2012 r - koniec świata

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 sty 2009, 20:02
A ja sięboje,ze taki koniec świata moze nastąpic...bo wszystko idzie zgodnie z tymi przepowiedniami....np.czarny człowiek mial być jakimś ważnym przywódcą wg przepowiedni...i jest Obama w Stanach...
Poza tym zmiany klimatyczne są coraz większe
....Ja chyba zwariuje z nerwów w tym 2012.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez Rani 05 sty 2009, 21:29
Dlaczego dopiero w 2012?! Ja nie wytrzymam tak długo! Nie da się tego przyspieszyć? :D
Na szczęście wierzę w Słowo Boże, które mówi, że nikt nie zna tej daty. Więc może jutro? A ja taka nieuczesana :(
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez zagłubiątko 05 sty 2009, 23:05
W marcu jest wojna. 3 lata wystarczą na zniszczenie świata, nie? Autodestrukcja po prostu.
enihcam edicius citamotua eht fo nalp terces
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez Kaja007 06 sty 2009, 15:50
Rani napisał(a):Dlaczego dopiero w 2012?! Ja nie wytrzymam tak długo! Nie da się tego przyspieszyć? :D
Na szczęście wierzę w Słowo Boże, które mówi, że nikt nie zna tej daty. Więc może jutro? A ja taka nieuczesana :(

Moja reakcja jest taka sama "dlaczego dopiero w 2012"? Ja bym się ucieszy gdyby już dzisiaj był koniec!!!
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: 2012 r - koniec świata

przez Korba 06 sty 2009, 15:56
A po co myśleć o tym, co będzie w 2012? Nie lepiej żyć teraźniejszością i wykorzystać ją najpełniej jak się da? Jeśli nawet nie mielibyśmy wpływu na jakiś koniec świata (w który nie wierzę), trzeba jak najlepiej przeżyć czas, który nam pozostał. I tyle.
Korba
Offline

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez Azotox 06 sty 2009, 22:24
Koniec świata jest wtedy kiedy człowiek umiera. Bo wtedy jego świat przestaje istnieć.
A czy będzie kiedyś jakaś masowa zagłada ludzkości to nie wiem..
Rani napisał(a):Dlaczego dopiero w 2012?! Ja nie wytrzymam tak długo! Nie da się tego przyspieszyć? :D
Na szczęście wierzę w Słowo Boże, które mówi, że nikt nie zna tej daty. Więc może jutro? A ja taka nieuczesana :(

ja też bym chciała żeby mój koniec świata nastąpił jak najszybciej! ..bardzo bym chciała
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 06 sty 2009, 22:26
z jednej strony boje sie konca swiata, a jakis musi byc napewno, moze niekoniecznie w 2012 roku, ale chyba sie zbliza nieublagalnie, bo to co sie wyprawia na tym swiecie przechodzi ludzkie wyobrazenia..... :(
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez Hans 06 sty 2009, 23:20
Nie będzie żadnego końca, to byłoby zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Jeśli już to na pewno nie będzie to jakaś konkretna data, no chyba, że jaki meteoryt uderzy, ale na "Kiepskich" widziałem, że nie trafi w nas, tylko w Bułgarię, to się nie martwię na zapas. Obecnie zniszczyć możemy sami siebie, być może to odpowiedź Ziemi na przeludnienie.

Pozdrawiam.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez pyzia1 08 sty 2009, 15:37
Nie boję się końca świata ani końca mnie. Bardziej bólu i strachu. Ale sam koniec to przecież będzie wybawienie.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 sty 2009, 02:26
no właśnie ja samego konca nie boje sie, ale strachu i bólu bardzo.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 sty 2009, 23:10
Nie wolno sie nad tym tak zaglebiac czy bedzie czy nie bedzie , jak bedzie to bedzie i nikt nawet sie nie zorientuje. Natomiast wydaje mi sie ze koniec swiata bedzie, ale tylko wtedy gdy słoneczko nam przestanie swiecic czyli za jakies miliony czy miliardy lat. Tak poza to z ta data 2012 to wielka glupota, w 2000 takze mial byc koniec swita i co..? nadal zyjemy :lol: Wydaje mi sie ze po prostu mozemy sami sie wykonczyc poprzez środowisko (lodowce, zanieczyszczenia, lasy rownikowe, choroby itd), a jako takiego konca swiata nie bedzie i na pewno nie w 2012, czytalam przepowiednie Nostardamusa i tam znowu wyczytalam ze koniec przypadnie na jakis 2038 rok. Trzeba pamietac ze przepowiednie nigdy nie sa w 100% pewne, zawsze maja one roznorakie znaczenie, ludzie sami przetlumaczaja te przepowiednie na swoj sposob i swoje wyliczenia wiec sa to jak najbardziej przypuszczenia, nigdy zadna z przepowiedni nie jest dokladnie napisana co przypadnie na jaki dzien i na jaka godzine - nigdy , zawsze pisane sa one ogolnie, a to tylko ludzie je analizuja i wiele dopowiadaja i zle tlumacza- na swoj sposob.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sty 2009, 01:25
Jovita-Chyba Twoja wypowiedż obniżyła mój poziom lęku przed 2012 rokiem.Dziękuje Ci za to;) ,Masz całkowitą racje nie wolno się nad tym tak zagłębiać.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: 2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez Jovita 12 sty 2009, 03:21
człowiek nerwica napisał(a):Jovita-Chyba Twoja wypowiedż obniżyła mój poziom lęku przed 2012 rokiem.Dziękuje Ci za to;) ,Masz całkowitą racje nie wolno się nad tym tak zagłębiać.


Nie chyba tylko na pewno ;) Nie ma za co dziekowac ;) Taka jest prawda, rozmyslanie i dolowanie sie czyms co nawet jezeli mialoby byc (co jest dla mnie niemozliwe) jest bezskuteczne bo i tak nie mamy na to wpływu.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Re: 2012 r - koniec świata

przez Ridllic 12 sty 2009, 08:34
2012 to tylko wstyd bedzie jak Polacy pokaza jak sie robi Euro . konca swiata nie przewiduje ;)
Ridllic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do