Nie odnajduję się w pracy...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Nie odnajduję się w pracy...

przez Just 08 gru 2015, 18:57
Cześć.

Pół roku temu podjęłam Staż na stanowisku biurowym. W chwili obecnej jestem zatrudniona na pół etatu na okres trzech miesięcy. Właściwie pracownicy obsługują dwie firmy.
Jest to moja pierwsza praca, więc jestem zielonym groszkiem w wielu sprawach. Nie chcę jakoś szukać dla siebie usprawiedliwienia i robić z siebie ofiary, ale nie odnajduje się jakoś w pracy.
Przedłużenia umowy na pewno nie dostanę, ponieważ wydaje mi się że założenia miałam być tylko na jakiś czas i żeby płacił za mnie Urząd Pracy. Na początku robiłam głównie porządki w dokumentacji i archiwizowałam papiery. Firma miała po prostu bałagan. Pewne rzeczy można było już wyrzucić i zyskać nowe miejsca, segregatory a niektóre było trzeba dopiero uporządkować. Zajęło to trochę czasu. Później już nie miałam co ze sobą zrobić. Ogólnie mam swój komputer, niewielki kawałek blatu i tyle. Nie przydzielono mi jakiegoś konkretnego stanowiska, więc i nie mam w pracy swojej "działki". Dbam tylko oto, aby poczta regularnie wychodziła i robię to co mi ktoś zleci, np. coś podliczyć, sprawdzić. Nie miałam żadnego szkolenia, nikt nigdy nic mi nie pokazał, nie wprowadził do firmy. Jak pytam, gdy czegoś nie wiem, to rzadko kiedy ktoś chce pomóc, tak jakby robili z pewnych rzeczy wiedzę tajemną, tylko dla siebie.
Dzisiaj pewna sytuacja mnie dość mocno dobiła. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to nic trudnego, ale diabeł tkwi w szczegółach czasami. Przyszedł do mnie Informatyk i prosi mnie abym wysłała paczkę kurierem. A ja na to, że nie wiem jak, a on że też nie wie i przestraszony zostawił u mnie paczkę i znikł. Między czasie dowiedziałam się tylko tyle, że potrzebny jest druk, który należy wypełnić i zadzwonić i zamówić kuriera. Tak zrobiłam. Ale w rozmowie zaczęli zadawać pytania o numer umowy z pocztą, o którym ja np. nic nie wiem. Wydawało mi się, że zadzwonię, podam adres i tyle. Kurier przyjechał parę godzin później( ja już skończyłam pracę) i okazało się, że nie mają podpisanej umowy na tę firmę, a na drugą. Ja oczywiście o tym nie wiedziałam , bo i skąd miałam wiedzieć? ! Ogólnie beznadzieja... Nie potrafię się odnaleźć, poradzić sobie. Nie znam się na wielu sprawach i załatwianie ich jest dla mnie stresujące. Myślę że jestem żenująca. Z drugiej strony mój mężczyzna twierdzi, ze owszem czegoś mi brakuje, np. pewności siebie, doświadczenia, ale że też firma sama w sobie jest nie poważna nie wprowadzając mnie w środowisko pracy.
Jestem przestraszona i płakać mi się chce. Myślę, że ja po prostu nie nadaje się w ogóle do pracy. ;/

Czy ktoś z Was przeżywał kiedyś coś podobnego? Czy w firmach, biurach już tak jest, że każdy sobie rzepkę skrobie? Czy po prostu trafiłam beznadziejnie? Nie należę do osób samodzielnych. Umiem coś bardzo dobrze wykonać, ale najczęściej musi mi ktoś najpierw pokazać wcześniej, wytłumaczyć.;/
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lut 2010, 00:49

Nie odnajduję się w pracy...

Avatar użytkownika
przez ekstraktzaloesu 09 gru 2015, 04:18
Oczywiście, że firma, w której pracujesz, jest niepoważna, skoro nie dba o to, by pomóc nowej osobie odnaleźć się w pracy. Pewnie myślą sobie, że skoro masz tam być tylko przez trzy miesiące, to nie opłaca im się w ogóle kogoś takiego w to wszystko wprowadzać. Podejdź więc do tego na luzie. Coś Ci nie wychodzi, to się tym nie przejmuj, bo skąd masz wiedzieć, jak coś zrobić, jeżeli nikt nie chciał Cię tego nauczyć. W nowej pracy do wielu rzeczy dochodzi się małymi kroczkami. Coś, co dzisiaj nie wiesz jak zrobić, za miesiąc będziesz już robiła mechanicznie, bez zastanawiania się. Być może po upływie tych trzech miesięcy poczujesz się pewniej i będziesz chciała tam zostać, a pracodawca widząc, że radzisz sobie coraz lepiej, będzie chciał Ci przedłużyć umowę. A jeśli nie, to żadna strata, bo w innej pracy zaczniesz będąc już bogatsza o doświadczenia zdobyte w tej firmie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
26 mar 2015, 01:42

Nie odnajduję się w pracy...

przez ala1983 09 gru 2015, 15:46
Just, Podzielam zdanie Twojego partnera i ekstraktzaloesu, to jasne, ze w obowiazki na stanowisku trzeba przynajmniej wprowadzic, nie mowiac juz o szkoleniu.
Radzisz sobie bardzo dobrze i tak trzymaj. Nie mysl zle o sobie, bo to nieprawda.
A firma jest niepowazna.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie odnajduję się w pracy...

Avatar użytkownika
przez kotek em 09 gru 2015, 19:36
Jak to możliwe, że będąc na stażu "nie miałaś co ze sobą zrobić"? Musiałaś mieć opiekuna i program stażu. I to był właściwy czas na wdrożenie się w zadania realizowane w firmie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Nie odnajduję się w pracy...

przez ala1983 09 gru 2015, 20:54
kotek em napisał(a):Jak to możliwe, że będąc na stażu "nie miałaś co ze sobą zrobić"? Musiałaś mieć opiekuna i program stażu. I to był właściwy czas na wdrożenie się w zadania realizowane w firmie.

To powszechne, ze na stazu pozostawionym jest sie samemu sobie. Mnie to akurat nie dziwi.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Nie odnajduję się w pracy...

Avatar użytkownika
przez kotek em 09 gru 2015, 22:10
ala1983, jeśli program stażu nie jest realizowany, można zgłosić to do Urzędu Pracy i jest to powód do jego przerwania bez konsekwencji dla stażysty. Chyba, że ktoś woli "nie mieć co ze sobą zrobić" :bezradny:.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Nie odnajduję się w pracy...

przez ala1983 10 gru 2015, 01:01
kotek em napisał(a):ala1983, jeśli program stażu nie jest realizowany, można zgłosić to do Urzędu Pracy i jest to powód do jego przerwania bez konsekwencji dla stażysty. Chyba, że ktoś woli "nie mieć co ze sobą zrobić" :bezradny:.

Ludzie wola przesiedziec i jakies tam pieniadze wziac niz nic.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Nie odnajduję się w pracy...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 gru 2015, 05:34
W firmie powinni Ci dac pisemny przydział obowiazków, we wszystko wprowadzac nie musza, jak przychodzisz do pracy to nikt nie bedzie nad Toba stał i pokazywał palcem. Oczywiscie, co do kuriera to powinni Cie o tym poinformowac ze maja podpisana umowe z firma kurierska, ale zeby nie umiec paczki wysłac? Toz to zadna filozofia. Nastpenym razem idz i zapytaj szefa, przełozonego i bedziesz wiedziała, trzeba byc w zyciu troche asertywnym i nie bac sie pytac, tym bardziej ze jak piszesz i tak sie z Toba pozegnaja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nie odnajduję się w pracy...

przez ala1983 11 gru 2015, 12:32
agusiaww, :shock: Widze, ze spac nie mozesz i hormony Ci wariuja.
Przeciez autorka wyraznie pisze, ze pyta, tylko nikt nie chce pomoc.
A paczki ja tez nie umialabym wyslac.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Nie odnajduję się w pracy...

przez Piotr1990 11 gru 2015, 19:56
Skoro firma działa tak, że mają burdel, to jest tylko ich wina.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
08 gru 2015, 14:18

Nie odnajduję się w pracy...

Avatar użytkownika
przez Evia 11 gru 2015, 20:10
Jeśli pracodawca zatrudnia przez urząd pracy to jest zobowiązany do późniejszego zatrudnienia na własną rękę, dlatego też tym bardziej powinno mu zależeć na jak najlepszym wyszkoleniu pracownika w czasie "darmowym".
Nie wiem czyja to wina, może leży po obu stronach (co jest najbardziej prawdopodobne) W każdym razie skoro Ciebie olewają to powinnaś zrobić to samo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nie odnajduję się w pracy...

przez ego 11 gru 2015, 20:42
A co jeśli pracownik zdaniem pracodawcy "nie sprawdzi się", albo nie sprawdzi się w danej pracy? to potem też musi go zatrudnić? Nie znam się na przepisach, ale nie lepiej wziąć kolejnego darmowego? z obserwacji sytuacji widzę, że to dość powszechne zjawisko u wielu pracodawców- ciągłe zatrudnianie kolejnych darmowych stażystów z urzędu pracy.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nie odnajduję się w pracy...

Avatar użytkownika
przez Evia 11 gru 2015, 20:44
ego, tak, musi go zatrudnić. To są konsekwencje darmowego pracownika, dlatego też pracodawca powinien to albo przewidzieć wcześniej albo powinien danego pracownika porządnie wyszkolić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nie odnajduję się w pracy...

przez ego 11 gru 2015, 20:49
Evia, ale pewna znajoma mi osoba choćby, pracowała w mopsie jako stażysta, praca przez UP, czyli chyba urząd płacił, a po pół roku goodbye.. a w jej miejsce kolejny stażysta, to nie wiem jak to jest. :?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do