Wrześniowa sesja poprawkowa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Wrześniowa sesja poprawkowa

przez joaszka 19 sie 2015, 13:55
Halo halo, jest tu ktoś, kto ma masę nauki na wrzesień?
Proponuję studencką grupę wsparcia. :D
joaszka
Offline

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 19 sie 2015, 14:40
Hahah. Podpinam się. :D Mnie praca i chadowa diagnoza rozwaliły sesje.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Po śmierci nie ma przyjemności.
Lit 750 mg, rysperydon 0,5-1 mg, paroksetyna 10 mg, klonazepam 2-4 mg(okazjonalnie),kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3758
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11

Wrześniowa sesja poprawkowa

przez joaszka 19 sie 2015, 15:00
Też miaś przejejebany czerwiec? Heh...
U mnie też Chadowa diagnoza sporo namąciła, ale o wiele bardziej namącił cały rok zabawy z ustaleniem diagnozy i przesycaniem mnie lekami na lęki i depresję. Z całego roku nie pamiętam prawie nic, co zaowocowało potknięciami w sesji. Ale nie jest źle. Damy radę jakoś.

Carica Milica, szacun, że byłas w stanie w ogóle pracować...
joaszka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez kotek em 19 sie 2015, 20:40
Jak ja Wam zazdroszczę studenckich czasów :105:. Powodzenia w kampanii wrześniowej ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4316
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez Łapa 19 sie 2015, 21:36
Nie ogarnąłem logiki, więc ja też mam kampanie :D
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 19 sie 2015, 21:42
joaszy napisał(a):Też miaś przejejebany czerwiec? Heh...
U mnie też Chadowa diagnoza sporo namąciła, ale o wiele bardziej namącił cały rok zabawy z ustaleniem diagnozy i przesycaniem mnie lekami na lęki i depresję. Z całego roku nie pamiętam prawie nic, co zaowocowało potknięciami w sesji. Ale nie jest źle. Damy radę jakoś.

Carica Milica, szacun, że byłas w stanie w ogóle pracować...


Mnie w zasadzie przepchnęli przez ten rok. Wyrobiłam sobie dobrą opinię u wykładowców i poszli mi na duże ustępstwa. Bo spokojnie mogli mnie wywalić. Na początku sesji zimowej zaczęłam brać antydepy, no więc zdałam ją do końca jakoś w okolicach Wielkanocy. A letnia, to już diagnoza ChaDu, nowe leki i tak jakoś mam kampanię wrześniową.
Robota była czymś, co sprawiało mi jakąkolwiek przyjemność.

kotek em, dziękować. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3758
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11

Wrześniowa sesja poprawkowa

przez joaszka 19 sie 2015, 21:58
Ja mam do nadgonienia
wyjściówkę (ćwiczenia z 2 semestru) z farmakologii oraz egzamin,
egzamin z parazytologii (na pierwszy termin wzięłam zwolnienie od psychiatry),
egzamin z chorób owadów użytkowych xD (zabrakło mi kilku punktów), super przedmiot o pszczołach btw
egzamin z fakultetu ,,od objawu do rozpoznania"

Trochę tego jest, w piątek zaczynam, jutro ostatni dzień laby i maraton filmowy z kumplem :3
joaszka
Offline

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 19 sie 2015, 22:34
Ja mam licencjat jeszcze do napisania. :D A pod koniec września uciekam na stypendium w ciepłe rejony. Tylko, żeby psychiatra mnie puścił.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Po śmierci nie ma przyjemności.
Lit 750 mg, rysperydon 0,5-1 mg, paroksetyna 10 mg, klonazepam 2-4 mg(okazjonalnie),kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3758
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11

Wrześniowa sesja poprawkowa

przez Nicholas1981 19 sie 2015, 22:53
Ja bym się chętnie wrócił do czasów studenckich. Nie byłem wtedy jeszcze chadowcem. No i się mogę pochwalić, że nigdy nie zdawałem żadnego egzaminu w drugim terminie. A teraz to bym nawet mógł. Rany jak to już dawno było... W tym roku 10 lat minęło od skończenia studiów :)
Nicholas1981
Offline

Wrześniowa sesja poprawkowa

przez joaszka 19 sie 2015, 23:02
Ja też nigdy wcześniej nie miałam drugiego terminu, ba, zawsze byłam pierwszą na roku... A teraz jestem w ogonie :( Boli mnie to bardzo, ale rozumiem, że choroba to choroba. Pozostaje mi robić swoje.
joaszka
Offline

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 19 sie 2015, 23:04
ChAD mi rozwalił cały rok studiów. Nie jestem pewna, czy cokolwiek wyniosłam z zajęć. To ja też się pochwalę, że nigdy jeszcze nie miałam września, a coś tam już skończyłam. :P Jakoś trzeba się ogarnąć.
Nicholas1981, jak Cię na wspomnienia wzięło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3758
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11

Wrześniowa sesja poprawkowa

przez Nicholas1981 19 sie 2015, 23:10
Carica Milica, a bo taka okrągła rocznica w tym roku... w sumie zresztą co cały czas mam jakoś tam do czynienia z uczelnią, więc nie jestem zupełnie poza tym wszystkim a moja Lady to nawet miewa sesje poprawkowe - jako pracownik dydaktyczny :D
Nicholas1981
Offline

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 19 sie 2015, 23:15
Zastanawiałam się nad karierą naukową i zrobienie dr przed nazwiskiem. Ale doktoranci marną kasę dostają. I chyba szkoda mi już życia na mury uczelniane.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Po śmierci nie ma przyjemności.
Lit 750 mg, rysperydon 0,5-1 mg, paroksetyna 10 mg, klonazepam 2-4 mg(okazjonalnie),kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3758
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11

Wrześniowa sesja poprawkowa

Avatar użytkownika
przez mark123 20 sie 2015, 07:48
A ja się cieszę, że studia mam za sobą. Terminy poprawkowe miałem co sesję z większości przedmiotów (poza pierwszym rokiem) i wkurzałem się, że nawet na takiej uczelni (uczelnia o niskich wymaganiach) byłem jednym z najsłabszych studentów. Na pierwszym roku jeszcze było jeszcze względnie, studia w miarę mi się podobały i większość przedmiotów zdałem bez sesji poprawkowej. Potem zaczęła we mnie rosnąć nienawiść do wszystkich i wszystkiego, nasilały się problemy z koncentracją i napady snu, jako jedyny w grupie zasypiałem co chwilę na prawie każdych zajęciach i już chciałem jak najszybciej zakończyć te studia.
Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Związek małżeński - związek nielubiących lub nienawidzących się kobiety i mężczyzny, którzy chcą poświęcić życie na wzajemnym sprawianiu sobie przykrości.
Tylko dołujące, przygnębiające życie daje możliwość zarabiania pieniędzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10464
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do