Zamiast "zaraz zemdleję" - Klub Pozytywnej Odmiany

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 kwi 2007, 14:23
człowiek nerwica napisał(a):Nie wiem czy zasługuje na szczęście...czasami wydaje mi się,że mój los jest z góry przesądzony i że jest to los pełen cierpienia

Co ty ;) To nie ta filozofia ;) I nie ta bajka... Los z góry przesądzony to fikcja dramatu antycznego... Każdy człowiek ma w bardzo dużym stopniu wpływ na swój los. Czasem trzeba wiele odwagi do wprowadzenia pozytywnych zmian, ale warto.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 10 kwi 2007, 16:07
Piotrusiu jak fajnie Cie słyszeć :D
Darku moja mama nigdy nie zauważy tego jak sie dla niej staram. Rywalizuje ze mną o wszystko. Mam czasami wrażenie że gdyby mogła oskubała by mnie z każdej pozytywnej myśli i z każdego sukcesu jaki udało mi sie osiągnąć. Nie udaje że mnie to nie boli ale...zaczynam powtarzać sobie że nie potrzebuje jej...że jeśli ma sprawiać mi wciąż przykrość to może lepiej ograniczyć z nią kontakty do zwykłej wymiany zdań jak to robilam do dzisiaj. Niestety znowu dałam sie wciągnąć w jej gierki i jest mi przykro...
W ogóle tak jakos smutnawo mi sie porobiło. Niby w siebie wierze a z drugiej strony nie. Przed chwilą mój mąż mi powiedział że do pracy go dzisiaj podwozila jakaś dziewczyna z firmy którą mało zna. Że mówi mi wszystko zapewne uznał że powinnam wiedzieć..a ja zamiast docenić ten fakt, obraziłam sie jak dziecko i swoje "przykro" zamknęłam gdzieś w sobie. Pewnie jestem głupia ale wszystko kojarzy mi sie ze zdradą i w każdym czynie dopatruje sie jakiś niecnych zamiarow. Wszystkie moje koleżanki pozdradzały swoich mężów, chłopaków. Czasami patrze na swoje małżeństwo przez właśnie taki pryzmat. Czekam aż w koncu "to" sie wydarzy i wypomne to męzowi że mialam racje. Nie znosze gdy...czuje sie zagrożona. Nie potrafie chyba walczyć o względy faceta. Wychodze z założenia że jeśli mnie nie chce na przykład to trudno do widzenia. Nie posunęłabym sie do tego aby o niego walczyć. Stąd moja dzisiajsza postawa - buntownicy. Wystawiłam swoje argumenty że wozi sie z kobitkami po moim osiedlu i zamknęłam sie w sobie. Tak mi przykro..ale nie umiem być inna. Wszystko niszcze...
Ale nie smuce wam już Kochani. Ide dalej leżeć..albo coś..

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:08 pm ]
A tak w ogóle nie myślcie sobie o mnie że jestem dziwolągiem...chociaz wszystko na to wskazuje że tak jest ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 kwi 2007, 17:38
Darku moja mama nigdy nie zauważy tego jak sie dla niej staram. Rywalizuje ze mną o wszystko. Mam czasami wrażenie że gdyby mogła oskubała by mnie z każdej pozytywnej myśli i z każdego sukcesu jaki udało mi sie osiągnąć

No jak tak Twoja matka sie zachowuje no to dobrze,ze ograniczasz z nią kontakty,tacy ludzie sie nie zmienią....potrafią tylko ranić i sprawiać tym samym ból i przykrość...
Niestety uczucie przykrości gdzieś w nas wszystkich siedzi....
Nie znam się na związkach damsko-męskich<i dlatego jak coś głupiego napisze to nie zwracaj na to uwagi ;) > ale wydaje mi się to normalne,że boimy się tego czy partner/partnerka nie zacznie nas zdradzać z innym/inną,ale samo to ze powiedział o tej sytuacji z podwożeniem świadczy o tym że:1.jest lojalny wobec Ciebie,2.Że nie ma zamiaru być z inną kobietą3.że bardzo Ciebie kocha.Wszystkie 3 punkty świadczą o tym,że możesz mu zaufać.....poza tym wydaje mi sie,że nadmierne podejrzewanie o zdrade występuje w różnym okresie czasu w każdym związku i występuje to u obojga płci<kobieta mniej ufa mężczyżnie,mężczyzna mniej ufa kobiecie>ale to mija i jest to zachowanie całkiem normalne.

Wszystko niszcze...
Niczego nie niszczysz!!!!

A tak w ogóle nie myślcie sobie o mnie że jestem dziwolągiem...chociaz wszystko na to wskazuje że tak jest

Nie jesteś żadnym dziwolągiem-i prosze Cie nigdy nie myśl tak o sobie bo jesteś mądrym,fajnym,i dobrym czlowiekiem!!!.Trzymaj się!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Makcia 10 kwi 2007, 17:51
Darku dziękuje Ci bardzo za to co napisałeś :D
Masz całkowitą racje i zgadzam sie z Tobą w 100% ale ja to taka...zbuntowana jestem. Jak wszyscy idą w lewo to ja wale w prawo. Jak wszyscy na imprezie piją tak ja potrafie sie świetnie bawić bez "wzmaniaczy", jak inne kobiety ufają tak ja wciąż jestem na baczności. I wszystko byłoby fajne gdyby nie to że ja nie do końca tak mocno stoje na ziemi aby forsować swoje przekonania jako dobre i przekonywać ludzi do tego że mam prawo do swojego zdania. Czasami nawet wtedy gdy ktoś sprawia mi przykrośc ja nie potrafie sie odezwać..mysle sobie że to koniec i że na pewno usune sie z tej znajomości ale nie walne ripostą w stylu "spadaj". Czasami poprostu moja "inność" mnie przeraża a wiem że powinnam sie z niej cieszyć. To jest to co odróżnia mnie od innych ale mnie jeszcze trudno jest to zrozumieć.
Musze sie jeszcze wiele rzeczy nauczyć. Wszystko pewnie przede mną..jednak jak ktoś ma "coś" z czym mu dobrze i może to stracić to boi sie tak bardzo. Nie ufa innym i wciąż wypatruje zagrożenia. Ja już raz straciłam "to" co dla mnie było najważniejsze w życiu, nie chce nigdy aby to sie powtórzyło. I choć czasami nie mam poprostu na to wpływu to jednak nadal brne w te głupie przekonania. Mam nadzieje że z czasem zmądrzeje i zaczne patrzeć "logiczniej" na pewne sprawy a co najważniejsze przestane sie przejmowac i bać o wszystko. Los pozostawie biegowi zdarzeń...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 kwi 2007, 17:55
Makciu... nie przejmuj się takimi rzeczami - szkoda nerwów, szkoda łamać sobie serce czymś, co się nie dzieje. Mój tata kiedyś odwiózł do domu koleżankę z pracy bo się gdzieś spieszyła i zależało jej na czasie. Nie powiedział mamie, ale ona gdzieś go po drodze wyszpiegowała i zobaczyła jak jechali. W domu oczywiście afera. A nie było o co. To było kilka lat temu, żyją dalej razem i nikt nikogo nie zdradził. + dla twojego faceta - powiedział, że go podwiozła. Tym bardziej nie ma żadnych niecnych zamiarów ;) Nie masz się więc czym przejmować. Uargumentowane przykładem i logicznym przemyśleniem. Właśnie - pozwól sobie najpierw na przemyślenie czegoś "na zimno", zanim wezmą Cię w obroty uczucia, emocje i myśli o zdradzie. Naprawdę warto. Nie gniewaj się już na niego bo naprawdę nie masz o co ;) Powiem po cichu, że musiałby być idiotą, żeby Ciebie z kimś zdradzać. Jesteś bezkonkurencyjna - tak myślę :D Także nie przejmuj się jego koleżankami :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 10 kwi 2007, 18:03
Piotr dziękuje Ci bardzo :D
A za to "bezkonkurencyjna" to już najbardziej..czuje sie teraz jak Pamela Anderson , chyba wskocze w jakis zabójczy kostium bo uwierzyłam w siebie..och...chyba za bardzo ;) Nawet nie wiesz jak pomagają takie słowa otuchy na strapioną dusze. Ciesze sie że tak rozumiesz kobiety Ty i Darek, to szczeście dla waszej przyszłej żony. Nie zmienijcie tego nigdy.
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 kwi 2007, 18:27
Makcia napisał(a):Pamela Anderson

Oj tylko nie ona... ona ma tylko silikony :lol: ;) Najlepiej czuj się sobą i bądź dumna, że jesteś kim jesteś.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 kwi 2007, 22:45
Dzisiaj pojawiła się Makcia to jeszcze Atkii poszukamy ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 kwi 2007, 22:53
Atkaa była na gg. Tylko coś Ciebie ostatnio tam nie widuję.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 kwi 2007, 23:09
Już można mnie złapać na gg ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 kwi 2007, 17:47
No jestem już jestem :mrgreen: Nadal męczy mnie lenistwo, wydaje mi się że jeszcze są święta czy cuś :roll: Nic mi się nie chce, a już szczególnie aktywnie udzielac się na forum bo to wymaga zużycia energii a u mnie deficyt. Inteligencja i błyskotliwość tez jeszcze gdzieś błądzą :twisted: więc pozwólcie, że jeszcze sobie poleniuchuję kilka dni 8)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 kwi 2007, 18:18
Atkaa napisał(a):więc pozwólcie, że jeszcze sobie poleniuchuję kilka dni

No cóż... chyba innego wyjścia nie mamy bo od lenistwa ciężko siebie powstrzymać, a co dopiero kogoś :P Tak więc czekamy na twoją forumową energię Atkaa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 13 kwi 2007, 13:00
cześć ;)
Wpadłam na chwilke zobaczyc co robicie, a tu nie ma nikogo wszyscy śpią :D
Dzisiaj mam dobry humor poza tym że obejrzałam swoje odbicie w lusterku po zimowym dożywianiu i umarłam od razu. W ciągu kilkunastu minut skatowałam sie ćwiczeniami podskokami, tańczeniem, ambitnymi planami regularnego zrzucania "nadmiaru ciężaru" ;) no i na końcu...stwierdziłam że po takiej mordędze straciłam tak dużo energii i cukru że musiałam sie podładować. Jestem w punkcie wyjścia.. :D Moja silna wola gdzieś sobie poszła ciekawe kiedy wróci ;)
No a co u Was? też tak pięknie macie za oknem jak ja tutaj? Jest tak ciepło że aż zachciało mi sie gdzieś wyjechać. Niestety jestem uwiązana do lipca ale codziennie odliczam kolejne dni do urlopu.
Ok ide dalej sprzatać i podskakiwać...trzymajcie sie MIśki pa pa :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 kwi 2007, 13:44
Widze Makciu,że masz naprawde super humor dzisiaj.
U mnie słoneczko świeci i nawet fajnie sie dzisiaj czuje,po południu będe musiał drewno przenosić ale to nic...troche mnie to ożywi ;) i może dzięki temu strace jakis kilogram :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do