agresywne psy

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

agresywne psy

przez Aranjani 20 maja 2015, 17:54
Candy14, :great:

bosz... tak Was czytam i zastanawiam się co by tu napisać.

Introwertyczka, nie masz racji. To Ty jako własciciel psa musisz nad nim panować. Kogoś kto przechodzi obok nie interesuje czy pies jest po przejsciach czy nie. Ty jestes odpwoiedzialna za swojego psa i to Ty musisz sie liczyc z konsekwencjami jesli kogos zaatakuje.
Popadasz w jakas skrajnośc pisząc o samopoczuciu psa... to ze cos psa przestraszy... trudno... takie zycie. W tym momencie trzeba zadbac o psa, nauczyc go reakcji na pewne zdarzenia, socjalizowac z pewnymi rzeczami, które sa obecne na codzien przy spacerach. Jest to długa i monotonna droga ale da się... jesli sie chce.

jetodik, Zgadzam si e z Toba. Właściciel powinien panowac nad psem. Nie wazne czy obok przechodzi pijak czy małe dziecko.
Aranjani
Offline

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 20 maja 2015, 20:24
Miałem kiedyś psa kundla, tak ze 30 cm wysokości miał a rzucał się na wilczury. Kiedyś uciekł z podwórka, po półtora metrowej siatce przeszedł (widziałem jego próby przechodzenia przez tą siatkę) i wyszedł na ulicę, i akurat zauważyłem jak gryzł się z jakimś wielkim psem ale nie to żeby tylko on dostawał baty, tamten też został sponiewierany. Nie mogłem ich rozdzielić, ile ja się nakrzyczałem... Inni mi mówili, że też widzieli jakąś sytuację, że gryzł się z innymi psami. Prawdziwy bandzior z niego był. Nie chciał siedzieć na podwórku, zew wolności kazał mu przechodzić przez płoty, przegryzać siatkę i podkopywać ją. Na smyczy też nie chciał chodzić, na panny wolał chodzić samemu:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

agresywne psy

przez ala1983 23 maja 2015, 14:23
Bardziej mnie odrzucają agresywni, nienawistni, fałszywi ludzie niż psy, ludzie za największym zagrożeniem na tej planecie i dla tej planety.

Dokladnie. A i do agresji psa tez czlowiek sie przyczynia. Tak jak napisala Kaja, szkoda, ze niektorych charakterow ludzkich nie mozna uspic.

Jetodik, widac, ze nie lubisz zwierzat. Czyzby wyrzadzili ci w zyciu wieksza krzywde niz ludzie?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez mark123 23 maja 2015, 14:34
Przyczyną nielubienia nie musi być skrzywdzenie. Np. ja nie zaznałem od zwierząt żadnych przykrości, a odczuwam do nich (szczególnie do psów) "10 razy" większą nienawiść niż do ludzi.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

agresywne psy

przez Introwertyczka 23 maja 2015, 15:06
Jak mówi stare chińskie przysłowie: pies, którego się karmi, wykazuje więcej wdzięczności niż człowiek, któremu się pomaga. To jedno z najprawdziwszych przysłów. Jak ktoś tego nie dostrzegł, to widocznie nigdy w życiu zwierzaka nie miał nawet przez krótki czas.
Introwertyczka
Offline

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 23 maja 2015, 15:10
abrakadabra xx napisał(a):Miałem kiedyś psa kundla, tak ze 30 cm wysokości miał a rzucał się na wilczury. Kiedyś uciekł z podwórka, po półtora metrowej siatce przeszedł (widziałem jego próby przechodzenia przez tą siatkę) i wyszedł na ulicę, i akurat zauważyłem jak gryzł się z jakimś wielkim psem ale nie to żeby tylko on dostawał baty, tamten też został sponiewierany. Nie mogłem ich rozdzielić, ile ja się nakrzyczałem... Inni mi mówili, że też widzieli jakąś sytuację, że gryzł się z innymi psami. Prawdziwy bandzior z niego był. Nie chciał siedzieć na podwórku, zew wolności kazał mu przechodzić przez płoty, przegryzać siatkę i podkopywać ją. Na smyczy też nie chciał chodzić, na panny wolał chodzić samemu:)


A pomyślałeś o kastracji? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 23 maja 2015, 15:26
Pozwolę sobie na mały komentarz.

Mam taką nadzieję, że kiedyś w Polsce nadejdą czasy, w których społeczeństwo zacznie podchodzić odpowiedzialnie do swoich czworonogów i wreszcie zaczną kastrować psy i koty.
Zastanawialiście się skąd się biorą kundelki w schronie? skąd tyle bezdomności wśród kotów i psów?
Dlatego, że ktoś nie dopilnował, sunia uciekła, piesek pokrył, pojawiły się szczeniaczki i tak dalej i dalej...

Dodatkowy problem pseudohodowli, walka z wiatrakami, czy taki handlarz zastanawia się co się dzieje póżniej ze szczenaikiem? Czy nie zostanie dalej rozmnożony aby "tworzyć" dalej pseudorasowce? Nie, dla niego liczy się tylko kasa.

Hodowle zrzeszone w jedynej prawdziwej organizacji FCI, powinny mieć wpis w umowach kupna-sprzedaży , czy dany osobnik jest przeznaczony do hodowli czy nie, jeśli nie, kastracja. Tak jest w przypadku kotów w FPL.
Co do agresji, to faktycznie, tak jak zostało już napisane, WYŁĄCZNIE właściciel odpowiedzialny jest za czworonoga. Jeśli nie jesteś na tyle odpowiedzialny, aby dobrze ułożyć psa, nie miej go wcale.
W przypadku rasowców sprawa jest o tyle prosta, iż rasy powszechnie uznane za agresywne MUSZĄ przejść testy psychologiczne, aby zostać dalej dopuszczone do hodowli, osobniki , które takich testów nie przechodzą, są eliminowane z dalszej hodowli.

Ale są pseuduchy...i nieodpowiedzialni ludzie, którzy takie psy kupują :twisted:

Natomiast kundelek ze schronu, czy fundacji może, ale nie musi , być mieszanką wybuchową i może pojawić się problem.
I tu wracam do początku swojego postu, zakładając iż każdy wlaściciel, który nie prowadzi hodowli, wykastrowałby zwierzaka, nie byłoby kundelków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 23 maja 2015, 15:27
Nie ma psów agresywnych, są natomiast nieodpowiedzialni ludzie :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez jetodik 23 maja 2015, 15:53
ala1983,
Jetodik, widac, ze nie lubisz zwierzat. Czyzby wyrzadzili ci w zyciu wieksza krzywde niz ludzie?


ależ to nieprawda! uwielbiam zwierzęta, no może nie wszystkie, ale psy akurat bardzo, sam przez większość życia miałem różne psy, tylko nie przysłania mi to oczu i doskonale zdaje sobie sprawe, że są agresywne, które stanowią zagrożenie i wiele z nich już pogryzło ludzi.
Ty tego nie dostrzegasz Ala? Czy trzeba Ci wklejać te różne drastyczne doniesienia prasowe? A może zdjęcia ran po pogryzieniach?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

agresywne psy

przez ala1983 23 maja 2015, 15:58
jetodik, Dostrzegam. Ale jakos duzo wiekszy problem widze w ludziach.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 23 maja 2015, 16:02
powiem poważnie , zawód rakarza , wyłapującego bezpańskie psy , a potem ich usypianie mógłbym wykonywać z miłłością i zaangażowaniem ,,, oczywiście nie za darmo .Ale może bym się wtedy do czegoś przydał Społeczeństwu , a i zarazem spełnił duchowo . I wali mnie co o mnie pomyślicie , mam to w dupie !
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

agresywne psy

przez ala1983 23 maja 2015, 16:08
Kalebx3, Ja to samo moglabym wykonywac, ale na ludziach !
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 23 maja 2015, 16:11

Kalebx3, Ja to samo moglabym wykonywac, ale na ludziach !

pogorszyło Ci się ? :evil:
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez jetodik 23 maja 2015, 16:11
ala1983,
jetodik, Dostrzegam. Ale jakos duzo wiekszy problem widze w ludziach.

wszystkim trzeba się zajmować osobno ;)
bo to tak jakby ktoś chciał umyć łazienke i wysprzątać kuchnie.
bierze się za mycie łazienki to żona mówi mu że kuchnia jest też brudna.
w porządku ale łazienke i tak i tak trzeba umyć.

Kalebx3,
a masz do tego odpowiednią brawure? bo co byś zrobił gdyby amstaff wyszczerzył kły, albo jakiś kaukaz?
ja tam bym się peniał takiej roboty no i swoją drogą mimo wszystko sumienie by mi nie pozwoliło.
wole aby ktoś inny sobie brudził tym ręce...
czyli nie lubisz psów? z jakiegoś konkretnego powodu?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 9 gości

Przeskocz do