Zamiast "zaraz zemdleję" - Klub Pozytywnej Odmiany

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Atkaa 18 mar 2007, 12:42
W końcu chcę być psychologiem

to dlaczego ja nic o tym nie wiem? :roll: Kiedy zaczynasz studia?
Z obserwacji mojego chłopaka wiem, że ciężki chleb z tą psychologią, a on jest dopiero na trzecim roku :shock: Ostatnio liczyliśmy sobie i wyszło, że spędzi jeszcze minimum pięć lat na studiach i wszelkiego rodzaju kursach, żeby otrzymać kwalifikacje psychologa klinicznego czyli prowadzić psychoterapię z prawdziwego zdarzenia. Jestem dumna, że będę miała taką znajomość, bylebyś czuła się dobrze w tym co będziesz robić ;) Lubię rozmawiać z ludźmi o ich problemach i dawać im rady, kiedy wiem na pewno, że są odpowiednie ale żeby robić to zawodowo :roll: nigdy bym się nie odwazyła wziąć na siebie takiej odpowiedzialności. Podziwiam Was, przyszli psychologowie :D
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez Makcia 18 mar 2007, 15:04
Hej cześć Wam Miśki ;)
Nie było mnie tu dłuuugo (jakieś dwa dni) i wypadłam z tematu ;)
powiedzcie mi gdzie są wasze zdjęcia bo nie moge was znaleźć a musze koniecznie :D Piotrka widziałam i wygląda...fajnieeee..słyszysz Piotrek? :lol: Nie powinieneś mieć nerwicy z takim charakterem i wyglądem to hoho...pewnie odganiasz sie kijem od wielbicielek ;) ech sama gdybym była troche młodsza i mniej pomarszczona to bym zawiatała do tego Jawora :lol:
Atkaa dziękuje Ci bardzo za Słowa którymi mnie obdarowałaś dwa dni temu a ja dopiero teraz je przeczytałam..bardzo sie ciesze że mnie troche lubisz..ja was uwielbiam..i pędze tu każdego dnia z nadzieją że was tu spotkam...jesteście moimi najwspanialszymi Przyjaciólmi i nie potrzebuje innych (tak ostatnio sobie pomyślałam) ;)
A ja bardzo dziękuje Atce za to że jest tak optymistycznie nastawiona do świata i ludzi i że znalazłam tak bratnią dusze do wojaży, pogawędek, pracy ( ściśgnę od ciebie kilka planów miesięcznych za niedługo ;) ) i w ogóle za to wspaniale serce ..DZIEKII :D
Piotrusiowi dziękuje za to że pomaga mi w trudnych chwilach i znosi moje huśtawki nastrojów...i że zawsze tu jest nawet jak nikogo nie ma ;)
Gusi dziękuje za ciepłe słowa i towarzystwo w specerkach..za miłe rozmowy i wsparcie ;)
Wiatrowi dziękuje za mądre słowa i fantastyczne podejście do życia
Darkowi nerwicy dziękuje że jest choć mało ze mną gada ..ale go lubie jak go czytam.. ;)
I w ogóle wszystkim dziękuje i przy okazji chciałabym pozdrowić mame , męża i dzieci..i panią dyrektor i koleżanki ze związków (pojechały na strajk) a Ty Atkaa co?? na forum jesteś zamiast w Warszawce maszerować za kasiurką ;) ( ale ja też nie pojechalam)...No i to wszystko na razie..jak mi sie coś przypomni to napisze coś mądrego a na razie ide wymyślić obiad...bo jak na razie jestem na etapie "obranych ziemniaków" :) Trzymajcie sie i nie zapomnijcie o mnie przez tą chwile co mnie nie będzie pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 15:34
Atkaa napisał(a):to dlaczego ja nic o tym nie wiem? Rolling Eyes Kiedy zaczynasz studia?

No przecież Ania tu o tym pisała ;) :
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=6565
Makcia napisał(a):Nie powinieneś mieć nerwicy z takim charakterem i wyglądem to hoho...pewnie odganiasz sie kijem od wielbicielek

:o :oops: Szczerze? A ja myślałem że ze mną tragicznie...
Makcia napisał(a):powiedzcie mi gdzie są wasze zdjęcia bo nie moge was znaleźć a musze koniecznie

Tylko ja się odważyłem zamieścić na 4um ;) . Atkaa i Ania przesyłają na specjalne zamówienie :mrgreen: , a Darek napisał, że niedługo zamieści na 4um (prawda Darek? ;) ). A gdzie Twoje fotki?
Makcia napisał(a):i że zawsze tu jest nawet jak nikogo nie ma

No nie zawsze... ale zauważyłem coś ciekawego - coś mnie czasami ciągnie na to forum - tak, że przerywam to co robię itp. - okazuje się, że wpadam na forum i jest wiadomość albo na "Mój dzisiejszy dzień" albo tutaj. I to żeby było ciekawiej - wpadam tu tak szybko - że czytając już posta dostaję dopiero powiadomienie o nim na maila. Teraz miałem tak samo z postem Makci - przerwałem czytanie historii i mimo, że internet mi chodzi jak krew z nosa dzisiaj, to uparcie wlazłem na forum. Co to jest :shock: ? Telepatia???
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Ania1987 18 mar 2007, 16:45
Atkaa napisał(a):to dlaczego ja nic o tym nie wiem? Rolling Eyes Kiedy zaczynasz studia?


A pisałam o tym :D nawet założyłam temat w psychologii. Miałam zacząć od tego roku ale nie wyszło, bo okazało się że mam fobię szkolną :cry: . Mam ogromną nadzieję że do października dam radę chociaż pozbyć się fobii i nie umierać z przerażenia na sali wykładowej :roll: . Najgorsze jest to że z nauką nigdy nie miałam problemów tylko z wysiedzeniem na lekcjach. Klasa albo aula mnie przeraża :( .

Ja chcę pracować z dziećmi w wieku szkolnym, więc raczej na psychoterapię się nie piszę bo myślę że to dla mnie za duże obciążenie. A ja lubię pracę z dziećmi (w lecie w mieście pracowało moi się super) i lubię psychologię więc najlepiej łączyć swoje pasje :mrgreen: . Dodatkowo mam zamiar zrobić kurs na stylistę, ale niestety to tylko plany bo wszystko zależy od zdrowia ale wierzę że mi się uda. :D


Makcia chyba powinnam się przywitać bo jakoś się mijamy na tym forum a przecież tworzymy jedną wielką rodzinę. A więc witaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Atkaa 18 mar 2007, 17:17
Ania1987 napisał(a):A ja lubię pracę z dziećmi

Oj Aniu, ja też :mrgreen: Z tego powodu zaczęłam drugie studia, pedagogiczne :D
Makcia a jak twój problem ze znajomymi? Rozwiązany? Wszyscy żyją? ;) Z tymi planami miesięcznymi to ja się chciałam do ciebie zwrócić :mrgreen: Dzięki Ci kochanie za ciepłe słowa....
A ja dziś trochę podupadłam na zdrowiu i ledwo mówię. Głos mi siadł i jestem powaznie zmartwiona. Makciu, czy ty stosujesz cosik na wzmocnienie głosu?
Zdecydowałam, że od jutra będę używała gwizdka w pracy. To lepsze od ciągłego zapalenia krtani ;)
A tak wogóle to mam małego doła, bo pokłóciłam się z moim facetem :cry:
Po raz kolejny zawiódł moje zaufanie i okazał się nieszczery w pewnej bardzo delikatnej sprawie, która kiedyś nas podzieliła a teraz na nowo zaczęła dawać o sobie znać. Chyba nietrudno się domyślić, że chodzi o tą trzecią... Taaa.... Takie sprawy mocno mnie dołują :cry:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 18:07
Atkaa napisał(a):Po raz kolejny zawiódł moje zaufanie i okazał się nieszczery w pewnej bardzo delikatnej sprawie, która kiedyś nas podzieliła a teraz na nowo zaczęła dawać o sobie znać. Chyba nietrudno się domyślić, że chodzi o tą trzecią... Taaa.... Takie sprawy mocno mnie dołują

Mam nadzieję, że nie wydrapiesz mi oczu przez monitor jak to napiszę - ale piszę szczerze dla Twojego dobra. Nie znam sytuacji, więc stawiam to tylko jako hipotezę, ale myślę, że czasem z miłości człowiek robi się zazdrosny i to zupełnie naturalne uczucie. Pomyśl, czy na pewno twój facet zrobił coś, co faktycznie można wpakować do worka zdrady (mocne słowo, ale nie mam innego w słowniku). Zazdrość czasem prowadzi do przewrażliwienia i to też całkiem naturalne (tylko nie tłucz w monitor! :P ). Czy na pewno to tak wygląda jak to opisałaś w swoim poście? Proszę, przemyśl to... i 3maj się mocno, i nie dołuj, bo rzeczy czasem nie są takie na jakie wyglądają.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 18 mar 2007, 19:41
Piotrek przeczytałam posta i monitor pozostał w całości :D a to dlatego, że zdrad i jej konsekwencje w moim związku wielokrotnie były omawiane przez nas i faktycznie kiedyś dawało się wyczuć się ode mnie nawet zaborczość ale dzięki wałkowaniu wciąż tego samego tematu i cierpliwości nas obojga doszliśmy do porozumienia, że partnerstwo polega min. na zaufaniu. No właśnie na zaufaniu... a on mi wywija taki numer, że te wszystkie rozmowy możemy sobie w d... wsadzić. Kładłam cegiełkę do cegiełki chcą zbudować dla nas piękne uczucie. Teraz czuję się tak, jakby ktoś wjechał walcem i zrównał z ziemią moją misterną budowlę. Nie, nie chodzo o zdradę fizyczną ale jak wiecie te inne mogą być bardziej bolesne. To bardzo dziwna sprawa i nawet nie umiałabym wam zobrazować po krótce. Powiedzmy, że teraz będę z obawą przeglądała dokumenty w komputerze, żeby nie natknąć się na coś przykrego....
Rzeczą oczywistą jest, że on od rana siedzi z miną zbitego psa, robi wielkie oczy jak kot ze shreka i na każdym kroku przeprasza. Rzeczą oczywistą jest też to, że wytłumaczenie jego trafiło do mnie tylko połowicznie ale i tak dam się przeprosić bo przecież się kochamy... Boshe.. partnerstwo to też umiejętność przyznania się do błędu (on) i wybaczania (ja) więc wybaczę ale nie zapomnę...
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 19:54
Wspaniale, że tak wszystko się ułożyło i potraficie się dogadać. Bo już zacząłem się bać latających talerzy i biegania z patelnią ;) (ponoć ulubiona broń w ręku wkurzonej kobiety :P ). Ale widać to nie w Twoim stylu Atkaa. I chwała Ci za to.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 18 mar 2007, 21:29
Piotrek napisał(a):Bo już zacząłem się bać latających talerzy

coś ty, nie jestem agresywna. Moja reakcja na nieoczekiwane, przykre sytuacje wyglada dwojako: siadamy i rozmawiamy aż do uzyskania klarownych perspektyw na przyszłość (przy lżejszym przypadku) albo ja się wkur... do tego stopnia, że nie jestem w stanie rozmawiać bo jedynym używalnym językiem byłaby "łacina" więc wychodzę z domu na jakiś czas i ochłonąwszy z emocji mogę wrócić, żeby wyjaśnić sytuację. Ale rzucania talerzami nie uprawiam podobnie jak obrażanie słowne. Jak się kłócić to z klasą ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 21:37
Atkaa napisał(a):Jak się kłócić to z klasą

brawa dla tej Pani Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 18 mar 2007, 23:01
Cześć to znowu ja ;)
Atkaa przede wszystkim dzięki za zdjęcia ale mi niespodzianke zrobilaś :D Teraz wiem jak wygladacie i szukam swoich fotek..co prawda swoje zamieściłam już na forum..nie wiem czy jeszcze są..spróbuje je odnaleźć..a jak nie to wyśle wam nowe na skrzynke ok? :D
Atkaa mam problemy z głosem i to duże. Czytam to co piszesz i śmieje sie w duszy bo mowisz to samo co ja chce powiedzieć :D
..Niestety,,mój staż pracy nie jest bardzo duży a zaczęłam "niedomagać" . Lubie dużo mówić ale na dzieci nie krzycze - przysięgam. Pojechalam do foniatry w Katowicach ktory stwierdzil że mam guzki śpiewacze (tak sie to ładnie nazywa) i że sprobuje coś z nimi zrobić. Teraz jeżdże na rehabilitacje raz w tygodniu i powiem Ci szczerze że mówie dużo lepiej..a polecam Ci jak najbardziej Homeovox (homeopatyczne cudo) które naprawde dziala. Tableteczki są do ssania a efekt jest od razu..i jeszcze capivit A + E ale też nie połykać tylko "cyckać" bo natłuszcza struny glosowe. Ach musimy sobie pogadać ;)
Aniu witam Cie bardzo bardzo serdecznie..jestem Magda i przynudzam tu czasami ;) mam nadzieje żę ze mną wytrzymasz :D
Piotr od dziś zero kompleksów ;) a co do tej telepatii to mocno musiałam sie natrudzić żeby zadziałała :D
Jeszcze raz Atkaa sprawa ze znajomymi nie została rozwiązana..odsuwam ją na dalszy plan..z moim lubym sie dzisiaj pokłóciłam i już nie było okazji do pogadania. Bo wiecie ja to taką metode wprowadzam że mówie "oj kochany to koniec" (ale nie myśle tak wcale) i wtedy dziele wszystko i sie pakuje a potem ropakowywuje a jak mam nerwy to płacze i ciasto do tej pory mam przyklejone na suficie. Piekłam jakąś tam szarlotke i mi nie wychodzila więc tak rzucałam tym ciastem że mi sie do sufitu przykleiło..a jak sie kłóce to z kulturą ale zawsze z czarnym scenariuszem w tle (coby groźnie było) a potem nutka romantyzmu i tragedii ( za dużo romansów czytalam i teraz lubie takie teatralne gierki ;) ), a tak poważnie to nie lubie sie kłócić, wole zejść z drogi niż sobie szarpać nerwy..ale zazdrosna jestem jak ...oj..bardzo. Do tego stopnia że wprowadziliśmy z mężem swój słownik tzn "podoba mi sie to znaczy co innego niż jest ładna" ja to troche kumam ale mam wrażenie że mój luby nie, mówi dla świętego spokoju że nikt mu sie nie podoba i że wszyscy są brzydcy (brzydkie) ale coś czuje że mnie kłamie i zbywa żeby mieć mnie z głowy :D - no cóż sama chcialam :D
Jeszcze raz Piotr wiesz ja też "zwiedzam" te same posty co ty..najchętniej siedzialabym tu na okrągło ale..musze czasami wyjść a wtedy tęsknie niemiłosiernie i pędze do was chętniej niż gdziekolwiek ińdziej..ale Jesteście fajni..wszyscy :D No nie nudze już..ide myć podłoge pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 mar 2007, 23:57
dziękuje że jest choć mało ze mną gada ..ale go lubie jak go czytam.. Wink

Już tak mam,że mało gadam.
Czytając Wasze ostatnie posty dochodzę do wniosku,że chciałbym kiedyś byc w związku z kobieta ktorej będe mógł całkowicie zaufać....bo jezeli dostrzegł bym jakąkolwiek możliwosć jej zdrady,to bym chyba tego nie przeżyl.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Ania1987 19 mar 2007, 00:20
Atkaa napisał(a):mam małego doła, bo pokłóciłam się z moim facetem



Makcia napisał(a):z moim lubym sie dzisiaj pokłóciłam


Ja też się pokłóciłam :mrgreen: chyba dzisiaj taki dzień, może to ta pogoda :roll:

Ostatnio a propos zazdrości usłyszałam dwa cytaty

1 szukając problemu można go stworzyć
2 wierności się nie da udowodnić a zdradę da

staram się ich trzymać, dzięki nim trochę mi ulżyło i przestałam być taka zazdrosna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 mar 2007, 00:42
Makcia napisał(a):co prawda swoje zamieściłam już na forum

śmiem dać linka ;)
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... 4158#44158
PS. świetnie wyglądasz na tej fotce :D ...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do