Koty domowe

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy lubisz koty domowe?

Zdecydowanie tak
25
66%

Raczej tak
6
16%

Raczej nie
4
11%

Zdecydowanie nie
3
8%

 
Liczba głosów : 38

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez cyklopka 31 paź 2015, 19:33
nieboszczyk napisał(a):dlaczego koty tak śmiesznie mruczą kiedy sie je głaszcze i tuli?

To jest wielka zagadka ludzkości. Może to komunikat dla innych kotów/ludzi, albo tak podświadomie wyrażają to jak się czują :bezradny:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8671
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 20 lut 2016, 17:14
To znalazłam jakiś koci wątek ;)

Mam dwie dziewczynki i całkowicie zdominowały mój dom :) Wszystko co robię, każde plany są podporządkowane im i troską o nie. Pomagam w fundacji i może dlatego jestem bardzo wrazliwa na to jaki wpływ na zwierzęta mają nasze działania. Wszelkie zmiany w życiu, przeprowadzki itp.
U niektórych kotów nawet przestawiona miska inaczej niz zwykle powoduje niepokój.

A co do mruczenia - koty mruczą nie tylko jak jest im dobrze :) Mruczą także kiedy chcą się uspokoić. Np. kiedy kotka rodzi młode mruczy. I raczej nie z przyjemności. Mruczenie nie jest całkiem jednoznaczne ;)

Obsikiwanie pomimo kastracji może świadczyć o jakimś czynniku stresującym bądź o chorobie. Trzeba by odwiedzić weterynarza. Nie rzadko jest to problem behawioralny. Absolutnie nie złośliwość.

Moje dziewczynki obie są odratowane, wysterylizowane i spacerują tylko na szelkach :)

Chciałam Wam je pokazać ale nie mogę załadować zdjęć :( Wyskakuje mi jakiś błąd :?
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1067
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez take 20 lut 2016, 17:23
Koty to w ogóle takie słodkie z wyglądu istoty. Niemal każda część kociego ciała potrafi mieć swoją słodycz: pyszczek, wibrysy, uszka, łebek, tułów, łapki, ogonek, futerko... Kot może być miły w dotyku. Jego miauczenie i mruczenie też może być słodkie i miłe. Obserwowanie kota, jak je czy śpi (np. w koszyczku) też może wzbudzić słodycz. Ale gdy kotek udrapie, to już miłe raczej nie jest... Tak samo nie jest miły kontakt z wydalinami tego słodkiego zwierzątka. Mimo tego kicie to i tak istoty sprawiające miłe wrażenie. "Jedne ze słodszych istot, które chodzą po ziemi".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2220
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Koty domowe

przez Reynevan 20 lut 2016, 17:54
Też mam kiciusia. :)


take napisał(a):Ale gdy kotek udrapie, to już miłe raczej nie jest...

Do przeżycia. Gorzej, jeżeli rwie swoimi pazurkami moje ubrania.
Lubię, kiedy mnie gryzie. Wygląda wtedy jak żmij. <3


take napisał(a):Tak samo nie jest miły kontakt z wydalinami tego słodkiego zwierzątka

Kupki mojego kociaka nie są dla mnie tak odstręczające jak wymioty. Na szczęście nie ja zajmuje się sprzątaniem rzygowin. :P
Reynevan
Offline

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 20 lut 2016, 17:57
Masz rację :) Jeśli chodzi o wydaliny, ślinę i inne kocie czy w góle zwierzęce śluzy to mnie juz nic nie wzrusza :P Miałam do czynienia z tyloma sytuacjami, że nawet nie było czasu na rękawiczki.

I zabijcie mnie ale psi mokry nos to najcudowniejsza rzecz, koci też... i nawet jak mi prychnął nie raz w twarz wąchając to jakoś specjalnie mnie nie odrzucało... co inne go z ludźmi... :? Niech ktoś kichnie koło mnie albo robi coś nieestetycznie... fu :x
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1067
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Evia 20 lut 2016, 21:19
Reynevan, świetny avatar :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1992
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez cyklopka 20 lut 2016, 21:45
Rosa26, nienawidzę odgłosu kichających ludzi, a kichające zwierzęta są pocieszne :105:




Dziwne, że ludzie myślą, że koty drapią. Że tak podchodzą i przesuwają łapą z pazurami po ciele. Zwykle jest inaczej, kot chce ugryźć zębami, więc podtrzymuje część ciała ofiary łapami, żeby dosięgnąć pyskiem, człowiek kaleczy się wyrywając rękę czy nogę z pomiędzy pazurów.

Moja jedna kotka gryzie lekko, dla zabawy/sportu, druga tylko jak ją coś mocno wk*** albo zaboli, ale mocniej niż niejeden mały pies. Ostatnio u weta jak jej usuwał wrastający pazur, to mi przegryzła i zakaziła naczynie limfatyczne i musiałam brać tydzień antybiotyk i leki p/zapalne.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8671
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Koty domowe

przez Reynevan 20 lut 2016, 22:50
Evia, dzięki. :)


cyklopka napisał(a):Dziwne, że ludzie myślą, że koty drapią. Że tak podchodzą i przesuwają łapą z pazurami po ciele. Zwykle jest inaczej, kot chce ugryźć zębami, więc podtrzymuje część ciała ofiary łapami, żeby dosięgnąć pyskiem, człowiek kaleczy się wyrywając rękę czy nogę z pomiędzy pazurów.

Skąd wiesz, co inni mają na myśli? Drapanie jest drapaniem.
Reynevan
Offline

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez cyklopka 20 lut 2016, 23:05
Reynevan napisał(a):Skąd wiesz, co inni mają na myśli? Drapanie jest drapaniem.

Stąd wiem, co inni mają na myśli, bo czasem do mnie mówią.
Na przykład: "Ugryzła?! Myślałam, że podrapała!" <-- to jest informacja od osoby, co myślała, kiedy dowiedziała się o moim skaleczeniu.

Nigdy nie widziałam, żeby kot celowo podchodził i drapał człowieka samą łapą. (Nie liczę ugniatania, czy ostrzenia pazurków o spodnie). Zadrapania pazurami zdarzają się najczęściej, kiedy kot wyślizguje się z rąk albo traci równowagę na człowieku, albo kiedy próbuje złapać za rękę lub nogę i przytrzymać, żeby ją ugryźć.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8671
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Koty domowe

przez Reynevan 20 lut 2016, 23:27
No dobrze, rozumim. :smile:
Reynevan
Offline

Koty domowe

przez Kot_ 21 lut 2016, 01:19
Rosa26 napisał(a):Masz rację :) Jeśli chodzi o wydaliny, ślinę i inne kocie czy w góle zwierzęce śluzy to mnie juz nic nie wzrusza :P Miałam do czynienia z tyloma sytuacjami, że nawet nie było czasu na rękawiczki.

I zabijcie mnie ale psi mokry nos to najcudowniejsza rzecz, koci też... i nawet jak mi prychnął nie raz w twarz wąchając to jakoś specjalnie mnie nie odrzucało... co inne go z ludźmi... :? Niech ktoś kichnie koło mnie albo robi coś nieestetycznie... fu :x
heh, tez lubie mokre nosy jak mnie niuchają i kocie łapki jak mnie ugniatają i zapach psich śmierdzacych łap też :) Mam dwa duże psy i dwie kocice czarne jak smoła :>
Kot_
Offline

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 21 lut 2016, 01:45
Reynevan napisał(a):Evia, dzięki. :)


cyklopka napisał(a):Dziwne, że ludzie myślą, że koty drapią. Że tak podchodzą i przesuwają łapą z pazurami po ciele. Zwykle jest inaczej, kot chce ugryźć zębami, więc podtrzymuje część ciała ofiary łapami, żeby dosięgnąć pyskiem, człowiek kaleczy się wyrywając rękę czy nogę z pomiędzy pazurów.

Skąd wiesz, co inni mają na myśli? Drapanie jest drapaniem.


Nie całkiem. Jak na przykład kot podchodzi do mebla czy dywanu i zaczyna skrobać a ludzie często nazywają to ostrzeniem pazurów, to nie tyle jest ostrzenie pazurów co pozostawianie swojego zapachu, znaczenie terenu. Między palcami, poduszkami. kociaki mają gruczoły zapachowe. Oczywiście zapachy te wyczuwają tylko one. Ludzie często przeganiają kociaki bo niszczą tym meble. NIeco pomaga przycinanie pazurków ale to różnie. Szarą nauczyłam używać drapaka, ale zrobiłam to jak była dzieciakiem. Z czarną już nie jest to takie proste niestety bo ją przygarnełam jako dorosłą i do tego z niezła traumą więc wyprowadzanie jej z tego było mozolną pracą.


Jeśli chodzi o chwytanie pyszczkiem to jest boskie :D Szara robi tak, jak na przykład chce wejść do nas na kolana a my zajęci raczej wolimy, żeby tym razem zrezygnowała i twardo jej nie wpuszczamy. Ona wtedy podpiera się o nasze nogi przednimi łapkami i chwyta nas śmiesznie zębiskami za ręce lub policzek :P Całkowicie bezboleśnie. Jedne koty uzywają tego jako kociej pieszczoty a inne właśnie się czegoś domagają, jeszcze inne raz tak, raz tak :P

Kocie, smrodek tuptów mnie nie bierze :P ale same tupty mnie rozwawalają... rozczulam sie jak szurnięta. A juz jak tym tuptem dotknie to odlot i te miękuchne poduchy.... :D

Cyklopka myślę, że ogólnie sporo zachowań zwierząt jest bardzo prostych do wyjasnienia, tylko my (gatunek ludzki) z jakichś przyczyn sobie to utrudniamy. Np. dlaczego kot włazi na stół? Proste... bo jego wielkość naturalna powduje, ze mało co widzi... spróbujmy sobie zejść fizycznie na poziom wielkości kota... No ciekawe czy nie patrzylibyśby, żeby wleźć wyżej... a tu jakaś ciemnota szeleści gazetą i przegania :lol: Moje włażą wszędzie ale nie pozwalam wylizywać talerzy na przykład. Znów nie brzydzi mnie jak któraś myśląc, że nie widzę (bo jak widzę to raczej nie kombinują) chwyci mi pycholem bułkę. Szara lubi jabłka :P
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1067
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Koty domowe

Avatar użytkownika
przez Rosa26 21 lut 2016, 02:01
Obrazek


Obrazek


No, to udało mi się jedną dziewczynę "wrzucić" :D
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1067
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Koty domowe

przez Reynevan 21 lut 2016, 09:29
Rosa26 napisał(a):Nie całkiem. Jak na przykład kot podchodzi do mebla czy dywanu i zaczyna skrobać a ludzie często nazywają to ostrzeniem pazurów, to nie tyle jest ostrzenie pazurów co pozostawianie swojego zapachu, znaczenie terenu. Między palcami, poduszkami. kociaki mają gruczoły zapachowe. Oczywiście zapachy te wyczuwają tylko one. Ludzie często przeganiają kociaki bo niszczą tym meble. NIeco pomaga przycinanie pazurków ale to różnie. Szarą nauczyłam używać drapaka, ale zrobiłam to jak była dzieciakiem. Z czarną już nie jest to takie proste niestety bo ją przygarnełam jako dorosłą i do tego z niezła traumą więc wyprowadzanie jej z tego było mozolną pracą.

Miałem na myśli drapanie jako zjawisko per se, a nie jego cel. Albo inaczej: drapanie jako funkcja stanu, a nie proces. ;)

Śliczne kociaki swoją drogą. :D
Reynevan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do