, ciagle jeszcze zastanawiam sie, dlaczego mnie to dotknelo, dlaczego dotyka nas wszystkich?
wiem! nic niedzieje sie bez przyczyny, kazdemu z nas, cos sie porobalo tak w zyciu, ze dopadla go ta dziwna przypadlosc....
zastanawiając sie na dluzsza mete, i drąząc temat, zaczelam dochodzic az do watkow religijnych i tak doszlam do wniosku, ze Bog sie moze za malo postaral, tworzac nas, ludzi. oczywiscie niemam watpliwosci, co do jego umiejetnosci tworzenia, bo nikt znas niepotrafilby wyczarowac chociazby najprostrzej komorki zyciowej, ale....
jezeli on potrafi, to dlaczego nieestworzyl, nas w taki sposob, abysmy mogli i niepotrzebowali grzeszyc, a jesli to robimy, a chyba nie ma na ziemi czlowieka bez jednego chociazby grzechu, to widocznie takie mamy juz "zaprogramowanie", ze to normalne dla naszego gatunku, ajesli to "normalne", to czemu niepotrafimy sobie potem poradzic z samym sobą??
Bog stworzyl Adama i Ewe, umiescil ich w raju, mieli co chcieli, niesmiertelni, piekni, Bog zakazal im ruszac tylko jednego jedynego jablka w calym bogactwie edenu, a jednak, niewytrzymali, czemu Bog niestworzyl takich ludzi, zeby niemieli pojecia co to znaczy lamanie zasad, takich charakterow, zeby byli mu dozdonnie posluszni??
czemu teraz my, przez grzech innych ludzi jestesmy pozbawieni takiej szansy?, moze ja bym tego jablka niezerwala, gdybym byla na miejscu Ewy?, a teraz kazdy musi za to placic, od dzieci, do starych.
tego niemoge zrozumiec, jesli chodzi o religie, czesto nad tym rozmyslam, wierze w Boga, tylko niemoge zrozumiec, czemu pozwala na tyle cierpien? w koncu jestesmy jego dziecmi, jestesmy jego dzielem, to tak samo, jakby moje dziecko cos spocilo, a a ja bym przestala sie nim interesowac juz do konca zycia, i na dodatek, ukaralabym tak samo drugiego syna, chociaz niebyl nic winien?
napiszcie co wy o tym wszystkim sadzicie, i jakie macie przemyslenia w tym temacie.
pozdrawiam serdecznie
lidka



Witaj

Czy Bog sie za malo postaral przy stwarzaniu czlowieka ? mysle ze Bog stworzyl czlowieka doskonalego , i tak zreszta wlasnie bylo , pierwsza para ludzka Adam i Ewa byli ludzmi doskonalymi i posiadali zycie wieczne , do chwili zanim popelnili grzech , czyli zjedli owoc z drzewa zakazanego (dodam ze nie bylo to jablko jak podaje Kosciol) ale nie wnikajac i nie roztrzasajac tematu , bo chodzi o zlamanie zasady , nieposluszenstwo wobec samego Boga , poprzez wlasnie to nie poslusznestwo ludzie stracili swoja doskonalosc , poprzez wlasnie Szatana ktory ich do tego naklonil .

Grzech popelniony przez Adama i Ewe spadl na cala ludzkosc mozna powiedzeic automatycznie ludzie rodza sie z grzechem cos w rodzaju DNA mozna tak to sobie wyobrazic ;) (i nie chodzi tutaj o to ze ja tego owocu nie zerwalam czy zerwalem) chodzi o cos wiecej , grzech zostal popelniony przez naszych pra pra rodzicow i spadl jednoczesnie na nas ludzi automatycznie , Bog dal ludziom jednak nadzieje na doskonalosc i powrot do zycia wiecznego w zasadzie mamy ta sama szanse jak Adam i Ewa wowczas w Edenie , czyli mamy prawo poznac Boga , poznac prawde , zblizyc sie do niego , wybrac dobro lub zlo , pujsc jego droga lub sie od niego odwrocic , wybrac grzech i umrzec .

Dzieki Jezusowi ktory jest jak nam wiadomo Synem Boga i ktorego sam Bog zdecydowal poswiecic za ludzki grzech jako okup ! ktory umarl na palu meki (dodam ze nie byl to krzyz jak podaje Kosciol) wlasnie umarl za ludzi w clu ich odkupienia z grzechu .

To wlasnie dzieki Jezusowi mamy ta szanse na powrot d odoskonalosci i zycia wiecznego .

Bog uczynil ludzi wolnymi , czyli mamy wolna wole , mamy prawo wyboru z nikogo nie zrobil i nie robi niewolnika w zasadzie jest to bardzo piekne
dodam tez ze Bog uczynil tez wszystkihc aniolow rowniez doskonalymi i posiadaly one tez wolna wole , Szatan rowniez byl kiedys dobrym aniolem posiadajacym wolna wole , ktory pozniej w raz ze swoimi demonami ( demonami dlatego ze rowniez sie zbuntowali przeciw Bogu) wczesniej tez byli dobrymi aniolami , zbuntowal sie wraz z deonami przeciwko Bogu i zpstal jak wiemy stroncony w okolice ziemi , wyrzucony zostal z nieba razem ze swoimi demonami .(wiem brzmi jak bajka , ale tak nam o tym opowiada Biblia , warto pocyztac )

Jak wyzej napsialem , Bog nikogo nie stworzyl niewolnikeim , kazdy ma prawo wyboru , czyli wolna wole , najwidoczneij jak ja to mowie nie chcial stworzyc robotow ;) kazdy ma prawo myslec i ma prawo wyboru i uwazam ze jest to sluszne i piekne zarazem .

Wyzej pytasz czemu nie potrafimy sobie poradzic z grzechem , otusz najlepsza tarcza obronna przed szatanem oraz skutkami jego manipulacji czyli probami nakloniena nas ludzi do grzechu jest zblizenie sie do Boga poprzez modlitwe i studiowanie Bibli (poznawanie Boga jego zamierzec w stosunku do ludzkosci , poznanie prawdy , dostosowanie sie do jego miernikow)

Czemu Bog dopuszcza wszystkich cierpien ? Bog jest napewno sprawiedliwy jest tez" Oceanem Spokoju " cierpimy wiadomo po przez grzech Adama i Ewy , zapowiedzial tez jednak koniec tego zlego systemu , koniec cierpienia , smierci ...

Apostoł napisał, że zamierzenie Boże ma związek z czymś, co nazwał „zarządzaniem przy pełnej granicy wyznaczonych czasów”. Jak to rozumieć? Otóż Bóg wybrał już porę, w której podejmie stosowne działania, „aby znowu zebrać wszystko razem w Chrystusie — to, co w niebiosach, i to, co na ziemi” (Efezjan 1:10). Istotnie, Bóg zaczął realizować postanowienie, by wszystko w niebiosach i na ziemi doprowadzić do zupełnej jedności i objąć swym bezpośrednim zwierzchnictwem. Co ciekawe, użyte tutaj wyrażenie „znowu zebrać wszystko” biblista Joseph H. Thayer objaśnił następująco: „Zgromadzić ponownie dla siebie (...) wszystkie rzeczy i istoty (pozbawione dotąd harmonii z powodu grzechu), aby razem pozostawały we wspólnocie z Chrystusem”.

Dokonując tego, Bóg musiał wziąć pod uwagę sposób, w jaki doszło do utraty jedności. U zarania dziejów człowieka nasi prarodzice, Adam i Ewa, przyłączyli się do Szatana Diabła w buncie przeciw Bogu. Chcieli się uniezależnić i uzyskać prawo samodzielnego decydowania, co jest dobre, a co złe (Rodzaju 3:1-5). Zgodnie z miernikami sprawiedliwości Boga musieli za to zostać usunięci z Jego rodziny i utracili więź, która ich z Nim łączyła. W ten sposób pogrążyli całą ludzkość w niedoskonałości, czego opłakane następstwa odczuwamy po dziś dzień (Rzymian 5:12).
Zło dopuszczone tymczasowo

Ktoś mógłby jednak zapytać: „Czemu Bóg im na to pozwolił? Dlaczego nie użył swej potężnej mocy, by przeforsować swoją wolę i tym samym zapobiec cierpieniom i udrękom, jakich doznajemy obecnie?” Rozumowanie takie może się wydawać logiczne. Ale właściwie o czym świadczyłoby to bezpardonowe użycie siły? Czy podziwiałbyś i pochwalał osobę, która widząc nawet najmniejsze oznaki sprzeciwu, natychmiast pozbywa się oponentów, i to tylko dlatego, że dysponuje odpowiednią mocą? Z pewnością nie.

Wspomniani buntownicy właściwie nie podali w wątpliwość wszechmocy Boga. Wysunęli raczej zarzuty dotyczące słuszności i prawowitości Bożego sposobu sprawowania władzy. Aby raz na zawsze rozstrzygnąć podniesione wtedy kwestie sporne, Jehowa pozwolił swoim stworzeniom przez pewien czas rządzić się niezależnie od Niego (Kaznodziei 3:1; Łukasza 21:24). Kiedy ten okres dobiegnie końca, Stwórca znowu przejmie całkowitą władzę nad naszą planetą. Do tego momentu wykaże ponad wszelką wątpliwość, że tylko Jego zwierzchnictwo zapewni ludzkości trwały pokój, dobrobyt i szczęście. Wszyscy ciemiężyciele zostaną na zawsze usunięci z ziemi (Psalm 72:12-14; Daniela 2:44).

Na zakonczenie dodam taki malay paradox , mianowicie w Kosciele znajdujacym sie w Cieplicach (jest to dosc stary Kosciol) istnieje napis JHVH czyli samo imie Bga , jest to paradoxem poniewaz Kosciol za Boga uznaje jego Syna Jezusa , Kosciol jak widzimy zna imie Boze ale samego Boga sie ze tak powiem wyparl ....w modlitwie wymawiamy ..Ojcze nasz ktorys jest , niech sie swieci imie Twoje! ! ! ! jakei jest imie Boga ? i czemu Kosciol pomimo ze zna imie Boga nie przedstawia prawdy o nim ? czemu katolicy nie znaja prawdziwego Boga ktory ma na imie Jehowa ?
A juz totalnym paradoxem jest stawianie Jezusa w 3 osobach , i nie wmowi mnie nikt ze 1x3 = 1 bo glupcem nie jestem ;) cala ta nauka o Trojcy swietej jest bledna , odbiega daleko od prawdy jest paradoxem i polityka pieniadza ze tak powiem , bo wiara tego nazwac nie mozna .

(jesli ktos nie chce , moze sie nie wypowiadac na ten temat )


pozdrawiam ...
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2007, 20:44

Avatar użytkownika
przez koziorozec72 08 lip 2007, 23:05
Bóg jak Bóg - miło jest wierzyć w jakąs siłe sprawczą, w coś co właściwie w jakiejś mierze kieruje naszym losem, kogoś kto po trosze bierze odpowiedzialnośc za nasze czyny. Tak widze Boga...
a mnie się nie chce robić w piatek -> www.frajdej.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lip 2007, 11:12

Avatar użytkownika
przez jevii 09 lip 2007, 20:43
koziorozec72 napisał(a):Bóg jak Bóg - miło jest wierzyć w jakąs siłe sprawczą, w coś co właściwie w jakiejś mierze kieruje naszym losem, kogoś kto po trosze bierze odpowiedzialnośc za nasze czyny (...)


Jednym słowem - przeznaczenie, tak?

~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 10 lip 2007, 21:14
Lekom-NIE
bardzo to ciekawe co napisales, zapewne twoja wiedza opiera sie glownie na biblii, wiem, ze trzeba ja studiowac latami, i ze w niej zawarte sa wszystkie porady imadrosci, ale te ksiege trzeba umiec zrozumiec, to przeslanie dla ludzi, tam mozna znalesc wszystkie wskazowki, jakie sa potrzebne czlowiekowi, by zyc w zgodzie w wola Boga.
czytalam wiele pism wydawanych przez Swiadkow Jehowy, to naprawde madre pisma, znam tez osobiscie, totez troche wiem o tej wierze, chociaz sama do nich nienaleze. ale mysle sobie, ze skoro ty tak wiele wiesz, i sadzac po poscie duzo czytasz bibli, to zadaje sobie pytanie co tu robisz? mnie ci znajomi przekonuja ze ci co studkuja biblie, zyja szczesliwie i zawsze wiedza co robic, . druga sprawa, co do Jezusa, chcialabym uszanowac decyzje Boga, co do kwestii poswiecenia zycia swojego syna w imie ludzkosci, ale niemoge tego zrozumiec, bo sama jestem matka i za nic na swiecie niemoglabym ich poswiecic niczemu, a juz napewno niepatrzylabym obojetnie jak nabijaja ich na krzyz, czy tam pal, i pytanie czy ktos teraz ponad dwa tysiace lat po tym zdazeniu pamieta o tym, ze ktos kiedys dla nas tak umarl?, oczywiscie obchodzimy swieta wielkiej nocy, to czcimy to wydazenie, ale nikt na codzien o tym niemowi, i nikt niedziekuje mu za to. swiat idzie bezwzglednie na przod, kazdy swoja droga po tak zwanych trupach a do swego celu. byc moze nadejdzie ten czas sadu o jakim piszesz i wszystko sie ulozy, Bog wyeliminuje wszystkich zlych ludzi, a co z tymi ktorzy nawet nieslyszeli o tej wierze, czynia zlo, bo tak zostali nauczeni, wychowani, co z innymi wiarami, terrorystami, ktorzy tez maja swoja wiare i czynia zlo, bo myslą swiecie ze tak jest slusznie? i czy to niezadlugo trwa ta pruba? Bog chcial udowodnic, ze ludzie popelnili blad, czyniac grzech (zrywajac jablko) i ze bez jego prawa, i bez niego caly swiat sie w koncu zawali, ale czemu niewinni ludzie za to placa, moze gdybym ja byla Ewa to bym niezerwala tego jablka. duzo pytan, ale niestety , to jest dla mnie jeszcze niedokonca rozwiklana zagadka. chcialabym wiedziec jak to naprawde jest, ale mysle, ze tego nikt niewie na 100%, narazie staram sie zyc w zgodzie z wlasnym sumieniem i charakterem, nieczynie nikomu krzywdy i tym sie bede cieszyc.
pozdrawiam wszystich serdecznie
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Neśka 10 lip 2007, 22:08
Myślę jak Koziorozec72...
Nic dodać, nic ująć. Poza tym uważam, że "Coś" jest, a forma przedstawiania tej siły jest już tworem człowieka. Czasem obwiniam się za to, że w nią zwątpiłam, bo dziś zapewne byłoby mi łatwiej.
A tak zdana sama na siebie motam się między tymi wszytskimi teoriami...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 11 gości

Przeskocz do