Koty domowe

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy lubisz koty domowe?

Zdecydowanie tak
25
66%

Raczej tak
6
16%

Raczej nie
4
11%

Zdecydowanie nie
3
8%

 
Liczba głosów : 38

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Evia 21 lut 2016, 10:01
Rosa26, słodka kotka :smile:
Nie przeszkadza jej ten dzwonek? Moja szału by dostała :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Koty domowe

przez Reynevan 21 lut 2016, 11:46
A ja myślałem, że to dwa osobne koty, bo nie doczytałem. :oops:
Na drugim zdjęciu wygląda jak mieszaniec dachowca z rosyjskim.
Reynevan
Offline

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 21 lut 2016, 15:51
Dziękujemy za komplementy ;)

Pokażę jeszcze drugą ale muszę zmniejszyć rozmiar zdjęć.

Do obroży się przyzwyczaiła. Pierwsze kilka chwil próbowała ściągać, ale sie poddała. Ona doskonale wiem, że ja na wiele pozwolę, ale jeśli już coś robię i narzucam to tak musi zostać. Obrożę noszą bo w razie jakby jakimś cudem nawiały... to mają adresówki w tym "dzwoneczku" i są wszytskie dane di kontaktu. Nie wychodzą same ale różnie była. Zwierzę zawsze może odwalić jakiś numer i dmucham na zimne po prostu ;)
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 lut 2016, 15:58
O jaaa, ale zoofilski wątek... :lol: A tak na poważnie to też jestem straszny kociarz. 8)
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 lut 2016, 16:11
take napisał(a):Czy lubicie koty domowe? Mruczki, dachowce itp.? Dla mnie sierściuszki nierzadko są bardzo słodkimi istotami. Ich futerko, łapki, ogonek (całkiem długi), uszka, wąsiki, pyszczek i wydawane odgłosy (jak miauczenie i mruczenie) czynią z nich urocze stworzonka. Mi się najbardziej podobają koty z nie za bardzo długimi włosami (nie bezwłose, ale też i nie z naprawdę długimi włosami), wolę niejednobarwne.

Czy widok kota sprawia wam przyjemność? Czy lubicie pieścić te zwierzęta?

lubie podobno mruczenie kota uaktywnia cos tam w mozgu czlowieka i wspomaga leczenie deprechy. :105: Całe zycie miałam koty i nie wyobrazam sobie zycie bez zwierzakow, wg mnie to taka uboga egzystencja brak obcowania ze zwierzakami :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Hans 21 lut 2016, 16:19
Koty są fałszywe i mniej inteligentne od psów.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 lut 2016, 16:55
Hans, masz ci los, a ktorys kot wypełnil Ci test na iq :D i pies?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 21 lut 2016, 17:33
Hans napisał(a):Koty są fałszywe i mniej inteligentne od psów.


Koty nie są fałszywe, ale mało kto zawraca sobie głowę, żeby poznać język ciała kota. Psy są mniej niezależnie więc ludziom łatwiej nad nimi przejąć kontrolę, wyszkolić je. Nie świadczy to o inteligencji tylko o posłuszeństwie. Z kotem nie jest juz tak prosto. Zawsze kot był dla mnie takim przykładem zdrowej samooceny - wszystkich ma w dupie, liczy się z kilkoma osobami i też jak uzna, że podziela temat ;) a i tak większość osób je uwielbia. Ilu z nas ma z tym problem? ;) Kot nie ma żadnego :D

Co najciekawsze mowa ciała kocia jest często sprzeczna z psią :D I wychodzi sytuacja komiczna kiedy pies macha ogonem z radości i chęci zabawy z kotem, zachęcając go do tego a kot nie ma najmniejszej ochoty i też macha ogonem... pies po psiemu myśli, że to odpowiedź na zaproszenie, tym czasem to oznacza "Jeszcze raz mniej dotknij a dostaniesz po łbie" :P
Koty podobnie jak psy też ostrzegają przed kłapnięciem (są rasy psów kłapiące bez ostrzeżenia) czy udrapnięciem. Jak się zna swoje zwierze to też widac sprzeczność emocji - tu macha ogonem niby zły ale jednocześnie zaczepia do zabawy...


agusiaww ja sobie tez nie mogę wyobrazić życia bez moich dziewczyn. Na samą myśl, ze w końcu odejdą... nie wyobrażam sobie :( . Zawsze miałam psy, koty sąsiadów przychodziły tylko do nas jak byłam dzieckiem. Szara trafiła do nas przypadkiem... teraz jak pomyślę, ze mogłam nie mieć kota?? ;)

A "baranki" trykane przez kota są bezcenne :) Raz by mi kawę wylała, tak pacnęła i się łasiła.
Duzo znosi - koty na tymczasie, przyjęła jakoś jedną na stałe... pomimo, że się obraziła na nas na jakiś czas to wiedziała, że musi znieść. Mieliśmy kiedyś wróbla takie małego, co nie mógł się wzbić, jeszcze mu brakowało może tygodnia. Nic nie zrobiła... dotykała łapką tylko chcąc dotknąć, zobaczyć co to takiego :P Mogła zostać z nim sama bez problemu.
Ja bardzo dużo od zawsze do niej mówiłam i tłumaczyłam. Zwierzęta co prawda ne rozumieją znaczenia słów ale rozumieją ton głosu, gesty... To są na prawdę mądre stworzenia :) Ludzie tylko nie zawsze chcą zrozumieć ich niezależność... bo przecież "zwierze poddane człowiekowi i ma go słuchać..." itd. i człowiek chyba nie może się z tym pogodzić, że kot śmie mieć własne zdanie... i lekceważyć, jego człowieka :lol:
Ja od zawsze miałam wpojone, że naturę, zwierzęta trzeba przede wszystkim szanować takimi jakie są... i jakoś mi się te relacje same układały ;)
Ostatnio edytowano 21 lut 2016, 17:40 przez Rosa26, łącznie edytowano 1 raz
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez take 21 lut 2016, 17:37
Rosa26 napisał(a):Koty nie są fałszywe, ale mało kto zawraca sobie głowę, żeby poznać język ciała kota. Psy są mniej niezależnie więc ludziom łatwiej nad nimi przejąć kontrolę, wyszkolić je. Nie świadczy to o inteligencji tylko o posłuszeństwie. Z kotem nie jest juz tak prosto. Zawsze kot był dla mnie takim przykładem zdrowej samooceny - wszystkich ma w *****, liczy się z kilkoma osobami i też jak uzna, że podziela temat ;) a i tak większość osób je uwielbia. Ilu z nas ma z tym problem? ;) Kot nie ma żadnego :D


Ja ze swoją naturą jestem też w pewnym sensie jak mruczek :) Osoby z zespołem Aspergera bywają porównywane do kotów, jest taka książka "wszystkie koty mają zespół Aspergera". Moja natura jest taka "niezależna", nie obchodzi ją dostosowanie się do innych, "socjalizacja"... Powiedziałbym też o sobie, że "mam kota w głowie" - ale ta metafora nie dotyczy zespołu Aspergera, tylko innego problemu z psychiką.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Hans 21 lut 2016, 17:39
agusiaww napisał(a):Hans, masz ci los, a ktorys kot wypełnil Ci test na iq :D i pies?


To proste. Nie chce mi się opisywać licznych przykładów dotyczących obserwacji zachowań tych gatunków, więc napiszę tylko tyle, że kot nie jest wstanie stworzyć współpracującej grupy o ustalonej hierarchii, dzięki czemu można np. zabić ofiarę kilku (człowieka) lub kilkunastokrotnie (konia) cięższą od siebie.

A te opowieści, że kot jest niezależny i chodzi własnymi ścieżkami, to bajki. Zwyczajnie jest za mało pojętny na podjęcie współpracy. :)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 21 lut 2016, 17:44
Hans napisał(a):
agusiaww napisał(a):Hans, masz ci los, a ktorys kot wypełnil Ci test na iq :D i pies?


To proste. Nie chce mi się opisywać licznych przykładów dotyczących obserwacji zachowań tych gatunków, więc napiszę tylko tyle, że kot nie jest wstanie stworzyć współpracującej grupy o ustalonej hierarchii, dzięki czemu można np. zabić ofiarę kilku (człowieka) lub kilkunastokrotnie (konia) cięższą od siebie.

A te opowieści, że kot jest niezależny i chodzi własnymi ścieżkami, to bajki. Zwyczajnie jest za mało pojętny na podjęcie współpracy. :)


Ludzka interesowność. A czy zwierzęta trzeba lubić za to, ze spałniają nasze oczekiwania? Nie można bezinteresownie lubić ich za to jakie są?
Niezależnie od tego czy ktoś uważa, że kot nie chce czy nie potrafi czegoś zrobić, to oznacza, że już "nie jest potrzebny" i go nie lubię?

Bez personalnej urazy do kogokolwiek, ale to takie ludzkie.... :(
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 21 lut 2016, 17:47
take, ja mam podobnie... trudno mi z ludźmi... uwielbiam własne ścieżki... i dobrze mi tak. Schody zaczynają się kiedy trzeba wyjść do ludzi :?
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Evia 21 lut 2016, 18:00
Ale pierdzielenie :D

Po pierwsze to zsocjalizowanie, które przemawia na korzyść psa nie musi być wyznacznikiem inteligencji.
Koty towarzyszą ludzkości od momentu kiedy to człowiek zaczął prowadzić osiadły tryb życia (psy za to były z nami już wcześniej)
Poza tym koty nie były udomawiane w taki sposób jak pies, były chowane na wpół dziko.

Po drugie to są różne typy inteligencji, różne psy i różne koty

I po trzecie (chyba najistotniejsze) Czy inteligencja zwierzęcia jest fundamentalnym wyznacznikiem doboru zwierzęcia?
Czasem właśnie ta głupota jest w nich urocza :D
Jeśli w doborze pupila decydująca jest inteligencja, to w takim razie w ogóle nie powinniśmy brać się za chowanie zwierząt, niańczmy wtedy ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Koty domowe

przez Reynevan 21 lut 2016, 18:01
Hans napisał(a):To proste. Nie chce mi się opisywać licznych przykładów dotyczących obserwacji zachowań tych gatunków, więc napiszę tylko tyle, że kot nie jest wstanie stworzyć współpracującej grupy o ustalonej hierarchii, dzięki czemu można np. zabić ofiarę kilku (człowieka) lub kilkunastokrotnie (konia) cięższą od siebie.

A te opowieści, że kot jest niezależny i chodzi własnymi ścieżkami, to bajki. Zwyczajnie jest za mało pojętny na podjęcie współpracy. :)

To ciekawe, że lwy - które również są kotami - potrafią.
Pierd.olenie na podstawie swoich wyimaginowanych przekonań.
Reynevan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 13 gości

Przeskocz do