Zamiast "zaraz zemdleję" - Klub Pozytywnej Odmiany

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Makcia 02 kwi 2007, 08:03
Wieterku zawsze moge liczyć na Twoje dobre słowo ;)
Czasami mam wrażenie wierzysz we mnie bardziej niż ja sama..ale to dobrze...czuje sie wtedy tak że nie moge zawieźć twojego i Piotra zaufania. :D
Dzisiaj czuje sie dobrze..założyłam nawet spódniczke co oznacza że nawet mam nadzieje że ładnie wyglądam :D ...no a zaraz zbieram sie do pracy...uff nie lubie poniedziałków bo ciężko sie odlicza do piątku ;)
Pa pa Kochani...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez wiatr 02 kwi 2007, 09:28
Makcia napisał(a):zawsze moge liczyć na Twoje dobre słowo
i mam to samo uczucie, jest ono mardzo miłe i lubie to uczucie, wiedząc że się ma wsparcie u tak wspanialych osób.
Makcia napisał(a):czuje sie wtedy tak że nie moge zawieźć twojego i Piotra zaufania.
a ja waszego.
Bo jaki byłby to sens jakbyśmy wykonywali zupelnie coś innego a pisali zupelnie coś innego. Przeciez tak naprawdę oszukiwalibyśmy samych siebie. Ale po co, w jakim celu :roll: Pa Kochani ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Atkaa 02 kwi 2007, 18:13
chyba będę miała ospę... :cry:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 kwi 2007, 21:14
Makcia napisał(a):czuje sie wtedy tak że nie moge zawieźć twojego i Piotra zaufania
wiatr napisał(a):a ja waszego.

I ja też tak mam ;) staram się czasem coś zdziałać bo nie chcę właśnie Was zawieść.

Atkaa, prośba ode mnie... nawet jeśli to jest "chyba", to przejdź się do lekarza z tym i nie zwlekaj. Nie żartuję.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 02 kwi 2007, 21:58
Atkaa idź do lekarza bo ospa jak cie rozłoży to masz 2 tygodnie leżenia bykiem. U mnie w przedszkolu była ospa miesiąc temu i ja pomimo tego że ją przechodziłam to jednak zaczynała sie u mnie "uaktywniać". Okazało sie jednak że mój organizm sobie przypomniał jak to kiedyś było i stąd ten pomysł z "wysypywaniem" ( na szczęście umiarkowanym) ale mi przeszło :D
Teraz panuje u mnie jakies paskudztwo z gorączką, katarem, kaszlem i ogólnym osłabieniem. Martwie sie bo łapie wszystko tak samo jak dzieci, a ja tak czekam na święta i na smakołyki, nie chce być chora...
A poza tym nic ciekawego...w pracy dzisiaj trzymałam powieki zapałkami, myślałam że usne na stojąco. Nawet sie pokusiłam na wypicie kawy (czego nigdy nie robie), bo jestem po kawie aktywna aż nadto.
Ide spać Kochani...mam nadzieje że usne dzisiaj szybciej i spokojniej niż wczoraj..pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 kwi 2007, 22:17
Atkaa, Makcia - biegiem do lekarza, leczyć się, i tylko zdrówka życzę !!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 03 kwi 2007, 09:55
dobra już dobra, mam wizytę u lekarza w samo południe ale jak mi zapisze nastepny antybiotyk to go ugryzę :evil:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez maiev 03 kwi 2007, 13:48
Atkaa napisał(a):jak mi zapisze nastepny antybiotyk to go ugryzę

no lepiej nie bo wtedy to szybko cię nie zobaczymy. Zamkna Cię jak nic. :twisted:
Także w razie czego postaraj się opanować :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Atkaa 03 kwi 2007, 16:24
Ewuniu zostawiłam ci messaga na gg. Szybciutko mi odpisz bo jestem ciekawa czy to jest to samo i czy będę po tym żyć :lol:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez maiev 03 kwi 2007, 22:44
Atkaa napisał(a):zostawiłam ci messaga na gg

odpisałam :) Dobrze że napisałaś tu o tej wiadomości bo ja ostatnio to nawet zapominam włączyć gg a cały czas ktos mi wyłącza. :x ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Atkaa 04 kwi 2007, 09:53
Dzięki Ewcia. To ten sam lek więc już trzęsę portkami :shock: Zażyję go jak wszyscy wrócą do domu, żeby mnie w razie czego zreanimowali (nie ma jak to optymistyczne podejście do sprawy) :D Ja po prostu nienawidzę leków a jeśli jeszcze ulotka A4 zawiera całą stronę objawów niepożądanych to proszę o narkozę przed połknięciem tego zabójcy :lol:
Dobra strona sytuacji jest taka, że dostałam L4 :P
Zła strona sytuacji to taka, że nie pojęcia co się robi na L4 , siedzę dopiero dwie godziny w domu a już mam początki fiksum dyrdum :shock:
Nudzę sięęęęęęęęęęęęęęęę :!: :!: :!: :!:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez Makcia 04 kwi 2007, 10:08
Atkaa ja też sie chce ponudzić :D
A tu zaraz ide do pracy..jestem tak padnięta (chociaż nie wiem czym bo jeszcze nic nie zrobiłam dzisiaj) że jak sobie pomyśle że musze wyjśc przed blok to czuje że chyba nie dam rady. Nie, nie z nerwicy czy lęków ale raczej z jakiegoś leserstwa :D
Na razie nie jestem przeżiebiona (odpukać) i mam nadzieje że uda mi sie jakoś "zabezpieczyć" przed choróbskami ;)
Atkaa mam to samo z lekarstwami że nie połkne jak pisze coś tak naprawde - cokolwiek. Hitem mojego przypadku było gdy od ginekologa dostalam jakieś "babskie" lekarstwa a że było mnostwo działań niepożadanych to siedzialam i wyłam jak bóbr bo przecież nie połkne. Przyszedł z pracy mój mąz i mnie przekonywal chyba z godzine a ja nadal w zaparte...ale mam tak kochanego męża że pod moją wielką namową zgodził sie połknąc to świństwo ze mną. Buntował sie jak nie wiem co ale chciał mi pomóc i widzial że gotowa jestem zrezygnować niż zaryzykować. ( i tak mu powiedzialam żeby był wcześniej o jakieś 15 minut w razie czego gdzieś zadzwonie). No ale piersi mu nie urosły a kocham go jeszcze bardziej za te poświęcenia...
Ide do pracy..w końcu musze...pa pa Kochani
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez Atkaa 04 kwi 2007, 10:26
Makcia napisał(a):ale mam tak kochanego męża że pod moją wielką namową zgodził sie połknąc to świństwo ze mną. Buntował sie jak nie wiem co ale chciał mi pomóc i widzial że gotowa jestem zrezygnować niż zaryzykować. ( i tak mu powiedzialam żeby był wcześniej o jakieś 15 minut w razie czego gdzieś zadzwonie). No ale piersi mu nie urosły a kocham go jeszcze bardziej za te poświęcenia...

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ale z ciebie aparatka :mrgreen:
Ja właśnie czekam aż mój misiak przyjdzie z pracy, bo i naczej nie połknę. Pokażę mu twój post bo jest prześwietny :mrgreen:
Akcja z wyciem nad ulotką to też standard :D Odbyłam ją dziś rano bo kazali mi brać leki a potem zostawić samą w domu :shock: No chyba ich pokręciło :!: Buczałam 15 minut, łzy jak grochy mi leciały, zlitowali się :lol: Boshe... jestem gorsza niż dziecko :? No właśnie, jak będę miała takie histeryczne dziecko to się chyba pochlastam :lol:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez maiev 04 kwi 2007, 11:14
Atkaa napisał(a):ulotka A4 zawiera całą stronę objawów niepożądanych

hehe ja nie czytałam o tych objawach niepożądanych - na wszelki wypadek. Dopiero jak wystąpiły.
Ten lek to ma jeszcze mało objawów niepożądanych. Kiedyś dostałam taki, co miał ich ze 2 razy więcej. I nic mi po nim nie było - oprócz tego że pomógł. Ale tamten to miał takie rzeczy powypisywane w tej ulotce że strach. :?
Będzie dobrze z tym lekiem. Tylko żeby ci ten czas wolny nie zaszkodził. Bo jak ty już się nudzisz. No - wracaj szybciutko do zdrowia.
Makcia napisał(a):.ale mam tak kochanego męża że pod moją wielką namową zgodził sie połknąc to świństwo ze mną.

No makcia. Dobra jesteś hehe. Namawiac męża do brania "babskich" leków :mrgreen:
Ja to nigdy nie wyje nad ulotka bo nie czytam, ale bronię się przed zażywaniem leków zębami i pazurami. ;) A jakbym była samiutka w domu to bym za cholerę nie wzięła żadnej tablety. (oprócz seroxatu, ale po 2 miesiącach sie przyzwyczaiłam) Ja ogólnie leków nie lubię o co wiecznie się kłócę z mężem bo on nie może tego pojąć. U niego w rodzinie to łykają jak szaleni :lol:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do