Zamiast "zaraz zemdleję" - Klub Pozytywnej Odmiany

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Atkaa 24 mar 2007, 12:18
Makcia napisał(a):Nie wiem jak to będzie już sie denerwuje jak sobie pomyśle ..jednak taka wizyta mogłaby mi coś dać..niby radze sobie sama ze wszystkim ale warto zobaczyć i ocenić co pomocniejsze

Kochanie ja też niby sobie radzę ale jednak wiele mi brakuje do normalnego życia. Np. te przeklęte hipermarkety :? albo wychodzenie samej z domu gdzies dalej - paranoja! Dlatego zdecydowałam się na psychologa i nie żałuję, bo jestem po dwóch spotkaniach a całkiem inaczej patrzę na pewne sprawy i bogatsza jestem o nowe emocje stąd łatwiej mi zrozumieć niektóre moje zachowania. Trudne jest tylko to, ż. Naprawdę warto chociażby dla samego wygadania się. Trudne są tylko te momenty, kiedy trzeba sięgnąć pamięcią do przykrych wydarzeń. Niestety inaczej się nie da. Zeby porządnie posprzątać trzeba najpierw wszystko wyrzucić z szafy ;)
Magduś, jedyne co może Cię przerazić w tej spycholożce to cena, ale to kwestia wyboru co dla Ciebie wazniejsze. Ja zacisnęłam pasa i zrezygnowałam na ten czas z restauracji, zakrapianych imprez i łakoci :lol: (łakoci :cry: :cry: ) I faktycznie mam w portfelu więcej :D


Makcia napisał(a):Jakiś czas temu odezwał sie do mnie mój były chłopak i fajnie nam sie rozmawiało..ale że mój mąż jest zazdrośnikiem z lekka więc pogadałam i na tym koniec

No właśnie, fajna sytuacja nie :mrgreen: No ale ja, żeby nie było nieporozumień, przez godzinę rozmawiałm z nim a obok siedział mój facet :mrgreen: Nigdy nie był zazdrosny więc przyzwyczajona do tego z pełnym luzem sobie gadałam. No i stało. Pierwszy raz mój mężczyzna okazał zazdrość chociaż mocno się tego wypierał. Niestety stos pytań jakim mnie zaatakował po skończonej rozmowie był jednoznaczny :mrgreen: No nareszcie!! Musiał zadzwonić ktoś taki, żeby mu gul skoczył ale jednak, NARESZCIE :!: :twisted:

Pogoda do bani. Miałam mieć rowerową dziś ale chyba musiałabym sobie dwi cegły o kieszeni wsadzić coby mnie nie zdmuchnęło z dróżki :roll:
Jestem jednak dobrej myśli, bo po południu ma być słoneczko. W razie czego mam już na sobie trampki, kamizelke odblaskową i kask rowerowy :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 13:37
Makcia z żelazkiem historyjka pierwszorzędna. Kiedyś moja mama coś tam gotowała, zostawiła na gazie i się grzało. Garnek był duży, a na pokrywie od gazówki wisiała ściereczka z mikro... czegoś tam :P Ja sobie idę z pokoju do łazienki, a tak kątem oka widzę - co tak jasno w tej kuchni !? Wchodzę, a tu na gazówce pochodnia :lol: Na szczęście w promieniu kilkunastu cm nie było nic, co mogłoby się zając od tego, więc złapałem szybko resztki ścierki i wrzuciłem do zlewu i zalałem wodą. I jaki morał? Jak zabiorą prąd, będzie wojna albo atak terrorystyczny, to kijek + taka ściereczka i mamy rasową pochodnię :lol:
Makcia napisał(a):Już się zwinął do połowy balkonu ale mam stresa żeby wyjść na balkon go poprawić bo jeszcze ja odfrune albo w ostateczności sie zwine tak jak on..

No... u mnie przed blokiem koc razem z 8 klamerkami odfrunął :P Ale przyszedł sąsiad i poprawił, więc go nie zwiało. No chyba że mieszkasz na ekstremalnych wysokościach, to w razie czego nie chcę mieć Ciebie na sumieniu ;)

Wiecie co... może ten wiatr wreszcie wywieje tą mało wiosenną pogodę... tylko żeby nas zostawił na miejscu :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 24 mar 2007, 13:58
Kochani, czytając Wasze posty przyuważyłam , że wiatr jaki wieje intensywnie przez te dwa dni ( no że by nie było jasne To nie moja sprawka :mrgreen: , jestem bardzo grzeczną dziewczynką :mrgreen: ) intensywnie przegania te czarne chmury jakie ostatnio nad nami wisiały. A skutek to taki ,że każdy coś pozytywnego dostrzega w tym co robi, bądź będzie robił.Nie daje się złym emocjom, i to jest piękne. Aż samej jest mi lżej, i mam zamiar również przejść z uśmiechem na twarzy :mrgreen: Mam nadzieję,że wszystkim nam się uda ;) Pa.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 14:06
Ale wiecie co. Znalazłem wielki pozytyw tego wiatru. Komuś on bardzo dodaje skrzydeł.... JUMP!!
http://skoki.interia.pl/adam/aktualnosc ... inf=887171
http://skoki.interia.pl/adam/aktualnosc ... inf=887115
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 24 mar 2007, 16:25
No to jeśli Małysz ma wygrać dzięki tym wiatrom to jakoś wytrzymam..niech sobie polata ;) (ale fajnie że mu dobrze idzie)
Wiecie co..ja cały dzień dzisiaj przespalam..teraz mam wyrzuty sumienia bo przeniosłam sie z oglądania gumolitu na kanape a półki na święta jak stoją w nieładzie tak stoją..nie mówiąc o innych dobytkach mojego mieszkania...ale chyba to odłoże na później.. :D
Piotr z tą pochodnią to masz racje fajny pomysł....poczekam jak nie będzie prądu i zobacze jak działa ;) a tak w ogole to dobrze że przechodziłeś obok bo dzisiaj nie wiadomo skąd byś do nas pisał..tak więc prosze Cie częściej przechodź po mieszkanku a nóż zrobisz jakiś dobry uczynek :lol:
Ja z kolei pierwszy raz widziałam czerowny czajnik i to nie był kolor tylko tak sie zagrzał że woda wyparowała..a to dzięki mojemu siedzeniu na forum..jak tu jestem to moja podzielnośc uwagi sie ogranicza do dwóch metrów poza pufke na której siedze i sobie pisze..ale ogolnie nie pomyślcie sobie o mnie źle.. :D ..jestem dobrą kucharką i dużo umiem (tak sobie mówie ;) ). A co wy porabiacie dzisiaj ciekawego? Jesteście tak samo twórczy jak ja?? :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:27 pm ]
Wiaterku a ja myslałam że to twoja sprawka ta wichura..i że sie dzisiaj denerwujesz..albo lecisz do mnie w odwiedziny :D Na wszelki wypadek stoje z chlebem i solą przy balkonie gdybyś do mnie wpadła w gościne :D Serdecznie zapraszam ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 17:27
Makcia napisał(a):poczekam jak nie będzie prądu i zobacze jak działa

yyy...ja radzę to sprawdzić najpierw na przykład przy ognisku, bo nie wiem czy pochodnia nie zacznie kapać :P Ja swoją szybko ugasiłem i wolałem nie sprawdzać ;)
Makcia napisał(a):ale ogolnie nie pomyślcie sobie o mnie źle..

Nie no po prostu to fascynujące, absorbujące forum z fantastycznymi ludźmi i czasem to nic dziwnego że czajnik się zagrzeje :lol:
Makcia napisał(a):A co wy porabiacie dzisiaj ciekawego?

Oficjalnie: uczę się fizyki
Jesteście tak samo twórczy jak ja??

Nieoficjalnie: Dorwała mnie jakaś inspiracja na zrobienie tapety, ale po pół godziny próbowania z braku materiałów (zdjęć, grafik), umiejętności i cierpliwości pomysł wylądował w koszu :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 24 mar 2007, 20:02
Makciu nadlatuję, wiruję............o dzięki taka byłam głodna i spragniona, dzięki . Tego mi brakowało , przelecę się jeszcze do Piotra by pomóc mu w przewracaniu kartek z fizyki , by nie marnował na daremnie energii i przelecę się do człowieka nerwicy, Atkii , maiev a potem prosto do Adama , no przyciesz mursze mu jakoś pomóc w tych jego lotach. Mam nadzieję że zdążę. :mrgreen: :mrgreen:
Jak tylko będę zawracała, Makciu proszę pozostaw jeszcze coś pysznego na balkonie dla mnie ( hyyy plis. nie stawiaj tych pyszności na gumolicie, uuuuuuuu a może już go nie ma :mrgreen: )
ludzie , jakie pyszności nie wiem czy to ważne ale wpadajcie do Makci na balkon.
Ale wyżerka mniam , mniam :mrgreen:
Atkoo helo, to ja pukam , witam Cię wiem, wiem,jesteś przeziębiona, nie obawiaj się mnie będę delikatna - ZDRÓWKA CI ŻYCZĘ. Pa lecę dalej........... :mrgreen: :mrgreen: ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Makcia 24 mar 2007, 20:33
Wiaterku miło mi było Ciebie gościć ;) Następnym razem prosze Cie tylko żebyś została dłużej bo nie zdążyłaś wypić herbaty a to wieeelki błąd bo podobno robie dobrą :D (tak mówią ci co chcą mi sie podlizać :lol: )
Piotr z tą fizyką to nie dziwie Ci sie że jesteś tylko na "oficjalnym tonie" ..ja niecierpie obliczeń i jakiś zjawisk które są poza moją wyobraźnią (chociaż mam bogatą).
A ja właśnie zrobiłam kolacje a teraz siedze i Was czytam...zrobiłabym coś ciekawego bo mnie nosi ale nie mam pomysłów..ech...musze coś wykombinować bo energia we mnie aż buzuje jak szampan..i oby nie poszła w strone nerwicy bo och trudno byłoby mi ją złapać za wodze .. :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 22:28
Jeżeli chodzi o fizykę, to uwielbiam móc wykorzystać moją wiedzę do rzeczy praktycznych. Wtedy to (jeśli wiem, jak jakiś problem rozwiązać) jestem niemal szczęśliwy :D . To mnie kręci. Ale jeśli chodzi o samo uczenie się, to czuję się zupełnie wypalony. Potrzeba mi tych 4 miesięcy wakacji. I to bardzo.
Makcia napisał(a):A ja właśnie zrobiłam kolacje

smacznego! ;)
Makcia napisał(a):musze coś wykombinować bo energia we mnie aż buzuje jak szampan..

Zrób tapetkę... może Tobie się uda :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 24 mar 2007, 22:59
Piotr gdybym wiedziala jeszcze jak zrobić tą tapetke to pewnie bym sie za to zabrała..ale powiem Ci ..mam taką jedną maleńką wade że jak mi coś nie wychodzi to zaczynam sie złościć, robie sie czerwona i ziaje ogniem :D A że wieczór za oknem milutki więc daruje dzisiaj sąsiadom płomiennych doznań i pójde spać a energie ulokuje najlepiej w kubku z melissą (czemu ona tak śmierdzi? chyba żeby zapomnieć o nerwach :D )
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 23:25
Makcia napisał(a):mam taką jedną maleńką wade że jak mi coś nie wychodzi to zaczynam sie złościć, robie sie czerwona i ziaje ogniem

Trzeba było mnie zobaczyć w trakcie robienia tapety :lol:
Makcia napisał(a):energie ulokuje najlepiej w kubku z melissą

Ale tak, żeby odzyskać na jutro. A jak masz za dużo, to prześlij proszę trochę na PW bo ja się już dzisiaj zmęczyłem. No chyba że uda mi się w nocy naładować baterię :P
Makcia napisał(a):czemu ona tak śmierdzi?

Ja tam nie wiem... nawet tego nie piję... pomaga to coś czy bardziej się wydaje że pomaga? ;) PS. Ze mnie ciężki typ więc musi coś być mocne żeby mnie uśpić :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 mar 2007, 23:39
Ja tam nie wiem... nawet tego nie piję... pomaga to coś czy bardziej się wydaje że pomaga? Wink PS. Ze mnie ciężki typ więc musi coś być mocne żeby mnie uśpić Razz

Melisa pomaga w uspokojeniu się,ale po tym nie występuje usypianie ;)Tzn. chciałem powiedzieć że nie czuje się bardziej senny po niej,nie czuje się bardziej zmęczony....
Czemu ona tak śmierdzi?...tego nikt nie wie ;)ale śmerdzi okropnie miętą czy czymś...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Atkaa 25 mar 2007, 09:41
JUUUPIIIII :mrgreen: Jadę na rowerową :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Będę po południu 8)
(przepraszam za ten nagły atak szału ale taka jestem podniecona bo już od wczoraj siedzę w ochraniaczach i kasku i znowu nic nie napiszę ale nadrobię wieczorem, obiecuję :D Wiaterku zapalenie krtani mi przeszło bo mi narobili wiadro syropu z cebuli (bleh) a ja posłusznie to wchłonęłam :lol: tylko jak się odezwę teraz to jakby barytonem :roll: może minie nie? :?
Powiedzcie że minie :lol: nooo powiedzcieee :shock: )

A teraz replay: JUUPIIII :mrgreen: Jadę jadę jadę :mrgreen:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:50 am ]
człowiek nerwica napisał(a):Czemu ona tak śmierdzi?...tego nikt nie wie ;)ale śmerdzi okropnie miętą czy czymś...

spróbuj syropu z cebuli, melisa przy tym to jak perfuma :lol:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez Makcia 25 mar 2007, 11:00
Ja też sie wybieram na spacerek bo nawet u mnie dzisiaj słoneczko zaświeciło :D
Piotr mnie tam troche ta melissa uspokaja ale chyba bardziej podświadomie. Nosze przy sobie buteleczke melissy na spirytusie "melissana closterfrau" czy coś takiego..i jak mam stresa to dolewam sobie do herbaty. ostatnio w pracy mnie coś "podbierało" więc wyjęłam sobie z torebki i starym zwyczajem dolewam do picia. Moim koleżankom wypadły oczy bo myślały że ja mam tam coś innego..ale najlepsze to jest to że uspokajam sie jak ją trzymam w rękach..tak wierze w jej moc :D
Piotr jeśli nie pomagają Ci takie "wzmacniacze" to proponuje skakanie na skakance (poskacze sobie serie2 x po 75 i leże do góry nogami :D a jak to nie pomaga to licze barany (to bardziej humanitarne ;) )
No nic ide więc dalej jak wróce to będe :lol: pa pa

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:02 am ]
A tak w ogle to dziele się swoją energią z Tobą..tylko mi jej nie zmarnuj :D to pożyczka bezzwrotna ale zobowiązująca do podzielenia się wrażeniami co ta energia Ci dzisiaj dała ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do