Pytanie do pań.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Pytanie do pań.

przez emilk 10 lip 2015, 15:45
Mam do was pytanie czy odczuwacie po dłuższym czasie bycia z kimś cos takiego jak przyzwyczajenie ? No ze te uczucie które pierwotnie bylo na poczatku slabnie i przechodzi w takie przyzwyczajenie do drugiej osoby.
emilk
Offline

Pytanie do pań.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lip 2015, 15:49
Bonsai, spox, kobiety tez sprzataja po facetach bo sa jakby zakochane... I czesto facet posprzata tak, ze trzeba po tym sprzataniu sprzatac dodatkowo :/ imo kobiety czuja sie odpowiedzialne za dom i szczescie rodzinne wiec wlasnym kosztem bierze na siebie wiekszosc obowiazkow. Za syf bedzie napietnowana ona, nie mąz len.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Pytanie do pań.

przez ego 10 lip 2015, 15:51
bonsai, na szczęście zakochanie to stan przemijalny. ;)
Pytanie dlaczego kobiety to kontynuują, pomimo tego, że zakochanie im przejdzie. Czy faceci nie są w nich zakochani, skoro im nie usługują?

Ps. Drogie Panie, nie bójcie się mi odpowiadać, ja tylko próbuję Was zrozumieć. Postaram się Was nie zjeść. :smile: Ja też byłam wychowywana w nurcie, że to kobieta ma obsługiwać faceta, jednak od samego początku, wywoływało to we mnie jakąś awersję. Jestem ciekawa dlaczego w "99%" kobiet, to nie wywołuje wstrętu , a nawet jest uważane za coś właściwego i pożądanego, coś co realizują potem z satysfakcją w życiu...A może bez satysfakcji, tylko nikomu o tym nie mówią, bo przecież tak powinno być? To jak to jest?

bittersweet, a kto piętnuje?
Ostatnio edytowano 10 lip 2015, 15:54 przez ego, łącznie edytowano 2 razy
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pytanie do pań.

przez emilk 10 lip 2015, 15:52
Czasem jest tak ze gdy facet posprząta jeszcze gorzej to wygląda :P kobiety wydaje mi się sa bardziej precyzyjne jesli chodzi o pozadek,no chociaż sa faceci którzy sa bardzo pedantyczni ;)
emilk
Offline

Pytanie do pań.

przez emilk 10 lip 2015, 15:54
Nie bójmy sie wypowiadać,nikt nas za to nie zlinczuje:P chyba ;)
emilk
Offline

Pytanie do pań.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lip 2015, 16:00
Ego, wiesz doskonale kto pietnuje, przede wszystkim inne kobiety. Dlaczego ? Bo w mojej opinii sa glupie i niesolidarne; zwracaja sie przeciwko sobie, zamiast wyegzekwowac cos od facetow.No i czesc kobiet sama jest zwolennikiem tradycyjnego podzialu rol, jeczac przy tym jakie sa zmeczone i przepracowane.Ale łatwiej robic z siebie meczennice matke polke, niz zawalczyc o swoje.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Pytanie do pań.

przez ego 10 lip 2015, 16:08
bittersweet, no wiem, pytałam oczywiście retorycznie. Tak czy owak nie spodziewałam się z Twoich ust, tak radykalnych słów o kobietach. :D Pewnie teraz matki polki, które Cię czytają, klną na Ciebie, jako na nawiedzoną feminiarę, z wyprawnym przez lewicową ideologię mózgiem. :mrgreen:


Albo jeszcze inna kwestia, osobiście jak mnie czasem najdzie, to lubię sobie coś specjalnego ugotować. Natomiast znam wiele kobiet, dla których gotowanie samej sobie, czy robienie czegoś tylko dla siebie, to jakaś abstrakcja, czemu?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Pytanie do pań.

przez mada1987 10 lip 2015, 16:18
ego napisał(a):mada1987, ale ja nie rozumiem, co ma do tego perswazja. Jak dla mnie człowiek, tym się m.in różni od świni, że jak nasra to po sobie sprząta i nie trzeba mu takich rzeczy specjalnie tłumaczyć. Czyżby niektórzy faceci nie różnili się zbytnio w tej kwestii od wieprzy, którym nie dość, że trzeba dać żreć, to jeszcze sprzątać łajno, bo inaczej będą się w nim taplać?

Tym bardziej nie rozumiem, co ma do tego miłość, czyżby to była miłość jednostronna? :P

Akurat jestem wychowana tak, że kobieta dba o faceta i dom, a facet o nią i dzieci, głównie finansowo, więc to kobieta zajmuje się tym ogniskiem domowym, żeby w domu było przytulnie i pachnąco.
No właśnie, a skąd się taki model wychowania wziął?


Odpowiem za siebie. Wychowałam się bez matki i jako takich wzorców kobiety nie miałam, bo mój tata miał kilka różnych kobiet. Co do niego, to widziałam jego poświęcenie dla mnie i potem będąc większą też starałam się dbać o niego, gotować etc., bo mój ojciec własnie taki leń dwie lewe ręce, tak wychowany przez babcię, że facet nic nie musi. Jednak on nigdy nie kazał mi sprzątać, ani nic robić w domu, jak nie miał baby, to jedliśmy na mieście, jak ktoś posprzątał to było posprzątane, czasem to robiła babcia i nie było spiny :), a jak miał kobiety to one naturalnie się wczuwały w rolę pań domu, gotowały i prały, a on dawał wszystkim pieniądze i czasem coś naprawił. Brał na siebie np.zawożenie nas, robienie zakupów czasem, ale generalnie wszystkie "kobiece robótki" zostawiał swoim kobietom. Żadna nie narzekała. Mi by było osobiście wstyd prosić swojego faceta, żeby robił pranie albo gotował za mnie, czy prasował albo mył podłogi. Takie drobiazgi, jak wynieść za sobą talerz, czy skarpetki, to kwestia higieny i kultury i o ty nie mówię, ale domowe porządki raczej kobieta powinna robić, facet może pomóc, jak ma ochotę :P. Nawet jak goście przychodzą, to chwalą panią domu za porządek wystrój, mało kto wpadnie na pomysł, żeby faceta komplementować, jak pięknie wysprzątał :P, tak samo jak nie powiedzą pani domu, że zrobiła piękną półkę, czy naprawiła auto. Oczywiście takie rzeczy się zdarzają, są babki, które lubią grzebać pod maską i faceci, których pasją jest kupowanie nowych ściereczek do kuchni, ale to raczej rzadkość :P więc nie ma się co dziwić tradycyjnemu modelowi :P ja tam w żadne dżendery nie wierzę :P chory wymysł współczesnych "postępowców" wywracanie świata na głowie.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Pytanie do pań.

przez ego 10 lip 2015, 16:19
emilk, Ty pewnie jesteś też z grona, tych rzadko spotykanych, pedantycznych facetów, skoro widzisz różnicę pomiędzy posprzątaniem przez pedantyczną kobietę, a przeciętnym facetem? ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Pytanie do pań.

przez bonsai 10 lip 2015, 16:19
Oj tam, oj tam. W czasach metroseksualnych mężczyzn i wojujących feministek te podziały się zacierają. Przyjemniej jest gotować dla siebie i dla kogoś. Często zrobi się też więcej niż się zamierzało i trzeba wyrzucać, gdy żadnej przyjaznej gębuli nie ma w okolicy.

Ja mam wrażenie, że obwinianie kobiet tudzież ich piętnowanie za stan domu, to domena starszego pokolenia (naszych mam i ojców, że o babciach i dziadkach nie wspomnę). Obecnie częściej można spotkać roszczeniową postawę kobiet (niewiele z siebie dam, ale Ty i tak noś mnie na rękach :P).
bonsai
Offline

Pytanie do pań.

przez mada1987 10 lip 2015, 16:23
Jednak żyjemy w biednym kraju i wszystko zostaje zaburzone, bo z pensji męża nie wystarcza na spokojną egzystencje, więc kobieta zamiast zajmować się domem i wychowaniem dzieci musi tyrać. Dzieci często wychowują dziadkowie, a faceci wchodzą w role kobiet, kobiety w rolę facetów i wszyscy są poirytowani :)
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Pytanie do pań.

przez mada1987 10 lip 2015, 16:26
bonsai napisał(a):Oj tam, oj tam. W czasach metroseksualnych mężczyzn i wojujących feministek te podziały się zacierają. Przyjemniej jest gotować dla siebie i dla kogoś. Często zrobi się też więcej niż się zamierzało i trzeba wyrzucać, gdy żadnej przyjaznej gębuli nie ma w okolicy.

Ja mam wrażenie, że obwinianie kobiet tudzież ich piętnowanie za stan domu, to domena starszego pokolenia (naszych mam i ojców, że o babciach i dziadkach nie wspomnę). Obecnie częściej można spotkać roszczeniową postawę kobiet (niewiele z siebie dam, ale Ty i tak noś mnie na rękach :P).


No są takie, ja się nie utożsamiam z feministkami. Dla mnie zadbać o atmosferę w domu to zaszczyt i kwestia honoru. Czułabym się niezręcznie, gdyby ktoś mnie w tym wyręczał :P. Tak samo pewnie jak niejeden facet, którego babka by lepiej znała się na samochodach, czy czymś takim :P. Facet się może poczuć wykastrowany, jak się mu zabierze jego zabawki, a ja bym się czuła nie dość dobrą kobietą, gdybym nie radziła sobie ze zwykłym zadbaniem o dom, zrobieniem smacznego posiłku dla rodziny etc.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Pytanie do pań.

przez ego 10 lip 2015, 16:29
mada1987,

Żadna nie narzekała
To nie jest dowód, że im było dobrze.

więc nie ma się co dziwić tradycyjnemu modelowi
No mnie on właśnie dziwi, zawsze dziwił, nawet gdy nie miałam pojęcia o istnieniu jakiś "dziwnych dżenderów" czy "nawiedzonych feminiar" . I jestem ciekawa dlaczego, mnie to dziwiło i dziwi, a przeciętnej kobiety nie dziwi...a nawet uważa, że tak jest słusznie...

mada1987, czyli rozumiem, uważasz jak emil, że istota kobiecości zawiera się w dbaniu o dom i usługiwaniu facetowi?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Pytanie do pań.

przez emilk 10 lip 2015, 16:36
Ego nie jestem pedantem,czasem panuje balagan lubie miec wszystko pod reka :P
emilk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do