zwolnienie z wf-u

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

zwolnienie z wf-u

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 13 kwi 2007, 12:29
Byłem dziś po zwolnienie z wf-u u lekarza, na wf-ie wszyscy mają mnie za najgorszego , zle cos odbije albo cos to odrazu wszyscy mi dogadują, a inni wiele razy cos zawalą i nikt im tego niewypomina... czuje sie poprostu ciamajdą chociaż są gorsi ode mnie ale są mocni w gębie i potrafią tylko dogadywać, ale powód miałem inny - szybko sie męczę i czesto serce mi bije jak oszalałe, co widac nawet przez koszulke, duzo na wf-ie biegamy i czesto niepotrafie złapać tchu. Tak se myśle po co ten głupi wf w liceum, w gimnazjum rozumiem ale liceum? mam profil mat-informatyczny a wf-u mam wiecej niz informatyki, jakbym mial profil sportowy to rozumiem... ta szkola jest do dupy jedym słowem.

Do lekarza poszedłem z mamą... tak mi łatwiej bo jak bym ja miał z nią gadać to bym tego zwolnienia niezałatwił... ale itak był stres przez cały czas przed wyjściem czułem "motylki" w brzuchu i ogólny niepokój, potem u lekarki cały czerwony i zacząłem się trząść - a zwłaszcza ta pieprzona głowa- okropne ale jakos przetrwałem i mam nareszcie te zwolnienie.

Myślicie sobie pewnie co za frajer ze mnie ale trudno, poprostu chciałem z siebie to wyrzucić, te negatywne emocje, pozdro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Avatar użytkownika
przez kasztan 13 kwi 2007, 19:30
skoro sie tak denerwujezz to powinienieś kogos poprosić o lekką pomoc bo to może się pogorszyć... :? :?
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 kwi 2007, 20:21
Też nie jestem za mocny ani w gębie, ani w w-fie. W gimnazjum byłem istną tragedią. W LO jest lepiej, ale te WFy są trudne, to prawda. Ale wiele można wyćwiczyć. Dam Ci 2 porównania. 1 klasa: wyciskanie (siłowe): 0 razy, w 2 klasie nie pamiętam, ale niewiele lepiej, 3 klasa: 15 (zabrakło mi jednego do szóstki). Tak samo siatkówka - w 1 klasie z zaliczenia 1,1 (oceny), w 2 klasie 2,1, a w 3 klasie 3,5 (pierwsze mało komu wychodzi dobrze, a z drugiego znów mi zabrakło tylko 1 odbicia do szóstki - też 15/16). To tylko dlatego, że trochę zacząłem się starać w 3 klasie. I to naprawdę niewiele. A jest dużo lepiej. Teraz uważam, że można naprawdę bardzo dużo poprawić. A jeżeli się z ciebie śmieją i wytykają, to tylko współczuję... to buraki i debile. Nic więcej. Ze mnie czasem się śmieją, ale to nie jest szyderstwo ani nic takiego. Raczej każdy w mojej grupie był tak wyśmiany np. w siatkówce - gdy nie widział piłki "pod słońce" i przyjął... twarzą :lol: . Po prostu olej buraków, zacznij może chodzić na np. kosza, siatkę ze znajomymi - takimi w porządku... itp. Możesz biegać, jeździć na rowerze - kwestia chęci i ambicji. Ale na pewno radzę Ci - rób cokolwiek. Żeby cokolwiek poprawić. A na wfach się nie przejmuj. Nie ma czym. 3maj się.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tygryska 13 kwi 2007, 20:51
Oj wf w szkole to był koszmar.Umnie kiepsko z koordynacją więc wiele dziewczyn miało ubaw po pachy. No i nikt mnie nie chciał do swojej druzyny :lol: Teraz się z tego śmieję ale miło nie było.

Piotrek dobrze pisze spróbuj w czymś sie doskonalić- dla własnej satysfakcji a buraków olej.

Ja, pomimo moch traumatycznych przezyć ;) , jestem za tym żeby jednak wf w szkole był tylko żeby sposób prowadzenia i nauczycieli trochę zreformować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 kwi 2007, 22:13
Jeszcze dodam, że ze względu na nerwicowe fale myśli i problemy z koncentracją zdarzało mi się "na tyłach" zamyśleć, odjechać i zapomnieć o tym, że jest piłka :P To też bywało ciekawe...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 13 kwi 2007, 22:16
Z wf-u jestem zwolniony do konca roku, a w nastepnym zobacze co sie bedzie dalo zrobic. Z tym rowerem dobry pomysł, czasem jeżdżę ale żadko, musze czesciej jezdzic by nabrać formy, troche sportu powinno pomóc w nerwicy ale wf to dla mnie zaden sport, to tylko 45 minut nerwówki.

ps. mnie do druzyny tez nikt niechce nigdy nawet gdy jestem w czyms lepszy, poprostu mnie nielubią za to ze jestem niesmiały i niepotrafie byc taki arogancki i pyskaty jak reszta... czasem zdarzało sie ze prowadzacy wf wybral mnie bym wybieral osoby dla swojej druzyny, okropne wiedzialem ze kazdy bedzie wkurzony ze to akurat jego wybrałem, potem zawsze bylo tak ze mi wypominali "po co tys mnie wybrał...? ", szkoda gadac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 kwi 2007, 22:49
nieudacznik napisał(a):to tylko 45 minut nerwówki

Wiem coś o tym. Jak czytam Ciebie, to wiele mi się co do mojej osoby przypomina. Przeszedłem przez coś podobnego.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez LDR 14 kwi 2007, 02:25
Miałem kiedyś świetną kondycję, może w sprincie byłem średni, ale na długie dystanse zawsze pierwszy w klasie. Dobrze grałem w piłkę, byłem jednym z niewielu na szkolnym boisku który coś potrafił. Od 1 gim w 2 semestrze załatwiłem sobie zwolnienie z WF. Fizycznie jeszcze byłem w miare sprawny do 1 LO bo grałem w piłe, dużo na rowerze jeździłem. Poźniej ciągle brak WFu, przestałem grać, przestałem się gimnastykowac i teraz jestem jak flak i co chwila coś mnie napier*ala. WF wbrew pozorom potrzebny jest. Teraz mam problemy z kręgosłupem i cały heh korpus mnie boli czasem od kręgosłupa jak krzywo posiedze.
почтение, тeрпимость... :) PS. Czy na świecie innych ludzi jest mało, że akurat to mnie spotkało?
To moje życie:
Obrazek
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

przez snaefridur 14 kwi 2007, 07:56
Ruch jest potrzebny i owszem,ale ten szkolny wf to jakaś farsa.
snaefridur
Offline

przez Chojnacka 15 kwi 2007, 00:26
W-f akurat dla mnie to najmniejszy problem, ale faktycznie są osoby u mnie w klasie, które nie ćwiczą, nie z powodu jakiegoś poważnego urazu ale jakiś błachostek, jedna dziewczyna skręciła sobie kostkę, (spokojnie biegła do autobusu) a zwolnienie miała na pół roku.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 kwi 2007, 23:20
Lokalizacja
Warszawa - Grochów

Avatar użytkownika
przez Amy18 04 cze 2007, 13:35
No, sytuacja jak u mnie. Z powodu kiepskiego wzroku i kręgosłupa też nieszczególnie mi szło na WF. Jeszcze gorzej że musiałam ćwiczyć bez okularów. Więc granie w siatkówkę/kosza/piłkę ręczną wyglądało tak :
"Leci do ciebie piłka!" "Gdzie? Nie widzę!" i zwykle przelatywała obok mnie. Co złośliwsze koleżanki rzucały we mnie piłką mówiąc że leci a ja jej nie widziałam! Nic dziwnego że masowo zwalniałam sie z WF.

Ale w liceum już dostałam totalne zwolnienie i sie cieszę, słysząc co moje kumpelki robią na WF. Jedna złamała ręke bo podloga była śliska a one miały rozgrzewkę, kolega przytrzasnął sobie ręke sztangą, kolejna podczas biegania potknęła sie o linkę i skręciła nogę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez LDR 04 cze 2007, 15:51
Zwolnienie z WF to głupota, pisalem wyżej, że nie ćwiczyłem jakieś 6 lat. Teraz niedawno wyszło... mam przekoszone żebra od braku ruchu i siedzenia w dziwnych pozycjach przed kompem. Jak zacząłem prosto chodzić to mnie za przeproszeniem kurewsko napie*ala kręgosłup i te żebra co nie są na swoim miejscu. Miałem ostatnio prześwielenie i teraz musze sie z prześwietleniem do lekaża udać. Masakra totalna, teraz naprawę żałuje, siedzieć mi trudno.
почтение, тeрпимость... :) PS. Czy na świecie innych ludzi jest mało, że akurat to mnie spotkało?
To moje życie:
Obrazek
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

Avatar użytkownika
przez Amy18 04 cze 2007, 16:21
No od kompletnego braku ruchu tak sie czasami robi. Mnie pani doktor wprawdzie dała zwolnienie z WF, ale mam specjalne ćwiczenia na siłowni.
Po prostu sale na WF nie są przystosowane do ćwiczeń dla osób z chorym kręgosłupem, więc ja chodzę na siłownię i mam przepisane specjalne ćwiczenia, nie mniej ciężkie niż te na WF. (na początek 5 minut brzuszków) i musze je robić codziennie.

Ale i tak wolę to niż WF w szkole.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 cze 2007, 16:22
LDR napisał(a):Zwolnienie z WF to głupota

Niestety WF daje bardzo mało - wiem to po sobie - trzeba przede wszystkim samemu ćwiczyć i to daje prawdziwe efekty. Jeśli się ćwiczy na własną rękę to zwolnienie z WF-u nic nie przeszkadza.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do