2012 r - koniec świata

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

2012 r - koniec świata

Avatar użytkownika
przez kari77 18 sty 2007, 14:35
natrafiłam w Necie na info :

"Według kalendarza Majów, w 2012 r. czeka nas koniec świata. Również kod biblijny i proroctwo Malachiasza mówią, że koniec jest bliski. Do apokaliptycznego chóru dołączyli też naukowcy."


[/url]http://fakty.interia.pl/nauka/news/za-5-lat-koniec-swiata,858915,14[url]

...wierzycie? co do Was najbardziej przemawia... proroctwa, kody, ustalenia naukowców, czy też macie swoją tezę..? Czy też omijacie tę tematykę..?

...osobiście przychylam się do słów biblijnych: "..nie znacie dnia, ani godziny"
a ogólnie to nie dumam nad tym;)
...coraz mniej we mnie leukocytów światła *
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 15:48
Lokalizacja
małopolskie

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 18 sty 2007, 14:42
Bedzie koniec świata....taki sam jak był w 2000 roku. Tamten równiez przepowiadało stado uczonych, Kościół, pradawni....i tak minął koniec świata a my dalej zyjemy.
Myśle że takie informacje pojawiaja się po to aby wzburzyć strach....A jak wiadomo wystraszony tłum można lepiej kontrolować.... Po za tym jest to tani temat na sensację......Takie jest moje zdanie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Lena 18 sty 2007, 16:03
Dokladnie... juz ile razy mial byc koniec swiata.... ? z dziecinstwa pamietam conajmniej 4 razy.
Strach, panika... tania sensacja... A najbardziej korzysta na tym kosciol, bo wystarszeni ludzie czesto oddaja swoje majatki za "zbawienie".
Lena
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 sty 2007, 19:50
To w 2012 z tego, co wiem (przeczytane, usłyszane, niekoniecznie pewne), zostało obliczone przez naukowców. Takie zjawisko zdarza się z czestotliwością liczoną w setkach tysięcy lub milionach lat. Ma to się stać około 20-21 grudnia 2012. No i ponoć ma być wielki kataklizm... Czy w to wierzę. Moim zdaniem to tylko teoria naukowców (a może i nawet nie, bo słyszałem też o zbiegu okoliczności z kalendarzem Majów). TEORIA - więc nie udowodniona. Po drugie - kataklizm nie oznacza końca świata. Czyli nie wiadomo czy to się stanie a jak się stanie nie wiadomo czy będzie na tyle potężne żeby zniszczyć ludzko... I co wychodzi - bubel :roll: Nie bardzo w to wierzę
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez korres1 18 sty 2007, 23:46
Co tam Majowie. Nie wierzcie, bo skończycie jak oni. A poza tym do 2012 jeszcze sporo czasu, zdąźy się coś wymyślić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 sty 2007, 00:38
Troszeczkę poczytałem... To mają być zaburzenia magnetyczne i odwrócenie biegunów. I za tym pójdą wszelkiego rodzaju anomalia pogodowe i inne. Historyjka moim zdaniem nadaje się na film "Pojutrze 2".

A przy okazji - jak tam u Was wicherek? Bo u mnie nawet w środku miasta było ostro. No i pierwsza wiosenna burza ;p koniec zimy - niedźwiadki wychodzić z jaskiń! (ale mi odwala :lol: ). Ale burza była naprawdę - musiałem na chwilę wyłączyć kompa bo już światło momentami przygasało. Ulewa taka że za oknem świata nie było widać - ściana deszczu! Gdzieniegdzie w Polsce wiało ponad 220 km/h, u siebie nie sprawdzałem ;). No i słyszę w wiadomościach że pół miasta nie ma prądu, więc zaraz mogą naprawiać i mnie też odetną. Więc kończę posta i wysyłam. Pozdro!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez gusia 19 sty 2007, 01:02
Przed chwilą myslałam że to dziś będzie koniec świata( odnosnie tej burzy) :shock:

Piotrek napisał(a):musiałem na chwilę wyłączyć kompa bo już światło momentami przygasało.

Tyż musiałam ,ale co tam ...wyrko,mp3 i dobrze jest ;)
Ucichło....

A tak na poważnie,chyba nie myslę o takch rzeczach jak koniec swiata itp..
:roll:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 sty 2007, 01:24
Ja tam nie wierze w to,chociaż jedna kobieta powiedziała w tv że podczas śmierci klinicznej ktoś powiedział jej że to nastąpi w 2012 roku,ale jak już pytali kto to nie chciala odpowiedzieć.A pamiętacie końce świata anno domini 1999?Wtedy było chyba z 10 końców świata przepowiedzianych<każdy po tygodniu :D >,no i wtedy bylo zaćmienie słońca i wtedy miała być walka dobra ze złem :D .Osobiście uważam,że nikt nie zna daty końca świata,bo po pierwsze w Biblii jest tak napisane,po drugie jest powiedziane,że nikt tego sie spodziewal nie będzie<a wspomniana pani i naukowcy już o tym wiedzą :D >
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez wariott 19 sty 2007, 03:56
Bajki, oczywiście nie wierzę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
23 paź 2006, 23:22

Avatar użytkownika
przez Śmierć 19 sty 2007, 14:33
ja tam miałem koniec świata 6 lat temu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 sty 2007, 17:11
Wiecie co... wydaje mi się, że każdy przeżywa swój koniec świata zwyczajnie umierając. Jedno mnie zastanawia w religii chrześcijańskiej (jestem słabo wierzący ale mam nadzieję że jakichś faktów nie przekręcę) - wg Biblii dusza trafia do św. Piotra, skąd: niebo, czyściec albo piekło. No i tu w moim rozumowaniu istnieje sprzeczność z Apokalipsą Św. Jana i Sądem Ostatecznym. Wg mnie logiczne jest, że jeżeli człowiek już trafia do nieba/piekła/czyśćca, to jest już osądzony i nie ma tu już miejsca na Sąd Ostateczny. Zastanawia mnie też jeszcze wiele rzeczy. Weźmy takie założenia: istnieje Bóg, pod natchnieniem Ducha Św. zostały napisane Ewangelie i Apokalipsa. Tylko czy to co znajduje się w większości chrześcijańskich domów to na pewno to samo, co zostało napisane 2000 lat temu? Gwarantuję, że nie... Tylko nie wiem w jakim stopniu jest to przekłamane. Udowodniono już błędy w kolejnych tłumaczeniach Pisma Św. Ale czy można wykluczyć, że Kościół w pewnym stopniu na przełomie dziejów dokonał pewnych przekłamań? Nie. A niestety w wielu sytuacjach Kościół zasłużył sobie na miano instytucji co najmniej kontrowersyjnej. Ojj... chyba bym miał dużo do powiedzenia jeszcze na ten temat. Po prostu wierzę w Boga, ale nie ufam Kościołowi. Jestem wierzącym niepraktykującym. Chociaż kogo to interesuje... Trochę za bardzo zbiegłem z tematu :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 20 sty 2007, 05:02
Hmmm Piotrek powiem tak....Moze temat religii zostawmy w spokoju bo wiem jak sie owe kończą najczęsciej....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez TOFIK 20 sty 2007, 10:57
Piotrka proponuję obłożyć anatemą na wypadek gdyby się mylił lub miał rację ;)
A w 2000 największy koniec świata miały niektóre biosy w kompach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 20 sty 2007, 12:34
Ok... koniec tematu religii... masz rację DarkAngel

Tofik - czemu chcesz mnie obłożyć anatemą? Moja anatema (jako klątwa) to nerwica i już żadnej innej nie potrzebuję... A z anatemy w znaczeniu nowotestamentowym - dziękuję ale nie skorzystam...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 13 gości

Przeskocz do