2012 r - koniec świata

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Gringo 20 sty 2007, 15:13
Historie z rokiem 2012 zaczynaja mnie juz smieszyc, szczegonie duzo takich historii mozna przeczytac na forach ezoterycznych, a teraz w zasadzie wszyscy juz o tym 'koncu swiata' slyszeli/czytali. Nawet moja mama skads ta informacje wyciagnela i pol zartem, pol serio mi o tym powiedziala.
Zaczelo sie to wszystko kilka lat temu i z poczatku temat podejmowali wlasnie ezoterycy. Skad wzial sie pomysl na to, ze rok 2012 bedzie ostatni? W tej chwili widzialem juz kilkanascie wersji, religijnych/naukowych/itd, ale pierwsza byla historia (prawdziwa) o kalendarzu majow. Cywilizacja majow istniala sobie jakis czas temu w A.Poludniowej, podobno jak na swoje czasy byli bardzo rozwinieci i posiadali kaledarz dokladniejszy niz kalendarze europejczykow z XVIII wieku. Ich kalendarz oprocz tego, ze powstal na podstawie bardzo dokladnych obserwacji astronomicznych (stad majowie potrafili przewidziec zacmienia), to w dodatku sluzyl jako horoskop - gdzies, kiedys (z ciekawosci :) ) czytalem ksiazke o tym kalendarzu, prawde mowiac jest troche skomplikowany. Przechodzac do sedna sprawy, kalendarz majow konczy sie wlasnie w 2012 r., o ile dobrze pamietam, wlasnie w grudniu. Co jest w tej calej historii najciekawsze, wedlug majow ich kalendarz konczy sie w takim punkcie historii, a nie w innym, poniewaz w 2012 roku skonczy sie czas - to wszystko.

PS. Osobiscie ani w to wierze, ani nie wierze, choc z drugiej strony lubie urozmaicenia ; )
Gringo
Offline

Avatar użytkownika
przez TOFIK 20 sty 2007, 15:23
Piotrek, więcej luzu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez grown-up19 20 sty 2007, 21:34
a ja mam takie zdanie. nie wierzę, żeby to był jako taki koniec świata. wierzę natomiast, że możliwy jest okres przełomowych zmian zarówno w klimacie jak i w postrzeganiu świata przez ludzi. swego czasu dużo czytałem na ten temat i o ile na początku podchodziłem do tego tematu z ironicznym uśmieszkiem to teraz zaczynam coraz bardziej wierzyć w to co już wiem. pogoda już teraz szykuje nam niespodzianki, a do 2012 roku może się jeszcze wiele zdarzyć. słyszałem mnóstwo wersji: kolejne zlodowacenie, przesunięcie biegunów, koniec cywilizacji ludzi. podobno najbezpieczniej ma być w Afryce. Podobno szykują się jakieś podziemne kryjówki dla ludzi i, że rząd amerykański szykuje zapasy żywności itp. hehehe (tego się dowiedziałem na zajęciach z kulturówki USA). czy wierzę w to całym sobą? nie, ale w tym świecie nic mnie nie zdziwi, więc jeśli cokolwiek miałoby się dziać to nie ma co panikować, i tak kiedyś wszyscy umrzemy + pamiętajmy, że w zderzeniu z przyrodą jesteśmy suchymi, cienkimi gałązkami sosny, które łamią się pod naporem ludzkich nóg.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 sty 2007, 23:24
TOFIK napisał(a):Piotrek, więcej luzu.

ok, jest luzik, spoko, ale już koniec tematów religijnych. A jak jeszcze coś zacznę to proszę o porządny OPR i przywołanie do porządku... :lol:

A co do właściwego tematu, to słyszałem o tzw. poszerzeniu horyzontów, ponieważ z jakichś obliczeń początkowo wychodziła 9 (oznaczająca koniec, zagładę), a okazało się że w obliczeniach jest błąd i wychodzi 5 (czyli właśnie poszerzenie horyzontów ludzkości). Zakładając, że to prawda, ja interpretuję to jako porządny prztyczek od przyrody (to by się zgadzało z teorią zlodowaceń), który zmieni postrzeganie ludzkości na różne problemy (m.in. ekologiczne). Fajne? Ale jak na razie to wierzę jedynie, że coś się stanie w grudniu 2012 r. - na przykład dostanę fajny prezent pod choinkę 8) . Już jestem skołowany tymi wszystkimi końcami świata. Tak naprawdę powiem wam co się stanie, ale poczekacie na to do 2013 :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 23 sty 2007, 12:27
A ja słyszałam naukowy wywód,że w tym roku,tzn.2012,słońce ma byc szczególnie aktywne,co zdarza sie raz na ileś tam lat i stąd ludziki przewidują koniec świata.Ja akurat kieruję się w tym słowami Jezusa,że nikt,nawet on,nie wie kiedy będzie koniec świata.Wie o tym tylko sam Stwórca-i tego się trzymam. :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez hackthebrain 23 sty 2007, 12:46
Ktory to juz koniec swiata ?
pewnie dlatego że ..

"/cenzura/ , nie pocałowałem stópki Jezuska Małego przed wyjściem ... - Dzień Świra"
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Avatar użytkownika
przez gina 23 sty 2007, 12:54
Jejku! czego ja się tu dowiedziałam! Matko,o czym wy myślicie? No naprawdę "koniec świata" z Wami!!! :lol:
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez Lusi 23 sty 2007, 13:03
Nie macie o czym gadać?

Tu ludzie lęki mają i różne takie. A Wy o końcu świata. :roll:

Jacyś chorzy chyba jesteście. ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez gusia 23 sty 2007, 14:14
Lusi napisał(a):Jacyś chorzy chyba jesteście.

Nie mój temat ...ale nie da sie ukryc że jestem :mrgreen:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Lusi 23 sty 2007, 16:37
No........... ja też :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 sty 2007, 17:09
no i się wydało... :lol: jestem chory - przyznaję się :P .

Gina, a czemu by o takich ciekawostkach nie podyskutować?... chyba nikt na tym forum nie bierze tego na poważnie...

...prawda???
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez gina 23 sty 2007, 19:35
Prawda,prawda,Piotrze...pozdrawiam :D
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez Yantar 23 sty 2007, 21:03
Róża napisał(a):A ja słyszałam naukowy wywód,że w tym roku,tzn.2012,słońce ma byc szczególnie aktywne,co zdarza sie raz na ileś tam lat i stąd ludziki przewidują koniec świata.Ja akurat kieruję się w tym słowami Jezusa,że nikt,nawet on,nie wie kiedy będzie koniec świata.Wie o tym tylko sam Stwórca-i tego się trzymam. :D


To tylko chodzi o szczyt aktywnosci slonecznej. Cykl trwa ok 11 lat. Ostatnie maksimum ktore mialo miejsce w 2000 roku bylo dosc chaotyczne. Pierwszy szczyt mial w miejsce w 2000r po czym aktywnosc opadla i znow pojawila sie w 2002. W dobie dzisiejszego rozwoju elektroniki i rozwoju cywilizacji opartym na komunikacji satelitarnej. Duza aktywnosc sloneczna moze miec spore konsekwencje. No ale ..my depresanci przezywalismy nieraz koniec swiata dzien po dniu, wiec jeden wiecej nie robi roznicy ;)

W publikacjach wielu pseudonaukowcow mozna poczytac o roznych powiazaniach takich naturalnych cykli i tworzeniu kasandrycznych przepowiedni. Dowcip polega na tym ze czesto operuja oni na modelach i teoriach, ktore przestaly juz w nauce obowiazywac. Ale ktore np wciaz sa w zwyklych podrecznikach szkolnych. Po prostu nie ma sily zeby to uaktualniac na bierzaco. Wiec ogolna wiedza spoleczna na temat odkryc zmienia sie znacznie wolniej niz to wynika z odkryc naukowych. Czasem jest tak, ze zanim zmieni sie taka ogolna wiedza spoleczna na dany model jakiegos zjawiska w miedzyczasie obowiazywalo 2 inne ;).
Przynajmniej obecnie w dobie internetu, mozna takie pseudoteorie samemu zweryfikowac w ciagu kilkunastu minut przegrzebujac bardziej fachowe strony naukowe, mozna znalezc fajne buraczki.

W teorie konca swiata w 2012 wcisnieto juz chyba wszystko co mozliwe. Poczawszy od kalendarza majow, aktywnosci slonecznej, przebiegunowania ziemi (co lepisi mowia o zmianie biegunow geograficznych, a nie magnetycznych), upadku asteroidy i calego ciagu innszych podobnych fajerwerkow. Krotko mowiac nie oplaca sie juz inwestowac w fundusze z 6-letnim okresem kapitalizacji :lol:
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Avatar użytkownika
przez LuC 24 sty 2007, 19:17
dla mnie końcem świata były wyniki wyborów na prezydenta RP i do sejmu... ;-) i trudno sobie wyobrazić w 2012 coś gorszego... chociaż... nie nie wierzę :>
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do